Hej, jestem nowym posiadaczem i30 z 2019 roku z przebiegiem 247kkm.

Mam problem z dpf - mianowicie bardzo szybko się zapełnia - szczególnie podczas jednostajnej jazdy w zakresie obrotów 1500-2000obr/min - wtedy łapie syf jak wściekły a wypala się co 120-200km. Po wypalaniu jest jakieś 30-40 kilometrów spokoju gdy ilość sadzy nie wzrasta w ogóle ale potem gdy już zacznie to leci. Wypalanie na moje przebiega prawidłowo, odpala procedurę gdy złapie 21 gram sadzy i wypala się do wartości średnio 5.8g. Sadza podczas wypalania spada ładnie, wypalanie trwa w okolicach 15 minut przy prędkości 100km/h na czwartym biegu. Czyściłem EGR lecz wcale nie był zafajdany, dolot wygląda przyzwoicie jak na ten przebieg - pchałem kamerkę inspekcyjną. Dolot szczelny, sprawdzany dymem. Czujnik ciśnienia DPF wskazuje normalne wartości - jedynie czujnik który w moim interfejsie diagnostycznym nazywa się DCU Temperature - cokolwiek to znaczy wskazuje stałe 568,760*C czy silnik zimny czy ciepły.
Gdzie może być problem? Czy po prostu dpf już ma dość i najzwyczajniej w świecie należy mu się pranie?
Za każdy pomysł, dyskusję będę wdzięczny. Interfejs to Kingbolen Elite Diag.
Ps. Czasami podczas przyśpieszania potrafi sobie poszarpać, są jakieś typowe bolączki tego stanu rzeczy?
Ps2. Zastanawiają mnie też czujniki NOx - Rozumiem, że pewnie zaczynają wskazywać wartości dopiero gdy się rozgrzeją? A u mnie jest też tak, że gdy tylko zgaszę samochód choćby na sekundę to automatycznie obydwa znów wskazują to co przed rozgrzaniem i muszę ujechać kilka kilometrów by wartości wskoczyły. Czy ten typ tak ma? (przed rozgrzaniem wskazują 65535 ppm obydwa, po rozgrzaniu jeden w okolicach 100 ppm drugi wtedy np. 65 ppm)