Forum > Tucson JM

Zepsuta sonda lambda, duże spalanie, LPG

<< < (10/13) > >>

arapaho:

--- Cytat: "kosmos2011" --- Bank1/Sensor1 czyli ta przed katalizatorem. .
.
--- Koniec cytatu ---

a nie  obie są przed...

kosmos2011:
Bank (może być 1 lub 2) to rząd cylindrów w V6 są dwa, a Sensor 1 przed katalizatorem, Sensor 2 za katalizatorem.

marcin899:
kosmos2011
dzięki Ci bardzo za pomoc,
Chyba wiem co jest....
Niedawno miałem wyciek plynu chłodniczego- wtyczki pokazane na Twoim zdjęciu (H02S) mam totalnie zalane. Nie skojarzyłem, że maja one coś wspólnego z sondą.... Myślę, że to jest przyczyną.
Wkrótce czyszczenie ;)  8-)
Podrawiam

[ Dodano: 2017-02-18, 11:54 ]
niestety po czyszczeniu wtyczek zalanych płynem check powrócil.
musze szukac gdzie indziej
Poza checkiem nie ma innych objawów, spalanie w normie, dynamika również.
Gaz strojony na korekty OBD i z sonda AFR w OL.
check pojawił się kilka dni po wymianie cybantów na wężach od chlodnicy.
Nic innego nie było robione w okolicach silnika...

kosmos2011:
Żeby ktoś przeczytał to co dopisałeś do postu [ Dodano: 2017-02-18, 11:54 ]  w momencie gdy Twój post jest ostatnim w temacie musisz:

Po dopisaniu poprzez funkcję odpowiedź trzeba wejść w EDYTUJ (z prawej strony postu) zaznaczyć całą treść postu, następnie iksem koło edytuj trzeba skasować cały post i na końcu poprzez odpowiedź należy wkleić całą treść i ponownie wysłać. To co zrobiłeś dotychczas powoduje że post wyświetla się jako przeczytany i nikt nie wie że coś dopisałeś.

Jak kasowałeś błąd?

Sprawdź napięcie na wtyczce sondy.
.
.

marcin899:
bład sam znikał.
ostatnio skasował mi go znajomy warsztat , komputerem.
Niestety czek od wczoraj razi po oczach caly czas, juz nie znika...
Lekkie zamulenie w cl, w ol moc jest w porządku, pewnie zasluga strojenia z Afr....
doszło jeszcze wolne opadanie obrotów...

Domyślam się ze jednak sonda padla albo przewód od sondy bardziej uszkodzilem :-)
jutro dzwonie do facha, sam tego nie rozwiążę

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej