Forum > Sonata
wałek balansowy
tomekl:
Mam pytanie czy złe ustawienie wałków balansowych ma wpływ na spalanie i czy jazda bez paska balansowego nie szkodzi silnikowi?
Poprzedni właściciel jeździł jakiś czas właśnie bez tego paska a po zamontowaniu go zaczął mu dużo palić (ok 14 litrów benzyny na 100 km). Dodam, że powyżej 3 tysięcy obrotów trzęsie silnikiem a to objaw źle ustawionych wałków.
Co się stanie jak pozbędę się tego paska?
BartBartez:
A po co kombinować? Ustaw wszystko tak jak powinno być.
Raczej na spalanie nie ma to wpływu. A jak z mocą auta? Ładnie się wkręca na obroty?
tomekl:
wkręca się ładnie na moc też nie narzekam ale nie wiem czy to wszystko na co go stać bo tak jest od początku,
z tym ustawieniem to nie wiem jak się zabrać, wiem że na forum była instrukcja jak to zrobić ale nie mogę znaleźć,
IgoReCzeK:
--- Cytat: "tomekl" ---Dodam, że powyżej 3 tysięcy obrotów trzęsie silnikiem a to objaw źle ustawionych wałków. Co się stanie jak pozbędę się tego paska?
--- Koniec cytatu ---
Witam. Przyśpieszysz zużycie zawieszenia silnika, poza tym ciężko powiedzieć jakie będą dalsze następstwa? Wszystko co drży ponad miarę ma tendencje do rozkręcania się. :roll: Ja osobiście nie zdecydował bym się na takie rozwiązanie. Pozdrawiam Igor.
cezary46:
Wałki balansowe, jak nazwa wskazuje, odpowiadają za równą pracę silnika, a właściwie, za to aby nie drgał on za mocno podczas pracy na wolnych obrotach (jedni zwą to też kulturą pracy) Zwróć uwagę jak np. w niemieckich albo francuskich autach starszej konstrukcji silniki chodzą na wolnych obrotach, to czuć to na budzie, skośni starali się to wyeliminować stosując właśnie tzw. "balanse" przez co czasem muszę patrzeć na obrotomierz żeby upewnić się czy silnik pracuje.
Nawigacja
[#] Następna strona