Forum > Sonata

[Sonata EF] Jakie sanki/wózek Sonata 1999 2.0

(1/3) > >>

lapa:
Witam,

Zakupiłem Sonacię miesiąc temu. Wczoraj rozleciał mi się wózek (okazało się, że był już spawany, zwyczajnie kolo prawie odpadło ;). Czas na nowy, lepszy, wzmocniony i przygotowany aktykorozyjnie. Się zrobi i będzie spokój, mam nadzieję.

Potrzebuję informacji jaki wózek jest mi potrzebny.  Wg stronki link i użyciu przy wyszukiwaniu nr nadwozia wypada na parta 62405-38100.

I teraz zapytanie, czy konieczny jest dokładnie ten part, czy jakbym nie mógł znaleźć właściwego to można by zakupić np, te poniższe party i również by pasowały po jakichś załóżmy małych modyfikacjach typu nawiercenie otworu albo przyspawaniu jakiegoś elementu montażowego, ale to ostatecznie.

I pytanie drugie, czy wózek od V6 by pasował?

http://allegro.pl/sanki-kolyska-wozek-lawa-hyundai-sonata-2-5-v6-99r-i3251571792.html

Widać, że są trzy wózki i użyć należy takiego niezależnego od wersji ale zależnego od okresu kiedy został wyprodukowany.

Ten do mojego jest akurat najdroższy 2900zł w fox.rzeszow.pl, a inne 1500-1900.


Pozdrawiam serdecznie

raf_bud:
To musiales w niezla dziure wjechac, bo na prostym to niewykonalne, aby wozek sie rozlecial. Od V6 wozek nie bedzie pasowal raczej.

lapa:
Było parę dziur rzeczywiście, po lesie się jeździło, choć i po wyruszeniu z domu jakoś już opona na zakręcie jakoś podejrzanie zapiszczała. Okazało się, że przeżarty nieźle, już raz spawany, montują właśnie w warsztacie. Kupiłem ten z aukcji po uprzednim kontakcie z serwisem aso, bo sprzedawca miał nr nadwozia i datę produkcji i pasował part wg stronki którą podałem wyżej i wg aso.

raf_bud:
Myslalem, ze od V6 nie bedzie pasowal, bo to troche inny silnik gabarytowo.
Poza wozkiem nic nie urwales? Sporo wyszedl wozek + naprawa?
Moze masz gdzies fotki swojej Sonatki? Ja chce kupic 2002 rok po lifcie z silnikiem 2.7 tylko ta blacharka to jakies nieporozumienie.

krisss.79:
Witam.
Wiem ze był juz temat korodujących sanek silnika,ale chciałbym was przestrzec żebyście sprawdzali na bieżąco ich stan.Ja niestety miałem nie miłe zdarzenie z ich udziałem,wracając z morza urwało sie mocowanie wahacza dolnego,dobrze ze szybkość nie była duża jakieś 65km/godz, zblokowało prawe kolo i ledwo opanowałem auto,strach pomyśleć co by było gdyż za 5 km miałem drogę szybkiego ruchu.Nie wiem co teraz zrobić czy szukać używanych sanek czy zainwestować w nowe koszt 1950 zł.Na ta chwile mam pospawane łączenie wahacza z belką ,facet który to robił powiedział mi ze ten spaw przetrzyma całe te sanki i żebym sie nie martwił ,ale ja juz straciłem zaufanie do tych sanek,bo przecież nie często sie zdarza taka awaria, a ja nie chciałbym sie zabić lub zrobic krzywdę komuś.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej