Forum > Pony / Excel
Pony problem z odpalaniem
Erebus:
Więc pozostało sprawdzić resztę wymienionych. Z doświadczenia wiem, że najczęstszym winowajcą w takich sytuacjach jest stacyjka.
Pozdrawiam
T_O_M_A_L_A:
Zapytam bo ciekaw jestem. Jaki wpływ może mieć stacyjka jak kręci się rozrusznik i jest iskra na świecy??
Erebus:
--- Cytat: "T_O_M_A_L_A" ---Zapytam bo ciekaw jestem. Jaki wpływ może mieć stacyjka jak kręci się rozrusznik i jest iskra na świecy??
--- Koniec cytatu ---
Nie widziałem żeby mkptk Napisał że w momencie w którym nie odpala kręci się rozrusznik i że Sprawdzał czy świece dają iskrę.
Często zwłaszcza w starszych samochodach są poprzecierane kabelki przy kostce od stacyjki, i raz styk a 10x nie ( warto sprawdzić, prawda ?? )
Osobiście w samochodzie teścia naprawiałem przed świętami właśnie taki defekt, a objawy są podobne.
michalek:
witam wszystkich,jak widze niertylko ja mam problem z odpalaniem. Mam poniaka 1991 gaźnik zawsze rano przy odpalaniu jest problem, odapala za 1 razem; chodzi przez 2 sek i gasnie.No i na benzynie ,zeby go odpalić trzeba troche pochełtolic. Wymieniłem juz pompe paliwa; stara była- uszkodzona.Poprzedni własciciel niejezdził przez długi czas na benzynie , tylko na gazie.Wymieniłem też przewody paliwowe (mam też prośbe jeżeli posiadacie schemat wyprowadzeń pompy to udostępcie upewnie się ,ze ja dobrze podłaczyłem .Wymieniłem też świece i pewnie jeszce końca niewidać,podejrzewam też gażnik,jeżeli ma ktoś taki problem i już wie co i jak to prosze o wskazówki .Ostatnio wymieniłem również szczotki w rozruszniku i oczywiscie czysciłem komutator, bo szczotki pozostawiły osad miedzy szczelinkami. Rozrusznik można wyjć demontując, filtr powietrza i pompe paliwa od strony kierowcy. Trzeba uwazać na przewody i linki. To dla tych ,ktorzy niewiedzą jak go wyjąć.:) Pozdrawiam.
dominikg:
Miałem Ponego 1,5 gls gaźnik trzy lata, kupiłem go w stanie "igiełka", z oryginalnym przebiegiem 143 tys. km. Zapalany na benzynie, gaszony na benzynie, jeżdżony często na benzynie, z instalacją lpg, serwisowany autko na tip-top. Zawsze poniżej -5 st C. zapalał mi za trzecim razem. 1 raz "zaskakiwał"; 2 raz "zabanglał" - zgasł; 3 raz zapalał - pomruczał cięzko i wkręcał się na obroty. Ssanie wyciągniete na maxa oczywiście, kopnąć kilka razy w gaz przed odpalaniem nie zaszkodzi, ten typ tak ma. Nigdy mnie nie zawiódł, nawet przy -25. Jeśli jest iskra, paliwo i nie ma dziury w tłoku - musi zpalić ;)
Nawigacja
[#] Następna strona