Forum > Pony / Excel

Pony problem z rozrusznikiem ...

(1/4) > >>

Brzezina78:
Witam
Mam taki problem:
Chce odpalić Poniaka z 91r 1.5 Gaźnik, kręcę kluczykiem i słyszę takie metaliczne charczenie i nie kręci silnikiem. Do dzisiaj od czasu do czasu potrafił zaskoczyć i zakręcił i udało się odpalić. Mam wiec do was pytanie.
1.Czy trudno sie wyjmuje rozrusznik ? ale tak bez zdejmowania gaźnika z kolektorem ?
2.Czy da rade kupić i wymienić samą wrzutke z rozrusznika ? -bo wydaje mi sie że to ona jest winna tej przypadłości.
Proszę o pomoc.
Pzd all

mwelcel:
Witam,

AD.1
Demontaż rozrusznika w Ponym nie jest wielkim problemem, wystarczy odkręcić 2 śruby mocujące do korpusu silnika, kabel od akumulatora i złączkę do bendiksu. Całość opuścić na dół auta i wyciągnąć.

AD2.
Raczej nie widziałem do kupienia samych bendiksów (jak to nazywasz wrzutek), występuję w komplecie z rozrusznikiem.


Oby w Twoim przypadku to tylko problemy z bendiksem, ale Pony mają także bardzo kiepskie wieńce na kole zamachowym które po latach eksploatacji mają mocno wyeksploatowane zęby, a wymiana ich jest już operacją bardziej skomplikowaną.

Pozdrawiam

Mariusz

Brzezina78:
Wielkie dzieki za podpowiedzi :)
Mam jeszcze jedno pytanko. Czy będę wstanie ocenic czy te zęby na zamachówce są bleee bez rozpinania skrzyni biegów od silnika 478 479 481 482 483 484 490 491 492 498 499 503 998 Najlepsze jest to że czasami potrafi podczas kręcenia kluczykiem na ułamek sekundy zaskoczyć i kręci i zachwile znowu chrumot i nie kręci. Wyglada to tak jakby właśnie podczas kręcenia zamachówką cofał się bendiks i nieodpala.
Pzd

T_O_M_A_L_A:
Ten sam problem i rozwiązanie http://forum.hyundaifanklub.pl/viewtopic.php?t=1440 Wymieniłem bendix i jest git. Wcześniej miałem objawy jak Brzezina78.

Brzezina78:
No to teraz ja już zgłupiałem.
Więc zacznę: dzisiaj udało mi sie wyjąć rozrusznik. Na pierwszy rzut okiem wszystko ok nic nie okopcone i nic nie wyszczerbione. No to więc manual do ręki i zaczynam sprawdzać. Obudową do (-) w akumulatorze + kabelkiem od wtyczki do (+) efekt załącza się ten elektro magnes nad rozrusznikiem i wrzuca beniks do przodu. (o myśl ę działo i banan na ustach ). drugi test obudowa do (-) w aku + kabelek od śruby który biegnie do (+) w akumulatorze, dotykam i nic się nie dzieje. Ocho mówię coś jest nie tak. Ale zrobiłem jeszcze jeden test. Obudowa do (-) w aku a do (+) obydwa kabelki ten od śruby z elektromagnesu i dotykam tym kabelkiem od wtyczki i co .... i bendiks jest wrzucany do przodu i jeszcze zaczyna się kręcić. OOOO mamo jaki byłem szczęśliwy ... mówię no to składam do kupy wszystko, ale coś mnie tknęło i nie wkładałem rozrusznika spowrotem tylko go położyłem na silniku, podłączyłem wszystkie kable tak jak było podpiołem akumulator do środka za kluczyk przekręcam i ..... dupa nic nic już się nie dzieje jeszcze zanim zaczołem rozkręcać wszystko po przekręcaniu stacyjki w stan start rozrusznik charczał ale silnikiem nie zakręcał a teraz słyszę tylko jakies pstrykniecie tak jakby coś w cewce pstrykało ale nic wiecej .... :(
Macie może jeszcze jakieś pomysły co mam sprawdzić i co może być nie tak ????
POMOCY :)
Pzd all

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej