Forum > Sonata

[Sonata NF] Montaż haka. Sciąganie tylnego zderzaka.

<< < (2/3) > >>

Hants:
Tak na spokojnie, to myślę, że największym problemem był lejący deszcz, po 2 tygodniach słonecznej pogody ;)

Czyli generalnie, oprócz tych ukrytych pod materiałem 4 srub, dwoma pod lampami, 6 w nadkolu, 6 ładnie widocznymi koło klapy bagażnika i kilkoma w okolicach podwozia - nie ma tam żadnych innych niespodzianek (oprócz zapewne kilku klipsów)?

darekn15:
O ile dobrze pamiętam , to wymieniłeś wszystkie. Dla mnie najgorsze było odpinanie spinek tapicerskich "wyściółki" bagażnika tak żeby ich nie urwać- nie odpiąłem wszystkich , tylko tyle ile było potrzeba do wykręcenia owych 4 śrub. btw Romix ma takie spinki - 2,50 pln za sztukę, więc jak się urwą to aż takiej tragedii nie ma.

Pytanie jeszcze jakiej firmy masz hak? Ja kupiłem polski hakpol no i trochę niezadowolony byłem z montażu, bo konieczne było podcięcie również wzmocnienia zderzaka. Po fakcie   widziałem hak firmy Steihof i był tak skonstruowany że nie trzeba było wzmocnienia podcinać. Sam zderzak oczywiście trzeba będzie podcinać.

Hants:
Hak sciągnałem z Polski - firmy AutoHak Sp.J. Niestety - również muszę podciać wzmocnienie zderzaka.

Najbardziej przyjazne w montazu są jednak rozwiązania amerykańskie - ich mocowania obchodzą wszystkie plastiki iniczego nie trzeba ciąć np:
//www.youtube.com/watch?v=wkb0bTZvyLg

Hants:
Odgrzewam kotleta.


Dobra, teraz będzie optymistycznie. Zaopatrzyłem się w trochę nowego sprzętu i koło południa postanowiłem, że czas na drugą rundę z tylnym zderzakiem.


Opróżniłem zupełnie bagażnik, pościągałem klapki w których będę przemycał sałatę i insulinę po Brexicie (oj, sporo tu takich ciekawych schowków). Zdjąłem zaczepy takimi plastikowymi łomikami, wspomniałem, że tym razem odrobiłem zadanie domowe i się przygotowałem? ;)













Auxiliary power wystarczy mocno pociągnąć palcami. Zatrzask widać poniżej







Tę osłonę prościej było podważyć całą..  Zero cackania się - działałem szybko, brutalnie i nie urwałem żadnego pipsztoka:





O, to istotne: oprócz tych dwu pipsztoków, są jeszcze cztery zatrzaski. Ciągnąć do góry i puszczą...





I ciągniemy tapicerkę, już widać dwie śruby o których wspomniał darekn15:








To samo z drugiej strony:






Ostatnio od spodu wcisnąłem zaślepkę i nie mogłem jej wyjąć. Mam cię, suko! ;)






Czas na tylne lampy, przyznaję, że przy zdjętej tapicerce, odkręcenie tych śrubek, to pikuś:















Wracamy do zderzaka, na początku cztery plastikowe kołki, odkręcamy unosząc wkrętaka





A gdy coś się nie uda, to traktujemy go wiertłem:





I proszę, zero zniszczeń:






Safety first, panie i panowie:






Z obu stron, odkręcamy po dwa wkręty któe widać i jednej śrubie (idzie pionowo w górę), której nie widać:









Tu już byłem kilka tygodni temu i sobie uprościłem sprawę na przyszłość, poza tym kocham smar miedziowy.





Wyciągamy kołki i odkręcamy śrubki z obu stron:






I tu zaczynają się schody, poziom trudności level expert. Chyba na tym ostatnio utknąłem. Konia z rzędem temu, kto potrafi zdjąć te kołeczki (z obu stron). Widać je od strony podwozia, ciężki dostęp.









Gdzie są moje cążki?!! Cyk-fuch.









Sorted






Teraz poszło już łatwo (nie zapomnijcie o czterech srubach wewnątrz bagażnika!)
Hokus pokus i mamy coś jak tył Mazdy Miata, albo i10 ;-)






Krótki moment glorii i chwały, przeznaczony na czyszczenie elementów:












Tu na fotce widać takiego cienkiego wąsa wychodzącego z górnej części belki. Zdjac i wywalić, tego się nie da już ponownie zapiąć (próbowałem - strata czasu):






Oooo! Allelluja!! Zaślepka! Hondej pomyślał nawet o tym, więc nie trzeba niczego wiercić pod hakową elektrykę!









Mocowanie belki zderzaka.





BZZZZZZZZZZZZZ! Rach-ciach! Instrukcja montażu opytmistcznie podawała cięcia 40x80, realnie trzeba było zrobić 50x100! Oczywiście zabezpieczamy antykorozyjnie miejsca cięć:
















Czyścimy porządnie fabryczne gwinty, przynajmniej tak aby można było śrubę wkręcać ręką. 80Nm - czyli dość mocno dokręcamy pierwsze uchwyty.






















Pierwsze przymiarki:






Tniemy plastikową belkę. Radzę olać instrukcję i ciąć na żywca/na oko. Tego nie ma widać, więc pięknie być nie musi.










Pomimo zapewnień producenta, że nie trzeba podcinać lakierowanego zderzaka, jednak tego cienkiego wąsa trzeba ściachać. Ale o tym przekonałem się dopiero zakładając zderzak.










Tutaj, taka mała dygresja o badziewiactwie i głupich oszczędnościach Hultaja. Wspomniałem poprzednio, że kilka tygodni temu odkręcając dolne osłony, narobiłem nieco zniszczeń. Kupiłem (dość drogie) zaczepy Mercedesa. Widać różnicę w jakości??? Pasują idealnie.






















Puszczamy kabelki w podziurawionej zaślepce i chowamy końcówkę kabla tak by ją potem znaleźć! - edit: tak sobie myslę, że chyba wsadzę je w jakiegoś peszla..






Montaż jest odwrotnością demontażu. Tak jak wspomniałem, tym razem przygotowałem się do tematu i wymieniłem wszystkie kołki i śrubki na nówki.






















Efekt finalny!

















gordoon:
Tyle roboty... A ostatnio zdjąłem hak ponieważ mi wadził... Jechałem do Niemiec i po drodze był korek i koleś za mną nie wyhamował i wpieprzył mi się w dupę. O dziwo nawet ryski nie było na moim zderzaku :P Pan miał szczęście, że zdjąłem przed wyjazdem hak :D

P.S... Widząc miejsce na drugą część wydechu aż mnie skręca żeby zrobić podwójny wydech :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej