Autor Wątek: [Atos] Sanki (kołyska) w Atosie  (Przeczytany 4259 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Franfilka

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« dnia: 28 Październik 2009, 15:27:57 »
Witam,
wymieniał to ktoś z forumowiczów w swoim atosie? Niestety mój atos potrzebuje pilnej wymiany tego cudu, bo niebawem zapikuje mordą w asfalt:/ Zastanawiam się tylko czy jest w ogóle szansa dostanie używanych sanek czy trzeba kupować nowe. Czy takie używane wytrzymają chociaż ze 2 lata? Ma ktoś w tym doświadczenie? Nie chciałabym się na razie rozstawać z moim atosem, ale jak mi takie numery wycina to zaczyna mnie drażnić:/
« Ostatnia zmiana: 21 Czerwiec 2020, 11:30:00 przez Brt »

BartBartez

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Październik 2009, 16:19:36 »
Kup używane w dobrym stanie. Oddaj do piaskowania i dobrego malowania. Posłużą lata.

Kaluzny15

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Październik 2009, 17:13:53 »
Witam. Ja wymieniałem ostatnio w wakacje sanki przedniego zawieszenia tylko że w Elantrze z 1996r. Kupiłem używane bo po pierwsze raczej ciężko dostać nowe, a jeżeli już to zapewne tylko w serwisie i cena na pewno nie była by mała. W Focie próbowałem to nawet na komputer nie chcieli wrzucić tylko odesłali mnie do serwisu. Wracając do tematu kupiłem używane według mnie w dobrym stanie. Wiadomo nie były to nowe więc małe oznaki korozji były, ale nie było tak tragicznie jak w moich. Więc tylko lekko przetarłem i pomalowałem dla świętego spokoju hammerite. Trzeba uważać żeby nie kupić sanek z auta które miało kolizje bo mogą być problemy z przymocowaniem, mój znajomy w Unie napotkał taki problem i musiał kupić drugie bo w tamtych nie pasowały otwory. Pozdrawiam.

Franfilka

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Październik 2009, 14:15:47 »
Gorzej bo używane do atosa ciężko znaleźć:/ Na allegro kiepsko. Jak są to ok. 1000 pln :o Nową z fakturą można kupić za 1350, więc właściwie tej używanej nie ma co, bo nawet nie wiadomo co tak naprawdę się kupi:/ Załamka. Plus za wymianę gość krzyknął do 600:/ Jak się w 2 tyś. zamknę to będzie dobrze:/ 1/3 wartości samochodu prawie:-(

Kaluzny15

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Październik 2009, 14:28:10 »
No jeżeli jest taka mała różnica między używanymi a nowymi to bez zastanowienia lepiej według mnie kupić nowe. Co do wymiany to nie wiem ile kosztuje bo byłem u jednego mechanika to nie chciał się podjąć bo mówił że można zerwać gwinty a potem to lipa. Więc nie miałem wyboru i sam ze starszym robiłem w garażu z kanałem, oczywiście pożyczyłem od wuja dobre klucze, bo zwykłymi marna szansa.

artur2

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Listopad 2009, 13:59:17 »
Witam,
niedawno wymieniałem sanki w moim atosie, koszt nowych powalał, srednia cena to 2tyś, udało mi się znaleźć nowe za 700zł w Warszawie, coś trzeba było tylko przerobić z mocowaniem skrzyni ale ponoć dla mechannika to nie bedzie problem no i żeczywiście nie było.
Cena wymiany w sewisach w Warszawie do których dzwoniłem to kilkaset złotych (oprócz sewisu Sitnik gdzie usłyszałem kwotę 1500) ja wymieniłem to w warsztacie nie w Warszawie który polecił mi znajomy za 250zł w jeden dzień, zrobiłem jeszcze zbieżność choć mechannik twierdził że nie trzeba.
pzdr,

dekoder

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Styczeń 2010, 17:30:51 »
Ja podobnie jak mój przedmówca kupiłem nowe sanki na allegro i prawdopodobnie z tej samej firmy. Skusiłem się na sanki bez dodatkowej przeróbki ponieważ usłyszałem od mechaników, że lepiej nie przenosić nośnej części o kilka centymetrów ponieważ na nowo trzeba ją przyspawać. Oryginalny spaw to oryginalny. Bałbym się zostawić sanki do przeróbki u spawacza samouka :-/ . Cena za nowe sanki wyniosła mnie 1000zł w serwisie chcieli 1400zł. Wymiana starych sanek na nowe 200zł w serwisie 500zł. Moim zdaniem zbieżność jest obowiązkowa przy takich rzeczach. Zaskoczenie na drugim przeglądzie mojego atosa kiedy się dowiedziałem o sankach bezcenne haha :-P . Na początku próbowałem kupić używane sanki . Jak wreszcie je znalazłem to nieuczciwy sprzedawca sprzedał je komuś innemu :evil: . Cała zabawa wyniosła mnie 1000zł za nowe sanki plus 200zł za wymianę i 50zł za przesyłkę razem 1250zł. Wszystkim użytkownikom atosów mających auta o roczniku powyżej 10lat życzę powodzenia bo chwila wymiany może nadejść każdego dnia.

Waldi

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Styczeń 2010, 17:24:06 »
pytanie laika. Co to są sanki, jak objawia się ich zużycie. Tutaj mowa o atosach czy atosach primach.

dekoder

  • Gość
Sanki (kołyska) w Atosie
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Styczeń 2010, 19:16:33 »
Jest to belka zawieszenia przedniego. Między innymi podtrzymuje silnik i jeszcze kilka ważnych rzeczy Niestety sanki do atosów zostały wykonane z bardzo złej blachy :-? i jej zużycie jest bardzo częstym efektem posiadania tego autka (stąd takie ceny belek zawieszeniowych właśnie do atosów). Jak mi wiadomo to wszystkie modele mają z tym problem. Jeżeli twoje autko posiada rocznik zbliżony do 10 latka to dobrze jest podjechać na kanał i wpatrzeć się w sanki czy nie ma żadnych peknięć lub większej rdzy.