Forum > Getz

Nowy Getz -stuki w tylnym zawieszeniu

<< < (4/5) > >>

piter10:
Dopadło i mnie... :cry: Od jakichś paru miesięcy ciągle coś stuka w tylnym zawieszeniu przy jeździe po lekkich nierównościach. Byłem już trzy razy w serwisie, wymienili tylne amortyzatory i niestety dalej stuka. Sprawdzone mam całe zawieszenie, nic nie jest poluzowane a autko dalej hałasuje. Serwis nie wie już do czego się przyczepić...
Proszę wszystkich którzy mieli coś podobnego w tylnym zawieszeniu o wszelkie sugestie.

Witek:

--- Cytat: "piter10" ---Proszę wszystkich którzy mieli coś podobnego w tylnym zawieszeniu o wszelkie sugestie.
--- Koniec cytatu ---

A ja może troszkę zaskoczę. Czasami, gdy wydech łapie korozja odchodzi od tłumika fragment blachy. On przy małych nierównościach drga i może wywoływać taki dźwięk jakby się coś "tłukło" w tylnym zawieszeniu. Może to jest to?

piter10:
Niestety, wydech jest wstanie idealnym. Te pukania dochodzą z tyłu jakby z okolic amortyzatorów, tyle tylko że amortyzatory wymienili w serwisie na nowe. Brak już mi i im pomysłów.

piter10:
No i w serwisie sprawdzone całe zawieszenie, podmienione amortyzatory, sprawdzone hamulce z tyłu, mocowanie tylnego zderzaka i wyregulowana klapa bagażnika. Nadal stuka i co najgorsze-kiedyś postukiwało sporadycznie a teraz ciągłe coraz głośniejsze puknięcia na byle nierównościach. Autko ma rok czasu a stuka podczas jazdy jak stary polonez. Serwis jest bezradny, w międzyczasie wyszła mi gwarancja na zawieszenie (obowiązuje tylko rok) i pomimo że zgłaszałem ten fakt parę miesięcy temu usterka nie została zdiagnozowana i usunięta. Wstyd kogoś przewieźć bo nikt nie wierzy że auto ma rok czasu i parę tys km przebiegu. Napisałem o tym do Hyundai Motor Poland w Warszawie, ponieważ uważam te stuki za wadę fabryczną. Zobaczymy jaki będzie odzew i czy w ogóle będzie.
Póki co zawiodłem się na marce Hyundai. Miałem kupić i30 ale po tym tym jak sparzyłem się na Getzie w życiu nie kupię. Wolę pójść do konkurencji.
PS. Zacząłem rozczytywać się na temat stuków w tylnym zawieszeniu na innych forach, również obcojęzycznych. Ten problem jest tak powszechny że aż dziw bierze że Hyundai nie przyjrzał mu się dokładnie i nie wprowadził jakiejś akcji serwisowej. Czytałem na rosyjskim forum Getza że Rosjanie oburzeni stukami nowych aut wymusili na firmie jakąś akcję serwisową. U nas póki co zupełna cisza i zlewanie klienta. Niech Hyundai robi tak dalej-długo walczyli aby polepszyć jakość samochodów i podnieść prestiż marki, pójdzie fama po ludziach że wadliwe, że stukają i niewarte swojej ceny to obudzą się z ręką w nocniku... :evil:
PS2. Po poru dniach studiowania rosyjskojęzycznych forów "Getzowych" zza naszej wschodniej granicy (głównie oni skarżą się na stuki, mają podobne jakościowo drogi do naszych) znalazłem wytłumaczenie zjawiska. Otóż winnymi są oryginalne hyundajowe amortyzatory oraz duża twardość gum mocujących je u góry. Gdy spada temperatura guma ta robi się twarda i przenosi stuki z amortyzatora na karoserię. Drugim winowajcą jest sam amortyzator, któremu niskie temperatury również zmieniają charakterystykę tłumienia na znacznie twardszą. Zaleca się więc zmianę oryginalnych amortyzatorów tylnych na Kayaby, które lepiej się sprawują na zimnie, są "miększe", lepiej tłumią nierówności i przez nieco inną długość trzpienia mocującego trochę inaczej rozpierają w/w gumę. Jeśli ktoś ma auto jeszcze na gwarancji i pojawiły się u niego stuki powinien jak najszybciej pojawić się w serwisie i żądać wymiany amortyzatorów. W Rosji Hyundai potwierdził usterkę i zgodził się na wymianę amortyzatorów i ich mocowań za darmo. U nas - cisza absolutna. Czekam już drugi tydzień na odpowiedź od HMP.

sunok:

--- Cytat: "kml" ---
--- Cytat: "sunok" ---butelka silikonu w spray za do kupienia 12zł. Zobaczymy jak długo będzie trzymać.
--- Koniec cytatu ---


Do pierwszego deszczu większego.
--- Koniec cytatu ---


Fakt miałeś rację :(. Silikon w sprayu nie pomaga na długo... ale wymyśliłem inny sposób.
Kupiłem pojemnik pasty silikonowej LINK i dodałem do niego silikonu w sprayu. Pomieszałem i powstała z tego rzadka maź... A wszystko po to żeby załadować tą maź do strzykawki i przez grubą igłę ze strzykawki punktowo smarowałem wszystkie szczeliny gdzie guma się styka i ociera w tylnym zawieszeniu. Jak na razie (po 3 miesiącach) jak ręką odjął. Zero chrzęszczenia i skrzypienia. Polecam ten sposób.... I jeździłem po deszczu i błotku i teraz w te mrozy i wszystko ok. Zobaczymy na jak długo to wystarczy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej