Forum > Accent

Kilka pytań odnośnie modelu z silnikiem 1.3 - Accent '03

<< < (2/4) > >>

Hants:

--- Cytat: "Zbyszek" ---Nieźle się ten "zgniłek" prezentuje
--- Koniec cytatu ---


Byl omawiany na forum jakies poltora roku temu - pytalem wowczas jak szanowne grono ocenia zawieszenie (auto bylo jakies 400 km ode mnie i kupowane bylo na podstawie fotek).

Moim jedynym zastrzezeniem do tego konkretnie Accenta jest rdza w roznych dziwnych miejscach - moja 16 letnia Sonata wyglada od spodu re-we-la-cyj-nie i tak sobie wyobrazalem dalsze dziela koncernu.

Poza tym - bardzo praktyczne auto - wozilem nim juz np 4 metrową drabinę, Dynamika bardzo przyzwoita - choc nie uwierze w 160 km/h jako srednia predkosc przelotowa, spala rownowartosc tego co Sonata na LPG, troche brak podlokietnika.

Poza tym - to nie moje auto :mrgreen:


Acha - ten 'zgnilek' to pieszczotliwe okreslenie - przeciez wiecie, jak lubie autka H

Hants:
Przy okazji wymiany paska rozrządu, wymienilem rowniez uszczelkę pod pokrywą zaworów. Po jej zdjęciu - przezylem szok. Popatrzcie:






Oczywiscie - pozatykane odmy, samo czyszczenie tego syfu zajelo mi wiecej czasu niz wymiana paska rozrzadu!
Wlascicielom powyzszego modelu polecam podotykanie pokrywy zaworow kilka minut po uruchomieniu. Gora bedzie zimna, boki gorące - wymarzone miejsce do kondensacji..

Srub niestety nie znalazlem, (Wielka Brytania..) Uzylem moich designerskich, stylowych, nierdzewnych, imbusowych, ktore mialem wkrecic do Sonaty. 40 zl komplet z podkladkami i podkladkami sprezystymi - wyglada bajerancko.


Sama wymiana rozrzadu jest... hm. hehe - bedzie potrzebna lopatka do wymiany opon rowerowych. Rolka jest popychana przez pewną wymyslną spreżynę, ktorej koncowki uciekają wszedzie, byle nie na trzpienie dla niej przeznaczone.. Naciag paska sprawdza sie naciskajac go 5kg palcem w połowie długosci po stronie bez rolki dociskowej - po ugieciu ma sie znalezc na wysokosci 1/4 szerokosci łba sruby mocującej docisk. Brzmi to skomplikowanie, ale uwierzcie mi - najtrudniejsza sztuka przy tej operacji jest... zakladanie srub na kola pasowe od pompe wody (po skręceniu wszystkiego). Nakląłem sie za wszystkie czasy: małe srubki, mało miejsca, troche za duze palce :-)

Ogolnie - całość zajęła moze troche wiecej niz półtorej godzinki - dalem sie paskowi rozciagac jakies 20 minut z kazdej strony.

Dzieki za podpowiedzi.

Gordinho:

--- Cytat: "Hants" ---Gora bedzie zimna, boki gorące - wymarzone miejsce do kondensacji..
--- Koniec cytatu ---


Czyli rozumie że nie powinno to mieć miejsca? Aż z ciekawości sprawdzę w swoim...

Teges:
Hmmm... w zeszlym roku na zime jak zmienialem olej to kumpel z wielkopolskiego klubu hondy mi "towarzyszyl" i wlasnie pod korkiem wlewu oleju troche tego czegos bylo (nie wiem jak pod kapą ale pewnie tez tam jest tego full). Generalnie zaczal sie smiac i powiedzial ze mam silnik do wymiany, ale w sumie tak nie do konca powiedzial mi co to jest. Z tego co zrozumialem to ta "musztarda" powstaje jakos przez przedostawanie sie wilgoci do oleju... prawda to?? i jak sie tego gowna pozbyc? tzn zeby nie pojawialo sie wiecej, wszystkie uszczelki poza uszczelniaczami zaworow sa ok chyba, czy to one moga miec taki wpływ?

Pozdrawiam

Hants:
Wg mnie - to jest po prostu niedorobka konstruktorow, szczelina jest w bardzo niefortunnym miejscu. Silnik w ktorym dlubalem nie ma zadnych oznak problemow z UPG oprocz tego majonezu. Dodam tylko, ze jakos mimowlonie rozwiazal sie problem wyskakujacego bagnetu od oleju. :->

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej