HyundaiKlub.pl
Auta i problemy => Santa Fe SM => Wątek zaczęty przez: grzesiekalf w 28 Grudzień 2012, 17:17:14
-
Witam właśnie przymierzam się do zakupu santa fe w benzynie rocznik tak do 2003 i mam pytanko:
na co szczególnie zwracać uwagę przy zakupie?
jakie silniki polecacie,a jakie raczej omijać ?
dodam że gazu raczej nie chcę.
-
dobry wybór....:)
zanim kupisz z jakiegoś ogłoszenia to daj nam linki to ocenimy... poczytaj trochę, na forum jest o Santkach i nieudolnych składakach w komisach.... napiszę to jeszcze raz... Santek to rzadki wóz i mało, który handlarzyna zna się na niuansach jego konstrukcji więc często wsadzają części jak leci i dla kogoś kto zna się na Santkach (a my użytkownicy raczej się znamy) jest to wręcz rażące.
Jeżeli chodzi o benzynę to polecam silnik 2.7 ... mniejszych nie polecam ze względu na trochę zbyt małą moc... 3.5 to rzadkość u nas bo był produkowany na rynek USA więc nie opłaca się go sprowadzać a to co jest u nas to złom kupiony za grosze i sklejany na taśmę klejącą (sprowadzenie dobrego samochodu z silnikiem 3.5 jest nieopłacalne).
Zakładaj gaz.... taniej wychodzi a silnik 2.7 ładnie to znosi:) Samochód pali jakieś 11-13 benzyny i prawie tyle samo gazu więc nie opłaca się nie przerabiać:)... chyba, że będziesz jeździł 100 km w miesiącu.
Silnik 2.7 tylko w automacie (odpada dwumas:)) wymiana płynów w skrzyni i w mostach (za jednym razem) wynosi mnie ok 800-1000zł raz na 60-80 tyś więc tragedii nie ma.
Jak byś miał pytania to śmiało:)
-
A co powiecie o silniku 2,0 i 2,4?
jeżeli pojadę na kanał przed kupnem na co od spodu zwrócić uwagę?
-
A ja myślę że spokojnie możesz tez kupić dieselka :)
Silniki dość ekonomiczne i trwałe, jeśli ktoś nie lał berbeluchy niewiadomego pochodzenia to będziesz śmigał bez problemów. Przed kupnem popatrz na wszelkiego rodzaju wycieki, posprawdzaj oleje i przede wszystkim napędy. Zobacz na jakich kapciach stoi, jeśli ma inne z przodu niż z tyłu to możesz sobie na dzień dobry takie auto podarować.
-
To musisz napisać jak sprawdzić napędy ? i oleje?
-
Zobacz na jakich kapciach stoi, jeśli ma inne z przodu niż z tyłu to możesz sobie na dzień dobry takie auto podarować.
A to dlaczego? Sam mam 2 różne komplety (tymczasowo, bardziej z przypadku niż z zamierzonego działania) i jest ok.
Do tych wycieków itp to mam inne podejście... samochód 10-cio letni, który ich nie ma i wygląda jakby wyjechał z fabryki (a jest kilka takich na aukcjach) dla mnie jest bardziej podejrzany niż taki sam z lekkim przetarciem parkingowym i ogólnym widocznym używaniem na co dzień(oczywiście oby dwa w podobnej cenie).
grzesiekalf, jak sprawdzić oleje to powinieneś wiedzieć...bagnet na broń..yyyyy tzn w dłoń.... co do napędów to one mają to do siebie, że albo działają (o ile występują) albo nie.... jak działają to raczej nie sprawdzisz czy działają super poprawnie w warunkach domowych (kanał). Masz 2 wyjścia... pojechać na kanał i zobaczyć z grubsza jak sytuacja wygląda i kupić bo myślisz, że jest ok i fajnie się prowadzi albo pojechać do serwisu i tam Ci powiedzą czy to co stoi jest samochodem czy tylko tak wygląda...
W pierwszej opcji nie wiem ile kosztuje kanał ale w drugiej to koszt ok 200 zł.
-
temat różnych opon był już poruszany na tym jak i na innych forach 4x4 i jak mawiają fachowcy:
Wysokość bieżnika opon zamontowanych na obu osiach nie powinna znacząco się różnić. Zbyt duże różnice w wysokości bieżnika mogą powodować przyspieszone zużycie elementów układu napędowego i w najgorszych przypadkach prowadzić nawet do urwania wału napędowego lub rozsypania się np. przekładni planetarnej. Z kolei montaż szerszych opon na tyle podyktowany chęcią lepszego wyglądu auta terenowego może sprawić, iż jazda stanie się udręką ze względu na szarpanie tyłem pojazdu. Większe naprężenia, wynikające z większych oporów toczenia tylnych kół, mogą doprowadzić do uszkodzenia układu napędowego pojazdu.
Dla wszystkich samochodów ze zintegrowanym napędem (na 4 koła), zaleca się wymianę 4 opon jednocześnie, aby zachować ten sam obwód toczny wszystkich opon. Zbyt duża różnica pomiędzy oponami zamontowanymi na dwóch osiach może w dłuższej perspektywie uszkodzić skrzynkę rozdzielczą. W przypadku aut ze stałym napędem na obie osie, zły dobór opon w sytuacji ekstremalnej może zakończyć się zniszczeniem sprzęgła – poprzez przegrzewanie mechanizmu różnicowego.
A biorąc pod uwagę fakt że nasze pojazdy mają już swoje lata to może to nastąpić wcześniej niż później ;)
Co do wszelakich wycieków nie zgodzę się z moim przedmówcą że nie mają znaczenia. Więc nie bagatelizuj ich. Wycieki ze skrzyni, „wiskozy” czy też olej w turbinie narażą Cię na spore koszty. I bynajmniej nie mam na myśli pocenia się pod uszczelką zaworowa :)
Druga sprawa to działanie napędów – nie jest tak że działa albo nie działa. (Jest założony temat w tej kwestii)
na tym filmiku widać jak fajnie działa tył (dla wrażliwych wyłączyć dźwięk :P
tu już trochę gorzej ale ciągle widać jak chwilami tył pcha przód
poszperasz w necie to sam zobaczysz różnice pomiędzy tymi które działają dobrze i gorzej. Również nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem miejsca na test. Śnieg, piach, szutry, mokra trawa, trochę błota itd. - wybór należy do ciebie i lepiej to zrobić w terenie niż na podnośniku na którym nie uzyskasz obciążeń układu napędowego. Tu kolega ma całkowitą rację, po sprawdzeniu na kanale może Ci się tylko wydawać ze jest ok.
-
Podłączę się pod temat. Chciałbym zakupić santa fe. Nie będę ukrywał, że wybór podyktowany jest tym, że bardzo mi się podoba.
Jestem zainteresowany rocznikiem 2007. I pytania:
1. Diesel czy benzyna (jeśli benzyna to zakładałbym LPG)? Mały wybór benzyniaków na rynku.
2. Automat czy manual (jak to jest z tą dwumasą)?
3. A może jednak tucson? Sporo jeżdżę po mieście.
4. Powiedźcie gdzie zajrzeć przez kupnem jakieś newralgiczne punkty, co sprawdzić. Oczywiście będę chciał pojechać do ASO czy też przynajmniej na jakąś stację. Czy da się jakoś sprawdzić przebieg. Czy praktykował ktoś np. maila, albo telefony do ASO zagranicznych? A może da się komputerem jakoś odczytać przebieg?
Pozdrawiam
-
1. mały wybór benzyniaków bo mało kto chce je sprzedawać:)
2. Żaden automat nie ma dwumasu ze względów konstrukcyjnych
3. A jak będziesz chciał wyjechać gdzieś dalej?
4. zajrzeć wszędzie.... pojechać do ASO.... tylko dobrego, najlepiej takiego gdzie sprzedali kilka sztuk takiego Santa i go serwisują.
-
Witam w sobotę mam zamiar pojechać i pooglądać ewentualnie kupić któryś z ty samochodów:
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-2-0-crdi-klima-skora-serwis-C27664957.html
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-4x4-klimatyzacja-af-zamiana-C27147267.html
Proszę was o wypowiedzenie się na ich temat:
-
Tak ze zdjęcia to każdy ślicznie wygląda , może ktoś z forum ma blisko to by podskoczył i wstępnie obejrzał .
A tak na marginesie kupuj mojego 2003 r 170 tys przebieg 2 . 0 crdi rok w kraju pełny serwis belgijski i założona nowa książka serwisowa w Polsce .
-
Witam w sobotę mam zamiar pojechać i pooglądać ewentualnie kupić któryś z ty samochodów:
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-2-0-crdi-klima-skora-serwis-C27664957.html
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-4x4-klimatyzacja-af-zamiana-C27147267.html
Proszę was o wypowiedzenie się na ich temat:
Pierwszy to 2WD i do tego ma dość dziwne zestawienie - praktycznie jest to golas (manualna klima), ale skąd w nim się wzięła skórzana tapicerka? Skóra na kierownicy na pewno nie jest oryginalna. Zwróć też uwagę na rozmiar kół - są tu koła 15" - IMHO Santek wygląda na nich trochę jak jamnik na krótkich łapkach ;) Pachnie mi to auto VAN-em przerobionym na osobówkę.
Drugi to taka dość nietypowa wersja - bez plastikowych nakładek na progach i drzwiach - to oznaka całkowitego niemalże braku wyposażenia - chociaż jest tu klima (manualna). Plusem jest napęd 4x4, minusem fakt, że auto jest niby niepłacone (więc dojdą Ci opłaty) a na zdjęciach ma jakieś tablice LZA. Co do tej "ciężarówki" - owszem - rejestruje się je jako ciężarowe, ale nie spełniają wymogów VAT-1, więc odliczenie VAT od zakupu i paliwa jest jak dla osobówki (tj. limit procentowo - kwotowy przy zakupie i brak odliczenia VAT od paliwa) - to tak przy okazji, bo nie wiem, czy interesuje Cię zakup do firmy, czy prywatny.
-
Mam identyczna i jestem bardzo zadowolony
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-4x4-klimatyzacja-af-zamiana-C27147267.html
W pierwszym momencie pomyślałem że to moja powaga :mrgreen:
[ Dodano: 2013-01-23, 00:28 ]
Drugi to taka dość nietypowa wersja - bez plastikowych nakładek na progach i drzwiach - to oznaka całkowitego niemalże braku wyposażenia
Zle mówisz to była wersja na Włochy i sie by zgadzało
-
Czyli co ten czarny jest jakiś zły coś z nim nie tak? ktoś specjalnie wsadził do niego skórę tylko po co ? z tego co wiem jest z Belgi
-
Drugi to taka dość nietypowa wersja - bez plastikowych nakładek na progach i drzwiach - to oznaka całkowitego niemalże braku wyposażenia
Zle mówisz to była wersja na Włochy i sie by zgadzało[/quote]
Nie wszystkie włoskie są "odplasticzone" - no ale nie widziałem ani jednego bez nakładek i z dobrym wyposażeniem. Wszystkie miały manualną skrzynię, manualną klimę i szmaciane fotele, do tego czarne klamki i najczęściej koła 15" (jeden miał 16" i miał śliczny, złoty kolor, ale co z tego... wszystko do roboty...)
Włoskie lepiej wyposażone wersje są już "normalne" - tzn. z plastikiem na dole drzwi i progach.
[ Dodano: 2013-01-23, 23:28 ]
Czyli co ten czarny jest jakiś zły coś z nim nie tak? ktoś specjalnie wsadził do niego skórę tylko po co ? z tego co wiem jest z Belgi
W krajach Beneluksu są popularne auta typu SUV, duże kombi itp. z kratką za przednimi siedzeniami - przepisy traktują je jak ciężarówki. Widziałem kilka aut, które miały już normalne wnętrze, ale "z pochodzenia" były van-ami - po wymianie prawie kompletnego wnętrza.
-
A co powiecie no tym?
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-tylkosprzedam-pl-C27267917.html
-
A co powiecie no tym?
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-tylkosprzedam-pl-C27267917.html
Golas, nietypowy rozmiar opon i pokrowiec na kierownicy :) Pomięty błotnik widziałeś pewnie. Tak poza tym, to chyba wszystko pasuje do siebie.
-
"UWAGA: OGŁOSZENIE PRYWATNE."
"Na pojazd wystawiamy fakturę VAT marżę."
"Bezpośrednio możliwość udzielenia kredytu, oferty większości banków na terenie POLSKI, możliwość ubezpieczenia na preferowanych warunkach."
"Ogłoszenie jest wyłącznie informacją handlową nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego oraz opisu towaru ani zapewnienia w rozumieniu art. 4 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz art.66 § 1 k.c Sprzedający nie odpowiada za błędy lub nieaktualności w ogłoszeniu."
Jednak te komisyjne śmiecie to półgłówki:) takiego kogoś jak grzesiekalf,
pewnie by nabrali:)
5 rzeczy które przemawiają za tym żeby go nie brać:
1. Najuboższa wersja jaka tylko była.... dobrze, że w wyposażeniu nie napisał, że jest karoseria i koła z gumowymi oponami.... Ten samochód nie ma nic poza najbiedniejszym standardem. (kierownice pewnie też miał jakąś badziewną i sobie skórę założył żeby poczuć klasę).
2. Samochód z Francji
3. W samochodzie było robione wszystko na bieżąco. (czyli lanie paliwa i tyle)
4. KOMIS!!! albo coś działającego na podobnych zasadach.
5. Taka cena za takiego Santka to chyba przesada.... max 12 bym dał ale bym nie dał bo szkoda kasy na taki shit....
ale może grzesiekalf, się skusi biorąc pod uwagę jego napalenie na Santka i umiejętność obiektywnego spojrzenia na samochody z ogłoszeń :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
Proszę o wypowiedź jaclwapl bo widzę że on znawca :mrgreen: na temat tego auta?
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-2-0-cdri-klimatronik-alu-serw-C27264174.html
tak prawdę mówiąc to do wszystkiego w każdym aucie można się przyczepić
-
Już lepsza wersja ale do ceny dolicz opłaty. Komis więc jak dla mnie to już szerszym łukiem to obchodzę.
Brak 4X4 za tą cenę dyskwalifikuje go od razu (za 2-3 tyś więcej masz najlepszą wersję z 4x4).
Samochód z Belgii z hakiem... pisałem już o tym kiedyś.
tu masz wypas:
http://suchen.mobile.de/auto-inserat/hyundai-santa-fe-2-0-crdi-4wd-gls-bondorf/173049805.html?lang=de&pageNumber=2&__lp=5&scopeId=C&sortOption.sortBy=price.consumerGrossEuro&makeModelVariant1.makeId=11600&makeModelVariant1.modelId=19&makeModelVariant1.searchInFreetext=false&makeModelVariant2.searchInFreetext=false&makeModelVariant3.searchInFreetext=false&makeModelVariantExclusion1.searchInFreetext=false&fuels=DIESEL&minFirstRegistrationDate=2000-01-01&maxFirstRegistrationDate=2003-12-31&negativeFeatures=EXPORT
i takiego szukaj. Mniej więcej za tą cenę (+ transport i marża) i z takim przebiegiem.... reszta to shit! Lepiej samemu jechać - przynajmniej zaoszczędzisz na marży.
-
Witam
W najbliższych miesiącach chce kupić Santa Fe, prawdopodobnie auto przyjedzie z zagranicy bo mam dobrego znajomego, który mi to załatwi. Nurtuje mnie jedno pytanie a mianowicie MANUAL czy AUTOMAT i mówię tu o silniku 2.0 CRDI z roku 2004.
-
Miałem ten sam dylemat. Jeździłem i tym i tym, wybrałęm manual tylko ze względu na to że był cichszy. Automat dziwnie wył. Nie wiem czy to normalne ale mnie to strasznie drażniło.
Z manuala jestem bardzo zadowolony ale nastepne moje auto to będzie automat :)
-
Dzięki za jakieś nakreślenie sytuacji. Spotkałem się z opinią, że automaty są bardziej awaryjne, czy to prawda? W manualu można zastąpić dwumase na koło jednomasowe w automacie raczej nie ale nie wiem na 100%.
-
Dzięki za jakieś nakreślenie sytuacji. Spotkałem się z opinią, że automaty są bardziej awaryjne, czy to prawda?
Kiedyś pisałem o automatach i ich awaryjności i to nawet w dziale Santa Fe... poszukaj.
W manualu można zastąpić dwumase na koło jednomasowe w automacie raczej nie ale nie wiem na 100%.
Widzę, że rośnie nam kolejny domorosły kombinator z dwumasą ale bez pojęcia...
Gdyby tak łatwo można było zamienić dwumas na jednomas to każdy by robił to w standardzie i problemów z dwumasem nikt by nie miał.... o przekładce zapomnij.
Wiesz jak zbudowana jest skrzynia automatyczna? Jeżeli nie wiesz a sądzę, że na 100% nie wiesz to podpowiem... W automacie nie zamienisz dwumasy nawet na konia z woźnicą bo.... w automacie nie ma czegoś takiego jak dwumas! ale oczywiście Ty to wszystko wiesz bo przeczytałeś inne posty na tym forum....
Dobra rada na początek... poszukaj, poprzeglądaj forum... o dwumasie pisałem już i to chyba ze 2 razy i na 100 % w tym dziale więc mam propozycję... najpierw szukaj potem pytaj i wtedy nie będzie bałaganu.
-
Witajcie drodzy użytkownicy Santków. Za niecałe 30tyś szukam auta, którym troche pośmigam. Zastanawiam się czy kupić wersję 4WD czy 2WD? Czy jest znaczna różnica w trakcji? Nie chce uprawiać off roadu jedynie dojechac pod stok narciarski lub spokojnie przejechać polną drogą. Zastanawiam się też nad silnikiem? 2.0 czy 2.4? Czy może CRDI? Nie szukam skarbonki!
-
kup benzyne i na gaz przerób - koniecznie 4wd bo na 2wd szkoda kasy. W 30 tyś znajdziesz dobry egzemplarz 2002-2005 opłacisz i założysz gaz i jeszcze może Ci coś tam zostanie.
-
kup benzyne i na gaz przerób - koniecznie 4wd bo na 2wd szkoda kasy. W 30 tyś znajdziesz dobry egzemplarz 2002-2005 opłacisz i założysz gaz i jeszcze może Ci coś tam zostanie.
Dzięki za skromną wypowiedź, ale prosiłbym o bardziej wyczerpujące informacje. Nie wiem jaka benzynę 2.0 czy 2.4 czy może 2.7. Choć wolałbym silnik czterocylindrowy. Nie oczekuję mega osiągów - gaz też kosztuje. Poza tym słyszałem opinię, że silnik 2.7 nie jest tak tolerancyjny gazowo jak np w Jeepie. Nie wiem też czy dobre są disle 113KM wydaje się mało, ale już 125 brzmi bardziej obiecująco. Mam jeszcze dwa pytania: Czy w Santa Fe I generacji był filtr cząstek stałych; czy były blokady tylnego mostu?
Proszę też o informacje jakich opon unikać
-
Nie wiem też czy dobre są disle 113KM wydaje się mało, ale już 125 brzmi bardziej obiecująco. Mam jeszcze dwa pytania: Czy w Santa Fe I generacji był filtr cząstek stałych; czy były blokady tylnego mostu?
Proszę też o informacje jakich opon unikać
W Santa Fe SM jest filtr cząsteczek stałych.
Czy dobre diesle 113 km? Zależy czego tak naprawdę oczekujesz. Dla jednych jest on nieco mułowaty. Dla mnie jest wystarczający, przy tej masie auta sprawuje sie nadspodziewanie dobrze i w dodatku jest ekonomiczny. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby przy wyprzedzaniu "drogi zabrakło". Może faktycznie trochę mało na 4WD... Ale tak jak piszę, jeśli chcesz tym się ścigać po autostradzie to może niekoniecznie o ten samochód Ci chodzi :lol:
Pozdrawiam
Jarek
-
W Santa Fe SM jest filtr cząsteczek stałych.
