Forum > Tucson JM

dziwne popiskiwanie - ki diabeł?

<< < (2/4) > >>

Testus:
Czyli jednak dobrze słyszę  :mrgreen:
Dokładnie taki objaw.
Próbowałeś dochodzić co to może być?

kerad:
Tylko sprawdziłem czy jakiś chlapacz się nie urywa, a że wszystko było dobrze umocowane, to nie miałem koncepcji co to może być, ale jest to powtarzalne...
Na podnośniku przy okazji roboty z hamulcami też nie doszedłem co to jest, także pokładam nadzieję w Tobie :) że podzielisz się informacją jak dojdziesz co to za mysza się huśta ;)

Testus:
Oczywiście dam znać jeżeli się uda cokolwiek wyjaśnić w tym temacie.
Szukam też po forach bo problem wygląda na powtarzalny.
Niestety ciągle nic :(

kijak79:
Ja mam to samo w Sportage. Po wyłczeniu silnika słychać przez chwile taki właśnie pisk jakby jakaś pompka jeszcze pracowała. Wydaje mi się, że to gdzieś na środku silnika jest.

kijak79:

--- Cytat: "kijak79" ---Ja mam to samo w Sportage. Po wyłczeniu silnika słychać przez chwile taki właśnie pisk jakby jakaś pompka jeszcze pracowała. Wydaje mi się, że to gdzieś na środku silnika jest.
--- Koniec cytatu ---

Dodałem jeszcze krótki filmik:  

//www.youtube.com/watch?v=Fm4BsNP6YMI

Wydaje mi się, że na początku było pare sekund a dziś zauważyłem, że to już będzie z 12-15 po wyłączeniu silnika. Przez chwile jakby jakaś "membranka" pracowała, zasysała albo jakiś łącznik..... A na samym końcu jest takie jakby "psss" i tak jakby coś się zamykało, jakiś zaworek, przepustnica, nie wiem co to jest i czy się tym martwić, że to już parenaście sekund się zrobiło?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej