Forum > i30 PD
philips.com/roadlegalled - phillips ultinion
rafisz:
żywotność, hmmm... jak widzę w necie taka H4 ultinon6000 jakieś 550-600 zł/kpl kosztuje, za to jest 60 zwykłych żarówek (na znanym portalu osram czy philips sa po 7 zł), no i teraz pytanie co padnie wcześniej - 60 żarówek czy jeden komplet ultinonów? we fiaciku punto którego miałem przez 9 lat, zwykłe żarówki wymieniłem raz, żeby było ciekawiej wymieniłem na tungsrama +50, przez 5 lat (jakieś 60kkm przejechane) nie padły i świeciły w momencie sprzedaży, łącznie na obu kompletach przejechane jakieś 100kkm, cały przebieg z włączonymi światłami, no bo w punciaku nie ma żadnych dziennych
druga sprawa - w deszczu na tym będzie gorzej widać niż na żarówce, mam w accordzie ksenon o barwie 5000K (a więc i tak lepiej od ultinonów bo jak widzę w spec one mają 5800K) , gdyby nie to że ten ksenon świeci na prawdę potężnym snopem światła, to w deszczu byłoby dosłownie słabo, na czarnym mokrym asfalcie wysoka temp barwowa jest mocno pochłaniana, włączam halogeny na zwykłych żarówkach to ta ciepła barwa wcale nie ginie w świetle ksenonów, pomimo że światła jest o ponad połowę mniej (halogen około 1500lm, ksenon około 3400lm)
jak dla mnie wymiana na ten wynalazek od philipsa nie ma najmniejszego sensu, gdyby to kosztowało do jakichś 200 zł/ kpl można byłoby się zastanawiać, a tak, dla wyglądu? no sorry ale światła mają oświetlać drogę a nie wyglądać, a ten wynalazek w trudnych warunkach będzie oświetlał gorzej ze względu na wysoką temp barwową, na suchym asfalcie będzie podobnie, tyle że ultinon wiadomo świeci zimniejszą barwą, no ale wydawać pół tys zł żeby mieć gorsze oświetlenie wtedy kiedy jest ono najbardziej potrzebne to trzeba być (i tu nie skończe żeby nie obrażać...)
a, i żeby nie było że teoretyk jestem, właśnie wypi..łem leda z i20 i wróciłem do żarówki...
RobertW:
No i dlatego istnieją fora gdzie można dzielić się informacjami i opiniami. Gdzie nie musimy mieć podobnego czy nawet tożsamego zdania. Dzięki naszej dyskusji być może ktoś zrezygnuje z zakupu designerskiego sprzętu i zaoszczędzi kasę a ktoś inny po otrzymaniu homologacji i zmniejszeniu ceny pokusi się o zakup i będzie zadowolony.
rafisz:
a no właśnie, każdy ma inne oczekiwania, wymagania :) ja się trzymam starej zasady japońskiego tuningu - "function over fashion", jak idę w jakiekolwiek tjuny, to mają one przede wszystkim poprawiać fabrykę, wygląd jest rzeczą drugorzędną, ja wolę np. zainwestować w sportowe zawieszenie, które to kolosalnie zmienia prowadzenie samochodu, niż kupować jakieś świecidełka które oprócz innej barwy nic nie dają, no bo nie oszukujmy się - w tym przypadku żadnej poprawy nie będzie, owszem będą ludzie (i tu jestem w 100% tego pewny) którzy będą twierdzić że świeci lepiej, będą ochy i achy, tzw. efekt placebo, ale... jeszcze na tym świecie się nie urodził taki który pokonał prawa fizyki, i to tyle
Nawigacja