Forum > Pony / Excel

Korozja podwozia

(1/3) > >>

michal86:
Ciekawia mnie wasze doswiadczenia przy ratowaniu poniaka przed totalnym zgniciem podwozia.
Sam mam w moim bardzo trudna sytuacje. Po prawej stronie praktycznie przegnilo, sruby wahacza sie nie odkreca - tylko raczej ukreca. Gdzies tam glebiej moze byloby jeszcze do czego sie przyspawac. Czy ktos z was juz robil badz spotkal sie z tego typu wyzwaniem?

Cendra:
ciężka sprawa, między innymi dlatego nasz Poniak został sprzedany... są to spore koszta, można to zrobić wycinając zgniły element i wspawać nowy, mało kto chce się tego podejmować za realne pieniądze, a poza tym myslę, że trafienie zamienników blach graniczy z cudem...

michal86:
Zajechalem do blacharza, ktory stwierdzil ze za 150-200zl wytnie a potem przyspawa tam nowy kawalalek blachy..

--- Cytuj ---myslę, że trafienie zamienników blach graniczy z cudem...
--- Koniec cytatu ---

i to mnie martwi, nie wiem czy ten gosc jest swiadomy ze ciezko bedzie cos dopasowac. Pojezdze po jeszcze kilku zakladach i zobacze co mi powiedza inni. Tak czy inaczej wyczekuje wiosny, kiedy auto przeschnie to bedzie mozna sie to brac..
Dzieki za odpowiedz Cendra.
pozdrawiam

Cendra:
szczerze nie wierzę, żeby to była normalna cena fachowej usługi. oczywiście życze Ci abym się mylił :!: podejrzewam, że będzie wspawywał zwykła blachę...

michal86:
Coz, mysle ze masz tutaj calkowita racje. Mam nadzieje ze nie bede na tego typa skazany, bo poki co jest jedynym chetnym do tej roboty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej