Forum > Zakup Hyundaia

Zakup Santa Fe

<< < (32/312) > >>

jaclwapl:
suchar, Ręce mi opadają od czytania takich komentarzy...

Co do silnika V6 2.7 to mam w gazie i nie narzekam. Jeszcze nie miałem okazji na zweryfikowanie mojego dobrego zdania o gazie. Jak na razie jest dobrze i nic nie wskazuje na to żeby miało się pogorszyć. Czytałem, że te silniki dobrze tolerują gaz.. ale czas pokaże. Na gazie zrobiłem już tyle km, że zwróciła mi się już instalacja z nawiązką, jak za pół roku nic się nie wydarzy to "zarobie" na gazie na  wymianę całego silnika :) więc jak dla mnie to idealne rozwiązanie ale jak to się mówi... jeden woli rybkę, drugi akwarium.

maciekw:

--- Cytat: "jaclwapl" ---Na gazie zrobiłem już tyle km, że zwróciła mi się już instalacja z nawiązką, jak za pół roku nic się nie wydarzy to "zarobie" na gazie na  wymianę całego silnika :)
--- Koniec cytatu ---


"A ile z tych oszczędności poszło na konto?" :D

vader:
Witam wszystkich.
Mógłbym prosić o opinię fachowców dot. tego:
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-C29401959.html
Samochód podobno przywieziony dwa lata temu z USA.
Posiada jeden kluczyk (nie wiem dlaczego).

goliard:
http://tablica.pl/oferta/hyundai-santa-fe-2-7-benzyna-gaz-2005-4wd-CID5-ID2SzfW.html#ab6ef7672b
Proszę zerknąć.
Czy były 2.7 automat bez skóry?

jaclwapl:

--- Cytat: "goliard" ---Czy były 2.7 automat bez skóry?
--- Koniec cytatu ---

W stanach może były:)


--- Cytat: "vader" ---Samochód podobno przywieziony dwa lata temu z USA.
Posiada jeden kluczyk (nie wiem dlaczego).
--- Koniec cytatu ---


Posiada jeden kluczyk bo był tak skasowany, że ubezpieczyciel zabrał 1 kluczyk bo na samochód była szkoda całkowita i nie nadawał się do dalszej jazdy. 99.9999% samochodów sprowadzanych z USA to złomy z bardzo wypadkową historią (te 0.0001% to samochody sprowadzane przez pasjonatów - na pewno nie na handel).
W chwili obecnej biorąc pod uwagę podatki, cła, transport itp. to sprowadzanie JAKIEGOKOLWIEK samochodu z USA na handel jest bardzo wysoko NIEOPŁACALNE - chyba, że kupujemy go za cenę złomu- i tak właśnie robią nasi rodzimi handlarze. A potem kleją na taśmę i wciskają kit ciemnym ludziom, że auto z USA jest pewniejsze niż z DE.
Osobiście jak widzę samochód z rynku USA to omijam szerokim łukiem już na starcie. Dla mnie one po porostu nie istnieją i stanowią jedynie tło.
Jeżeli nie wierzysz to dowiedz się jakie podatki, cła, opłaty trzeba uiścić, żeby przewieść i zarejestrować samochód z USA.... i teraz odejmij tę kwotę od ceny powiedzmy 20000 zł - zobacz ile zostanie... u nas nie kupiłbyś za to nawet 10-cio letniego golfa po prejściach....

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej