Forum > ix35 EL
[ix35 EL] Problem z automatyczną skrzynią
bodiniusz:
Dzięki za odpowiedzi.
Panowie, mam jedną prośbę - czy możecie zrobić test: ustawić samochód na pustej prostej (żeby stał).
I nagle puścić hamulec i wcisnąć mocno gaz? Ale tak rzeczywiście mocno.
Ile czasu mija od puszczenia hamulca, do żwawego ruszenia (nie licząc toczenia takiego jak przy braku gazu).
Bo u mnie jak ruszam nie za mocno, to rusza. Ale im mocniej ruszam, tym dłużej czekam na ruszenie (nie licząc toczenia).
Mając taką wiedzę, śmigam do serwisu (innego niż poprzednio).
Dzięki
(Uwaga - oczywiście pamiętajcie o bezpieczeństwie - pustej drodze itd.)
Toms:
Panowie wasze spostrzeżenia i problemy wynikają z tego że chyba nigdy wcześniej nie jeździliście automatem w tak dużym aucie bądź co bądź z konkretnymi oporami powietrza to nie sedan ze 184 km w automacie. Opóźnienie na starcie to normalka trzeba się do tego przyzwyczaić, automat służy do łagodnego ruszania deptanie go od razu mu nie służy i zdecydowanie skraca żywotność skrzyni ot co.... Co innego jak auto jest rozpędzone i trzeba kogoś wyprzedzić czy wtedy jak depniecie też jest opóźnienie????? półsekundowe jest dopuszczalne :)
bodiniusz:
Jeździłem automatami:
Opel Insignia (3litrowy diesel)
Chrysler Le Baron (3 litrowy widlasty benzyniak)
Jeep Grand Cherokee (4.7 l widlasty benzyniak)
Jaguar (Daimler) X308 (4 l widlasty benzyniak) - waży tyle co Jeep, więcej niż ix35, też ma napęd z tyłu.
Każdy z nich przy ruszaniu miał jakby święte sprzęgiełka (trochę jakby sprzęgło cierne, a nie hydrokinetyczne).
Tylko w tym ix-ie jest inaczej.
Czyżby 184 kn było za mało?
Toms:
Tylko te auta to inna liga, dysponują dużą pojemnością i konkretnym momentem :))
Zibi:
porównywanie jednostki 2,0 do 4,0 jest jak ... eh, czasami szkoda czasu na czytanie tego forum, kiedy tacy znafcy się wypowiadają.
poza tym, śmieszny jest ktoś, kto przesiada się z Jaguara czy Jeepa na Hyundaia.
Nawigacja
[#] Następna strona