Po tym potwierdzeniu mogę dodać że auto stop bardzo dobrze pokazuje nam stan naładowania akumulatora. Jeśli przestanie działać całkowicie, nawet po przejechaniu kilku dziesięciu kilometrów to możemy być niemalże pewni o potrzebie sprawdzenia napięcia na akumulatorze i doładowaniu prostownikiem. U mnie to działało przez parę lat. W końcu i to nie pomogło auto stop przestał działać, ale jeszcze przez ca. dwa lata nie wymieniałem akumulatora aż do oznak prawie całkowitego rozładowania: przy uruchamianiu- start po 1-2 sekundach zwłoki, nie gaśnięcie wszystkich wskaźników kontrolnych, napięcie 12,0 V (po naładowaniu utrzymywał tylko 12,25 V a miał 8,5 lat użytkowania). Napięcie mierzone bez obciążenia, po odłączeniu ujemnego przewodu od akumulatora.
Co do ładowania to nie ma potrzeby odłączać akumulator od samochodu mając odpowiedni z zabezpieczeniami i mikroprocesorem prostownik.