Forum > Lantra
[Lantra J2] Jak wymienić tarcze hamulcowe kół przednich ?
Azahiel:
PAMIĘTAJ, ŻE NOWE TARCZE LUB KLOCKI MUSZĄ SIĘ DOTRZEĆ ZANIM ZYSKAJĄ NORMALNĄ SKUTECZNOŚĆ.
Więc - jazda próbna bardzo rozważnie, najlepiej na bocznej drodze gdzie nie ma ruchu. Szybciej można dotrzeć wstępnie hamulec jadąc na 2 biegu, i przy dość wysokich obrotach normalnie jadąc lewą nogą lekko hamujemy. Kilka razy wystarcza do takiego wstępnego dotarcia. Pełna skuteczność hamulca będzie po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, więc nie szarżuj bo źle się to może skończyć. :evil:
Złośnik:
Przestrzegam przed wymianą samemu tarcz typu CAPTIVE bez dostępu do prasy. W więcej niż 95% nie udaje się. Sam jestem przykładem. Po odkręceniu czterech śrub trzymających piastę do tarczy zabrałem się za wymianę i zacząłem wyprasowywać piastę w sposób godny nie jednego kowala. Przez pół godziny waliłem 2kg młotem i ..... ruszyłem piastę o około 2cm - i koniec, dalej nie poszła za nic. Wprasowałem ją za pomocą ściskacza śrubowego i zostawiłem to dla mechanika - zwłaszcza, że zażyczył sobie 200zł za obie strony.
W tym jest demontaż nadkoli aby odłączyć przewód czujnika ABSu, cała walka z demontażem zwrotnicy, prasa z nowy tarczami i łożyskami, montaż zwrotnicy itd.
Ja akurat mam szczęście, że daję to Darkowi Miśkowi bo inaczej dobrze jest wstępnie poodłączać czujniki i zakazać mechanikowi demontaż czujnika ze zwrotnicy bo - skończy się to jego uszkodzeniem a tym samym około 200zł za czujnik poleci z kiechy...
OuTchOrN:
Ja u siebie również mam tarcze za piastą. Wymieniałem ostatnio łożysko, więc musiałem trochę się pobawić. Rozebrałem wszystko sam, demontaż zostawiłem mechanikowi, który mi w magiczny sposób to rozdzielił. Jak pół roku temu wymieniałem szpilki, to mój ojciec jakoś to samemu młotkiem rozdzielił. Osobiście w Gorzowie podrzucam do znajomego i mi wyprasowuje co chcę za 15 z (sztuka). Nie posiadam czujników ABS.
A tak przy okazji złośnik, te nadkola nieszczęsne... chlapacze z przodu masz? Jak tak to jakiś magiczny sposób by je odkręcić? u mnie śruby w mień zapieczone.
Złośnik:
U mnie poszły spokojnie. Tam są chyba plastikowe spinki w które wchodzą te wkręty, dobrze oczyść, użyj WD, dobrze dobrany bit wsadź do porządnego wkrętaka, przyciśnij i powinno pójść, jak nie to rwij wkręty i zastąp innymi, są w spinkach plastikowych więc i takie też dobierzesz.
Ja też wszystko sam robiłem, rozebrałem wszystko, aż miałem zwrotnicę w rękach, tak z półtorej godzinki roboty - ale to dlatego że i końcówki mam świeże i amortyzator już odkręcałem niedawno i wahacze mam nowe to i sworzeń łatwo wyszedł ze zwrotnicy. Ciężko było odkręcić śruby trzymające tarczę do piasty bo dobrze to zrobić gdy jeszcze zwrotnica jest zamontowana, podłączona do wahacza i amortyzatora, a przegub w piaście - wrzucamy bieg i spokojnie odkręcamy trzymając od wewnątrz tarczy kluczem nakrętki. To było tak już z pół godzinki.
Potem jeszcze godzinę waliłem w piastę od wewnątrz zwrotnicy gdy leżała oparta o tarczę na klockach drewnianych i 2kg młotem waliłem w pobijak z nasadką o średnicy otworu piasty.
Tarcza spokojnie się oddzieliła a piasta nie chciała wyjść. Bojąc się o to, że nie wybiję jej a zniszczę łożysko i unieruchomię auto, złożyłem wszystko i zadzwoniłem do mechanika. To już była 6 godzina zabawy. Dwa razy przywaliłem sobie w rękę młotem, także jak już złożyłem wszystko i usłyszałem, ze za obie strony mechanik chce kwotę dwóch stówek to sobie odpuściłem inne sposoby demontażu piasty.
Zrobiłbym wszystko ale nie znalazłem żadnego uzasadnienia ani zastosowania ewentualnie zakupionej prasy za ok. pół tysiąca zł.
O czujnikach ABS już nie wspominam. Kto wymyślił to,a by wtyczka ABS-u była nad nadkolem, gdzie ani od komory silnika ani bez demontażu większości nadkola się nie obejdzie; ba nawet bez delikatnego traktowania spinek którymi jest przytwierdzona.
Będę musiał zwrócić uwagę na to mechanikowi, żeby nie dał czasem tego do ręki jakiemuś osiemnastoletniemu baranowi bo jeszcze zachce mu się wyciągać czujnik ze zwrotnicy a potem powie, że "...tak już było, było bez czujnika, ba - nawet bez dwóch było".
OuTchOrN:
Te chlapacze są na śrubach, Jedna się odkręciła, druga się rozwaliła (wydarł się krzyżak). Co do śuby. Ja wsadziłem nasadkę, grzechotkę, 2 metrową rurę i poszło bez problemu. Jednak tak jak pisałeś pamiętać, żeby odkręcić przed demontażem zwrotnicy :). Ja zamierzam za 2 tygodnie sprzęgło wymienić bo moje ślizga się jak sanki :) Ale to temat na inny temat:)
Nawigacja
[#] Następna strona