Forum > Pony / Excel

Gaśnięcie silnika na wolnych obrotach - Pony 1991 1.5

<< < (2/5) > >>

T_O_M_A_L_A:
A używasz ssania?

piotr87:
z reguły tak (ssania od gazu bo na benzynie nie odpala), ale to nie ma znaczenia czy odpalę z ssaniem czy bez i tak obroty spadają i gaśnie

IgoReCzeK:
Witam. Z tego co pamiętam, to przy gaźnikach jest tak zwana "śruba wolnych obrotów". Proponuję ją wykręcić (licząc ilość obrotów) przeczyścić otwór w który jest wkręcana i zakręcić ją ponownie. Jeśli problem nie ustąpi, wówczas kręcąc nią w lewo czy w prawo ustalasz proporcje mieszanki w gaźniku właśnie na wolnych obrotach. Mam nadzieję, że coś pomogłem. Pozdrawiam Igor.
P.S.
Śruba ta znajduje się na korpusie gaźnika.

T_O_M_A_L_A:
Nie wiem co masz na myśli pisząc "ssania od gazu", ale ssania, które jest normalnie montowane w aucie, też się używa przy odpalaniu na gazie. A jak silnik się rozgrzeje trzyma obroty? Jeśli tak to gaźnik jest dobrze wyregulowany.

Sokół:
Witam. Mój "Konik" tez nienajlepiej znosi niskie temperatury i mam problemy z utrzymaniem wolnych obrotów przy zimnym silniku. Jak zapali to trzeba mu gaz trzymac az sie silnik zagrzeje bo inaczej popyrkocze, obroty pofaluja jak szalone i zdechnie. Zaznaczam, ze odpalam z LPG.

Zauwarzyłem jednak, ze jak zapodam troche ssania (benzynka) to obroty sie wyrównuja i nie gaśnie. Obawiam sie jednak, ze taka praktyka skonczyc sie moze albo wielkim BUUUM, albo trwałym uszkodzeniem silnika. Wie ktos może czy moje eksperymentowanie z mieszanka LPG/benzyna nie rozwali kompletnie auta??

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej