Forum > Getz

[Getz] Check engine - ile można jeździć?

(1/4) > >>

jmtotaszek:
Cześć,
jakiś czas temu zapaliła mi się złowieszcza ikonka check, ale samochód jeździ normalnie. Nie stracił mocy, odpala od razu, nie dławi się. Dotychczas przejechałem z tą ikonką jakieś 70km.
I tu pytanie: czy jest jakieś ograniczenie przejechanej odległości gdy świeci się check engine?

Niestety nie wiem co to za błąd, nie mam kabelka. Chcę się tym zająć gdy będę miał więcej czasu.

Andy:

--- Cytat: "jmtotaszek" ---Cześć,
jakiś czas temu zapaliła mi się złowieszcza ikonka check, ale samochód jeździ normalnie. Nie stracił mocy, odpala od razu, nie dławi się. Dotychczas przejechałem z tą ikonką jakieś 70km.
I tu pytanie: czy jest jakieś ograniczenie przejechanej odległości gdy świeci się check engine?

Niestety nie wiem co to za błąd, nie mam kabelka. Chcę się tym zająć gdy będę miał więcej czasu.
--- Koniec cytatu ---


Ja też przejechalem 70 na check engine... tyle, ze tysięcy :) U mnie problem zgłasza sonda lambda, można wyregulować sekwencję ale wymaga to doświadczenia i zaangażowania gazownika. Minusem ciągłego świecenia się diody jest to, że staje się bezużyteczna do sygnalizowania innych ewentualnych problemów.

kosmos2011:
Jeśli nic się z silnikiem nie dzieje to można jeździć oj można. Kontrolka zapala się gdy zaburzona jest praca jakiegoś czujnika więc silnika nie zatrzesz i nic nie wybuchnie.  Osobiście gdy pierwszy raz ujrzałem tą żółtą cholerę to też mało zawału nie dostałem bo byłem sporo kilometrów od domu. Kup ELM 327 na pewno się przyda bo bez ciągłego kasowania się nie obędzie.

tekla:
U mnie niedawno check oznaczał po prostu dziurawe złącze elastyczne. Jasne, że dało się jeździć, tylko auto warczało jakbym sportowy wydech mu zaserwowała :P

robaszek127:
U mnie też od gazu co jakiś czas wyskakuje błąd i kasuję go nawet nie już kabelkiem a wyciągnięciem bezpiecznik n parę minut.
Jeżdżę tak dalej bo nie dam 100zł za kombinowanie u gazownika z ustawieniami bo szkoda kasy i czasu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej