Forum > Tucson JM

Skrzypienie z prawej strony podczas skrętu

<< < (3/6) > >>

marcin899:
wydaje mi się, że musisz poszukać mechanika, któremu się chce, albo samemu wejśc pod auto i po kolei wszytko wymacać/nagiąć ręką/brechą.
usterka raczej mało kosztowna co po prostu upierdliwa w zdiagnozowaniu.
(moze dodatkowo - osłony przegubu, osłony drążka kierowniczego- magiel, gumy/łączniki na stabilizatorach.

tomaszk1:
Pewnie masz rację "marcin899". Dodatkowym elementem układanki jest to, że kiedy jest w trakcie lub po deszczu oraz kiedy temperatura nieco się obniży (jesienne poranki) - panuje absolutna cisza. Nic nie skrzypi. Tak myślę, że coś się usztywnia (kurczy) i nie ociera.
Pod samochodem spędziłem już sporo czasu i nic nie stwierdziłem (żona stwierdziła, że też zacznie skrzypieć to może jej poświęcę równie dużo czasu i zainteresowania).
Tak więc, jak już napisałem - trzeba to po prostu polubić.
Pozdrawiam wszystkich czytelników.

tomaszk1:
Witam ponownie
Kwestia skrzypienia z prawej strony ustąpiła samoczynnie wraz z nadejściem zimy i pierwszych mrozów. Jak przestało skrzypieć, tak nie skrzypi do dziś choć temperatury mamy teraz ok. 25 st. C.
Jednak żeby nie było zbyt pięknie to wraz z mrozami zaczęło coś skrzypieć, ale tym razem z lewej strony z przodu. Skrzypi w czasie jazdy na wprost i przy skręcaniu. Nie skrzypi od razu, ale po przejechaniu kilku kilometrów i kiedy nie pada. Skrzypienie nasila się wraz z ilością przejechanych kilometrów i stabilizuje się na pewnym - nieznośnym poziomie. Po zatrzymaniu się, kiedy kołyszę samochodem naciskając nad lewym przednim kołem, słychać skrzypienie z okolic piasty lub tarczy hamulcowej lub klocków.
Czy powodem może być coś w hamulcach.
Będę wdzięczny za każdy pomysł.
Pozdrawiam serdecznie

Nuna:
Gdyby nie to, że miałeś wymienianą poduszkę amortyzatora, powiedziałbym że to pęknięta sprężyna mc phersona ( miałem podobne skrzypienia - obydwie przednie sprężyny pęknięte przy ostatnim zwoju). No, ale to mechanik by stwierdził przy wymianie poduszki.

tomaszk1:
Poduszka była wymieniana tylko z prawej strony. Myślałem o sprężynie, ale skrzypienie raz jest, a raz go nie ma. Pojawia się po przejechaniu jakiegoś odcinka drogi, znika przy deszczu, czasem intensywne kręcenie kierownicą i jazda po dość wyboistym terenie i cisza, a czasem skrzypi na równej i prostej drodze.
Zastanawiam się czy nie "osilikonować" wszystkiego od spodu, wszystkie gumy i ich połączenie z metalem. Mam nadzieję, że niczego takim zabiegiem nie zepsuję.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej