Forum > Tucson JM
Tucson - opadający pedał hamulca
Piotrek79:
Jak miałem Niemca i Japonca to mówiłem, że koreanskie to jest jakieś goofno.Kupiłem koreanca i mogę powiedzieć że niczym nie ustępuje.
Shadows:
Stan hamulców się znów pogarsza czyli dokładnie jak opisywano - kilkaset kilometrów i pedał znów opada niżej i coraz niżej.
Ktoś rozwiązał ten problem i zna przyczynę usterki?
Wczoraj miałem przegląd, hamulce żyleta nadal, ale już widzę, że bierze coraz niżej.
Shadows:
Powrót usterki, jechałem na trasę 250km w jedną stronę i w połowie padły hamulce. Coś pięknego jechać kolejne ok 350km bez hamulców :)
Pewnie znów zapowietrzony układ, drugi raz. Myślę, że jakby fadromą zapiął to wyrwie wadliwe elementy podwozia.
Rozbiorę znów i zobaczę, może trzeba klocki wymienić, może gotują płyn albo ciul wie co się tam dzieje, minęło wiele miesięcy bez problemów i nagle ni z gruchy ciach.
Shadows:
Po rozebraniu zacisku prawej strony okazało się, że skorodowany jest tłoczek przez co klocek nie odbijał i gotowało płyn co powodowało zapowietrzenie układu. Problem pojawiał się na długich trasach.
Zamontowałem reperaturki na przód, nowe klocki i nowy płyn, mam nadzieję, ze będzie ok. Przy okazji sprawdziłem tył i wyregulowałem ręczny
Mirek:
No i autko będzie znów bezawaryjne - a ja zrobiłem kolejne 20 tys kilometrów i zero problemów. Nie chcę żadnego japońca ani niemca :-)
Nawigacja
[#] Następna strona