Forum > Tucson JM
dziwne popiskiwanie - ki diabeł?
Testus:
Czyli jednak dobrze słyszę :mrgreen:
Dokładnie taki objaw.
Próbowałeś dochodzić co to może być?
kerad:
Tylko sprawdziłem czy jakiś chlapacz się nie urywa, a że wszystko było dobrze umocowane, to nie miałem koncepcji co to może być, ale jest to powtarzalne...
Na podnośniku przy okazji roboty z hamulcami też nie doszedłem co to jest, także pokładam nadzieję w Tobie :) że podzielisz się informacją jak dojdziesz co to za mysza się huśta ;)
Testus:
Oczywiście dam znać jeżeli się uda cokolwiek wyjaśnić w tym temacie.
Szukam też po forach bo problem wygląda na powtarzalny.
Niestety ciągle nic :(
kijak79:
Ja mam to samo w Sportage. Po wyłczeniu silnika słychać przez chwile taki właśnie pisk jakby jakaś pompka jeszcze pracowała. Wydaje mi się, że to gdzieś na środku silnika jest.
kijak79:
--- Cytat: "kijak79" ---Ja mam to samo w Sportage. Po wyłczeniu silnika słychać przez chwile taki właśnie pisk jakby jakaś pompka jeszcze pracowała. Wydaje mi się, że to gdzieś na środku silnika jest.
--- Koniec cytatu ---
Dodałem jeszcze krótki filmik:
//www.youtube.com/watch?v=Fm4BsNP6YMI
Wydaje mi się, że na początku było pare sekund a dziś zauważyłem, że to już będzie z 12-15 po wyłączeniu silnika. Przez chwile jakby jakaś "membranka" pracowała, zasysała albo jakiś łącznik..... A na samym końcu jest takie jakby "psss" i tak jakby coś się zamykało, jakiś zaworek, przepustnica, nie wiem co to jest i czy się tym martwić, że to już parenaście sekund się zrobiło?
Nawigacja
[#] Następna strona