Cześć,
po 22 latach (od zakupu w salonie) używania samochodu przyszedł w końcu ten czas wiecznej rozląki... sentyment i żal, bo samochód nigdy w sumie nie zawiódł i do dziś jeździ bez większych problemów.
Przez te lata nastukałen na nim 260k przebiegu bez żadnego remontu silnika, w tym 220k na instalacji gazowej (oryginalnej Stag 3 - do dziś nie zmieniłem w niej nic oprócz filtrów!). Główny powód jest prozaiczny - nie da sie ponownie zrobić nowej legalizacji butli, wymagana jest wymiana (robocizna + butla+ wielozawór itp) to koszt ponad 800 zł. Teoretycznie mogłbym zaryzykować i zainwestować w nowy zbiornik (bez gwarancji ile jeszcze wytrzyma stara instalacja gazowa) , ale też i rdza już niestety daje się silnie we znaki na karoserii oraz są inne, drobne rzeczy do poprawki (nie działa spryskiwacz, klocki hamulcowe do wymiany) Patrząc na ceny naszych gacków na otomoto podjąłem więc decyzję o zezłomowaniu. Dzięki wszystkim za cenne porady przez te wszystkie lata życia na forum. Niech Wasze Gacki żyją jaka najdłużej (parę lat temu marzyłem o założeniu żółtych blach w przyszłości, ale samochód nie dotrwał).