Forum > Sonata

[Sonata NF] Brak Hamulca postojowego, pilny temat (przegląd

<< < (2/2)

Marcin W:
Budowa tych hamulców jest prosta nie powinno być z demontażem a dla pewności zrób sobie kilka fotek jak co gdzie idzie trzeba wszystkie ruchome części rozruszać.
A smarować czym kolwiek to bym NIE polecał niby są smary wysoko temperaturowe ale w hamulcach robi się naprawdę gorąco i smary popłyną  na okładziny i guzik z naszej roboty.
A jak już to tylko miedziowym po rozruszaniu tak żeby dostał się w ruchome części a resztę miedzi wytrzeć do sucha

danielak1989:
Zrobiłem !! :)
żyleta po prostu,
jutro jadę dokończyć przegląd tzn by sprawdzili hamulec postojowy ;)

Jednak nie koniec tematu,  
oczyściłem ręcznie ze rdzy wszystko, następnie wsadziłem zardzewiałe elementy do pojemnika z octem i solą kuchenna na około 16h. efekt widoczny rudy prawie znikł ;)

następnie i tu właśnie leki problem bo jedyne co miałem to Wazelina techniczna,.. i tym ze przesmarowałem  regulatory i ten mechanizm do którego przyczepiona jest linka w tarczo-bebnie.
Pytanko,. pewnie temperatura tam nie mała będzie i czy mi to nie pocieknie ? nie nawaliłem tej wazeliny dużo tylko w sam raz ;)

I kolejny "problem"  to w Soni jest chyba 8-9 ząbków  przy zaciąganiu ręcznego,

Czy oby nie za mocno naciągnąłem,..  powyżej 5 ząbka  muszę dość mocno pociągnąć by podnieść jeszcze, na lekkim wzniesieniu na 2 ząbku samochód już stoi bezproblemowo.

P.S
Najgorzej z tego wszystkiego wspominam  te "sprężynki/bolczyki i ""nakrętki"  która trzymają zaciski do osłony" .
tragedia jakaś albo brak u mnie wprawy.  :-?

lech84:
Witam,

Ja wczoraj też walczyłem z ręcznym, czyściłem zacisk przy lince bo mi jedno koło trzymało.
Nie wymieniałem szczęk w bębnie, złożyłem wszystko do kupy i niby wszystko jest w porządku, ale zauważyłem jeną specyficzną rzecz. Mianowicie, przy zaciąganiu dźwigni ręcznego ząbek po ząbku hamulec ręczny ładnie się zaciska obracając koło jak by samochód jechał w przód, natomiast już od pierwszych ząbków nie można obracać tarczy w odwrotną stronę, czyli jak by samochód jechał w tył.

Czy to jest normalne zjawisko, czy może efekt niezmienionych szczęk?
Nie wymieniałem szczęk ponieważ naprawdę są w dobrym stanie.

Lechu

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej