Forum > Sonata

[Sonata NF] Dziwne dźwięki 2005 2.4 16V. Stuki, puki.

<< < (7/11) > >>

Kris:
Czyli mam problem z drugim cylindrem? Tym co ma wartość 10? I to przez niego mógłby lekko falować na obrotach i być słaby, a dodatkowo na postoju lekko wpadać w takie równomierne drgania?
Jak taką usterkę usunąć?

Marcin W:
U mnie kiedyś sonata odpalała normalnie jeździć też w miarę ale przy przyśpieszaniu było wyraźnie czuć brak mocy takie mulenie.Na kompie wychodziły błędy przepustnicy i potencjometru pedału gazu wymieniałem dwa razy i dalej to samo męczyłem się z pół roku aż w końcu trafiłem do elektryka który miał znajomego w kia autko powędrowało tam po pół 4 godzinach zadzwonił że naprawione.
Wyszło na to że całe sterowanie silnika wszystkie czujniki potencjometry przepustnica i wszystkie inne pierdoły są zasilane prądem 5Volt-owym i gdzieś się robi zwarcie szukali i znaleźli ze przy czujniku na przewodzie wspomagania kierownicy jest przetarty kabel który robi zwarcie a przez to sterownik silnika dostaje głupawki.Wystarczyło 20 cm taśmy izolacyjnej i po sprawie.Serwis hyundaia też twierdził że to wina przepustnicy i gazu tylko chcieli wymieniać na nowe bo używki do gów....
Może jeszcze w tym kierunku poszukaj że gdzieś coś nie domaga elektrycznie.
Powodzenia i wytrwałości

Kris:
Dzięki Marcin za podzielenie się swoimi doświadczeniami, ale u mnie niestety nie ma żadnych błędów na komputerze. Po czyszczeniu przepustnicy zaczął bardzo nie równo pracować i pokazał błąd przepływki, ale po adaptacji przepustnicy i przejechaniu kilku dziesięciu km problem zniknął i już się nie pali żółta kontrolka silnika i żaden błąd na kompie. Ale co mam zrobić w aucie to nie mam pomysłu...

pabik:
Mam Sonatę NF czyli wersję V, rocznik 2007, silnik benzynowy 2.0 16V. Przebieg 161 tys. Instalacja gazowa założona od razu po zakupie czyli przy 146 tys. Nie pamiętam jak silnik działał bez instalacji gazowej, ponieważ na benzynie przejechałem dosłownie 200 km. Wydaje mi się, że trzeba było się wsłuchać, żeby usłyszeć stukanie/klekot a teraz już nie :)

Właśnie wróciłem z przeglądu okresowego i diagnosta odgrzał temat stukania/klekotania silnika, ponieważ już wcześniej byłem z tym problemem u mojego mechanika.

Silnik wydaje dźwięki stukania/klekotania, praktycznie cały czas, na zimnym silniku i na ciepłym też, jest również słyszalny z wnętrza samochodu, w zasadzie bardziej go słychać przy zamkniętej klapie silnika niż przy otwartej co słychać na filmie. Tutaj nagranie na zimnym silniku, tuż po odpaleniu, przy temperaturze powietrze +3 st. Warto obejrzeć i posłuchać do końca, ponieważ ostatnie sekundy przy zamkniętej klapie pokazują jaki ten dźwięk jest:

//www.youtube.com/watch?v=xoRVqKc8x2U

Dźwięk słyszany jest raczej u góry silnika a nie od dołu. Jest to bardziej stukanie niż klekotanie. Jakby metal o metal, ale nie jest to wycie jakby silnik miał się rozpaść tak jak w niektórych filmikach, które oglądałem.

Zasięgałem opinii i poznałem 3 wersje:

1. Mechanik po osłuchaniu silnika: "Rzeczywiście stukot jest, ciężko go zlokalizować i ciężko powiedzieć co jest do wymiany."
2. Diagnosta: "Klekot jest głośniejszy niż w dieslu, to najpewniej zawory albo panewki, silnik zaraz się rozleci i będzie konieczny remont generalny."
3. Internet: "Te silniki już tak mają. Nie ma czym się przejmować."

W internecie poczytałem i pooglądałem filmiki i podobne objawy występowały, gdy do wymiany były:
- samoregulatory (chyba tzw. popychacze)
- zawory
- panewki

ale były też inne ciekawe potwierdzone i naprawione defekty:

1.//www.youtube.com/watch?v=9O8kzueZazI
(tutaj akurat Peugeot ale dźwięk silnika jest identyczny jak w mojej Sonacie): "Rozwiązaniem były luźno umocowane plastikowe obudowy od dolotów do filtra powietrza. Po zastosowaniu wzmocnienia (zwykłych trytek) problem stukania zanikł na dobre."
Inna osoba potwierdziła, że miała to samo.

2. Z forum Hyundai: "pierwotnie mechanik mi zdiagnozował że rolka napinająca słabo trzyma czy klekocze, wymieniłem rolkę ale o dziwo problem nie ustał. Drugi mechanik znalazł problem, a mianowicie było to po części związane z rolką napinającą, ale winowajcą było koło pasowe alternatora. Jak jest zatarte to stoi w miejscu i wtedy całość trudu i wysiłku spada na rolkę napinającą, która trzyma do czasu aż się nie wyrobi. Koszt wymiany kółka marginalny a problem klekotu, stukotu czy jakby tam nie inaczej nie nazwać problemu ustał jak ręką odjął a i obroty wróciły do normy. Więc może zobacz stan koła pasowego"

Z alternatorem kojarzy mi się akumulator - wymieniłem pół roku temu. Może to jakiś trop?

Napiszcie co Wy o tym sądzicie.

KrzychWielki:
Witam, panie pabik słychać jakby zawory klepały. Ale można jeszcze sprawdzić koło (sprzęgiełko) elektromagnetyczne sprężarki, u mnie tak też hałasowało. Do tego czułem nawet w kabinie taki smród spalenizny.
Prawa strona do góry, odkręcić koło i osłony, będzie wtedy widać stan tego koła.
Pozdrawiam

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej