Forum > Tucson JM
Tucson - opadający pedał hamulca
piter:
U mnie po wymianie pompy przy mocnym nacisku pedał daje się opuścić kilka centymetrów , ale już nie do samej podłogi. Czy to też źle?
Hamulce o wiele skuteczniejsze. Wcześniej nawet nie wiedziałem, że mam ABS, bo nie szło zablokować kół tak słabo hamował
Pompę kupiłem używkę za 70zł, bo nowa to koszt 1300zł. Komplet naprawczy 250zł.
Ps.
No i znowu jestem w czarnej dupie. Dzisiaj trochę pojeździłem i wszystko wróciło do normy. Pedał może nie wpada, ale daje się wdusić prawie do podłogi. Co gorsze hamulce znowu takie jak przed wymianą pompy czyli są, ale dupy nie urywa. Mimo, że jezdnia mokra koła nie blokują się. Auto bardziej zatrzymuje się niż hamuje. Nie ma tzw stawania dęba.Tam gdzie trochę jest śniegu ABS załącza się.
Pokusiłem się i rozebrałem na czynniki pierwsze tą pompę którą wyjąłem (moją nie kupioną na szrocie).
Wszystkie gumki w stanie idealnym. Brak śladów uszkodzeń. Czyli to nie pompa hamulcowa.
Koledzy co dalej? Muszę mieć te hamulce jak należy. Czy jest sens ponowne odpowietrzanie po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów czy to nic nie zmieni?.
Co by tu jeszcze zrobić?
Tak na marginesie FOX woła za zestaw naprawczy 250zł. Potrzebnych jest kilka uszczelek
Shadows:
Kolejne usterka u mnie, to samo co w tym i kilku innych tematach na frazę "hamulce" w dziale Tucson JM. Powoli zaczynam wśród znajomych nazywać to auto koreańskim szrotem.
Do rzeczy, hamulce słabe, pedał spada do podłogi, ale gdy podpompuję jest żyleta, zero wycieków, ubytków.
W okolicach pompy ABS słychać cykanie przy naciskaniu co ok 5 sekund. Nie ma żadnych przedmuchów z pompy ABS, szukaliśmy z kumplem wszędzie, nigdzie nic nie dmucha, nie cieknie więc są dwie opcje:
- bąbel powietrza, stary płyn etc, odpowietrzenie i wymiana płynu da radę
- walnięta pompa ABS, poszedł oring wewnątrz
Zacznę od odpowietrzenia, ale czuję, że to na niewiele się zda i do regeneracji pójdzie pompa (tzn kupię używkę a swoją dam do regeneracji na zaś bo nie mogę się pozbawić auta na tyle czasu). Płyn przy okazji zmienię całkowicie, najwyżej stracę 18zł (Organika DOT4 1l)
Dam znać co było.
Piotrek79:
Uu to musiałeś trafić na jakiś słaby egzemplarz.
Ja jak na razie złego słowa nie dam powiedzieć na koreańska myśl techniczna.
Kiedyś tam kiedyś miałem taki sam przypadek tylko nie pamiętam w jakim samochodzie i winna była pompa hamulcowa.
Padły uszczelnienia wewnątrz niej między sekcjami.
Też nic nie ciekło a pedał wpadał w podłogę.
Mirek:
Będę bronił Tucsona - w niecałe dwa lata zrobiłem prawie 40 tys km - po kupnie założyłem gaz - co 10 tys km kontrola instalacji gazowej, wymiana filtrów oraz oleju - dbasz to masz - autko pali na dotyk - żadnych problemów - koszty tylko eksploatacyjne :-)
Shadows:
Hamulce po odpowietrzeniu wróciły do normy. Płyn nie był ani brudny ani zły.
Nie wiem jakim cudem się zapowietrzyły (w lewym przodzie poszły bąble powietrza), podejrzewam, że w pompie ABS mógł się zawiesić jakiś zaworek, znalazłem też problem z prawym zaciskiem, klocek tarł o tarcze.
Panowie, bronić możecie bo to fajne autko jest, ale chyba nie mieliście nigdy Toyoty czy rasowego "niemca" i nie macie porównania.
Nawigacja
[#] Następna strona