(...)jeśli chcesz tym się ścigać po autostradzie to może niekoniecznie o ten samochód Ci chodzi :lol:
Pozdrawiam
Jarek
Czy we wszystkich wersjach jest ten filtr? Wolałbym go ominąć
A w sprawie wyścigów na autostradzie, to zgłosze się w salonie Bugatti po odpowiedni sprzęt. Chwilowo jednak nie mam gotówki... (chyba, że wspomożesz? :) )
Wiem co to pojazdy "wołowate" jestem kierowcą i na co dzień obsługuje duże pojazdy. Chodzi mi o to czy Santafek i jego 113 kucy rozprawi się z np Cotką - Klotką w Yarisce lub cysterną, której GPS ogranicza prędkość?
Podrzućcie mi proszę jeszcze kilka ważnych punktów na które mam zwrócic uwagę przy oględzinach auta. Czy np od razu jechać na kompresję? Czy disel Hyundai jest na tyle trwały co TDI w grupie VW?
Dzięki za info
-
Tak. Spokojnie rozprawi się z cysterną, traktorem, śmieciarka i niedzielnym kierowcą.
Warto zwrócić uwagę na to czy wszystko jest na swoim miejscu , wyposażenie zgadza się z tym jakie powinno być w danej wersji wyposażenia (nie było przekładane). No i standardowo - utrzymanie wnętrza oraz czy aby 10 letnie auto nie wygląda jak prosto z salonu bo to też podejrzane.
Przejrzyj ten temat:
http://hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=2439
Co do trwałości niestety nie wypowiem się bo mam za krótko swojego Santka.
Z ciekawości, czemu chcesz ominąć ten filtr kabinowy?
-
Z ciekawości, czemu chcesz ominąć ten filtr kabinowy?
Chodzi mi o filtr cząstek stałych zawartych w spalinach, zwany również DPF lub FAP. Ma on za zadanie wyłapywać sadzę ze spalin, a sprawia dużo kłopotów. Zaznaczam, że jest to element bardzo drogi!
To co mi napisałeś odnośnie oględzin auta jest ABC każdych oględzin. Oczekuje bardziej szczegółowych informacji, np jakiś luz na wale, który może być kosztowną naprawą. Może jakiś rozmiar opon jest szczególnie drogi.
-
Zaden santa fe pierwszej generacji nie mial filtra czastek stalych
Dodatkowo napisze ze moj poprzedni sf 2,0 crdi 2wd 2003 r. mial, jednomasowe kolo zamachowe.
-
Zaden santa fe pierwszej generacji nie mial filtra czastek stalych
Dodatkowo napisze ze moj poprzedni sf 2,0 crdi 2wd 2003 r. mial, jednomasowe kolo zamachowe.
Dawał radę w lekkim terenie? Pytam, czy pozwolił Ci zjechać z utwardzonej drogi i nie wymagał interwencji ciągnika rolniczego ;-)
-
http://hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=2866 poczytaj jeszcze ten tamat
-
Dzięki za info. Praktycznie największym problemem jest miejska dżungla i wysokie krawężniki, oraz dziury w drogach. Rzadko wyjeżdżam w teren, który ogranicza się do dróg polnych o różnym stopniu trudności i przy maximum uwagi mogę czasem wjechać Octavią....
-
To tak jak pisałem w tamtym temacie. Santek nawet w wersji 2WD stoi dość wysoko już na oryginalnych kołach i oponach. Ja mam nieco wyższy profil założony i krawężniki mi nie są straszne.
Jeździłem nim już i po dużych wybojach w lesie (dziury, muldy) po śniegu i zero problemów. Po mieście i na trasę auto jest idealne a i wiejskich dróg czy poboczy się nie trzeba obawiać. Spalanie w trybie mieszanym w okolicach 8-8.5l/100km.
-
Obecnie mam 2,0 crdi 2004 125km 4x4 ( nie wiem czemu nie moge zmienic w profilu ) przejsciowke . Tzn. Stare nadwozie nowy silnik i tylny most z elektromagnetycznym sprzeglem zamiast wiskozy. I wydaje mi sie ze to jest optymalny wybor ( w koncu ;) ) 2wd ma dwie wady. Na mokrym latwo zrywa przyczepnosc, i ma slabe synchronizatory 1 i 2 biegu. Sam naprawialem z tad tez wiem ze napewno nie ma w nim dwumasy. Poza tym w terenie pod warunkiem ze jest sucho, dzieki niemalemu przeswitowi i super katom zejscia/natarcia mozna poszalec. Oczywiscie 4x4 zwlaszcza na dobrych oponach ( polecam wranglery at/sa ) jest o niebo lepsze. Spalanie ok 1 l. roznicy na kozysc 2wd oczywiscie , tak jak pisze kolega JKowalski.
Ogolnie sf to bardzo niedoceniony model patrzac na ceny i konkurencje. Malo awaryjny, nie koroduje, ceny i dostepnosc czesci przyzwoite, komponenty wysokiej jakosci ( uklad c.r. Bosha , mosty borgwarner , nawet podgrzewacz cieczy chlodzacej beru a nie jakis koreanski no name itp ) Plusem jest tez to ze kazdy sf byl produkowany w koreii a nie w jakiejs turcji czy moldawii. Poza tym wielu porownuje go do crv, rav4 freelandera... A tak naprawde wielkosc i komfort to raczej klasa tuarega, grand cheeroke ... ( cayene specjalnie nie wymienie bo to juz by bylo bluznierstwo ;) )
-
Obecnie mam 2,0 crdi 2004 125km 4x4 ( nie wiem czemu nie moge zmienic w profilu ) przejsciowke .
Sam nie zmienisz, może to zrobić Administrator. Napisz do niego na PW.
-
To sie pozmienialo , troszke bez sensu. Dzieki za info
-
Witam
znów poruszę tą samą kwestię a mianowicie automat czy manual? mam do kupienia santka w automacie 2.0 CRDi i powiedzcie czy nie będę żałował wyboru automatu, co do stanu samochodu to wszystko jest ok auto od prywatnej osoby nie żaden komis, pełna historia i samochód można powiedzieć że od sąsiada więc skupcie się tylko na kwestii skrzyni czy automat to dobry wybór
-
Ja osobiście wziąłbym automat z następujących względów:
- lenistwo (dużo jeżdżę po mieście i nie trzeba tak machać lewarkiem)
- nie ma problemu ze sprzęgłem przy większym momencie obrotowy bo komputer sobie sam dobiera przełożenia i moment zmiany biegu
- nie wiem jak to będzie w santku ale w innych autach którymi jeździłem i była tam automatyczna skrzynia to było to mega wygodne.
-wiadomo że prawdziwa jazda jest przy manualnej skrzyni albo dwusprzęgłowym automacie lecz mimo wszystko tak jak napisałem na wstępie ja brałbym automat
Sam trochę nie tyle co żałuję że nie mam santka w automacie, ale byłbym jeszcze bardziej zadowolony z użytkowania autka jakby w takową skrzynię biegów było wyposażone :)
Już sobie postanowiłem że następne musi być koniecznie z automatem:)
-
Nie slyszalem zeby automaty w hyundaiu byly awaryjne. Trudno sie dziwic skoro od poczatku hyundai skupial sie na usa wiec skrzynie te musza byc dopracowane. Mi w 3,5 nie dokonca pasowal automat ze wzgledu ze byl dosc " leniwy" wlasnie tak po amerykansku. Zawsze ta sekunde tracil na przemyslenie kickdown-u. Poza tym w terenie go nie rozbujasz , na zasadzie szybkiego wachlowania jedynka i wstecznym, gdy sie sakopiesz.
Reszta to tak jak pisal Miłek - same zalety :)
-
A ja bym nie kupił automatu. Wprawdzie nie miałem jeszcze Santafola, alezmoich doświadczeń kierowcy wielu pojazdów rysuje się obraz taki, że automat jest dobry tylko do autobusu miejskiego.
-
To żeś pojechał michal1142 po całości. Idąc tym tokiem myślenia oczywiście nie negując Twojej opinii , rolls royce phantom, jaguar, land rover, lexus niektóre modele audi, BMW i inne luksusowe samochody w których w standardzie jest automat są jak autobusy miejskie. Dobrze rozumiem. Oczywiście żeby nie było że porównuje santka do tych samochodów, ale one mi przyszły go głowy jak pomyślałem o automatach
-
Panowie dyskusja nad wyzszoscia a/t nad manualem , i odwrotnie , nie ma sensu. Kazdy lubi co innego. Bardziej chodzi o aspekty jakosci stosowanej skrzyni w hyundaiu , czy mozna ja polecic. Z moich obserwacji ( i niestety doswiadczenia ) jedyna problematyczna ( awaryjna ) skrzynia to ta z 2,0 crdi 2wd.
-
michal1142 co do automatów to chyba jesteś kolejnym, który coś tam słyszał, że ktoś mówił, że ktoś czytał, że ktoś czytał gdzie indziej, że automaty są złe i dla kobiet....
Jakieś konkrety proszę bo Twój post zraża krzysiekf06 na zasadzie ...nie bo nie.
Miłek25 dobrze pisze... Automat to wygoda - odkąd pierwszy raz wsiadłem do automatu to nie chcę już jeździć manualem.
Santek to duży i wygodny samochód i taka bardziej limuzyna na dużych kołach niż terenówka więc automat się przydaje. Trzeba oczywiście pamiętać żeby płyn w skrzyni zmieniać systematycznie.
Na forum pisałem już gdzieś o awaryjności automatów i wynika to głównie z niedbalstwa i braku umiejętności ich obsługi. Mam znajomego mechanika co mi czasami opowiada różne anegdotki i opowiadał mi (już gdzieś to pisałem) jak to chłopaczki pokupują sprowadzane automaty i szpanują aż się skrzynka rozleci i jak się dowiadują, że naprawa 2-3 tyś to jest płacz bo oni to na OC biorą pożyczkę w providenta... ale szpan musi być... i dres z 3 paskami. I potem są opinie o automatach jakie są.:)
Dwie podstawowe rzeczy które trzeba wiedzieć o automatach, które powodują, że automat jest bezawaryjny:
1. Zmieniać płyn w skrzyni (co ok 50tyś) - koszt to ok 1000 zł razem z płynem w mostach.
2. Nigdy przenigdy nie ruszać dźwigni jak samochód jest w ruchu ("prawie" zatrzymanie to też ruch). Zmieniać biegi PRND TYLKO jak samochód stoi bez ruchu. Zmienianie przełożeń w trakcie ruchu to szybka śmierć dla skrzyni. Uczulam szczególnie osoby przesiadające się z manuala bo często występuje takie przyzwyczajenie.
-
Panowie dyskusja nad wyzszoscia a/t nad manualem , i odwrotnie , nie ma sensu. Kazdy lubi co innego. Bardziej chodzi o aspekty jakosci stosowanej skrzyni w hyundaiu , czy mozna ja polecic. Z moich obserwacji ( i niestety doswiadczenia ) jedyna problematyczna ( awaryjna ) skrzynia to ta z 2,0 crdi 2wd.
Masz na myśli manual?
-
Tylko z mojej wiedzy wynika, że Santafol SM ma zwykły IV biegowy automat - sorry żaden fajerwerk.
Masz rację ale ja ze swojej strony napiszę, że jeszcze nie słyszałem żeby komuś posypał się automat z Santku... o ile pamiętam to Santek ma skrzynię Mitsubishi.
Potwierdzę słowa przedmówcy - Santek był bardzo popularny w Stanach (szczególnie 3.5) i jakby miał problemy ze skrzynią automatyczną to rynku raczej by nie zwojował... a jest (było) inaczej.
W dodatku zużywa więcej paliwa i w górach na śliskiej drodze nie wiem czy byłby w stanie sprostać manualowi. Pozdrawiam serdecznie.
Różnica w zużyciu paliwa nie jest jakaś ogromna. Nie rozumiem dlaczego na śliskiej drodze automat miałby nie sprostać manualowi? Co to za różnica? Nie wiem czy wiesz ale w Santku można zmieniać biegi samemu więc Twój argument o górach i śliskiej drodze jest trochę nietrafiony.
[ Dodano: 2013-03-15, 11:18 ]
Panowie dyskusja nad wyzszoscia a/t nad manualem , i odwrotnie , nie ma sensu. Kazdy lubi co innego. Bardziej chodzi o aspekty jakosci stosowanej skrzyni w hyundaiu , czy mozna ja polecic. Z moich obserwacji ( i niestety doswiadczenia ) jedyna problematyczna ( awaryjna ) skrzynia to ta z 2,0 crdi 2wd.
Masz na myśli manual?
eeeeeeeee..... ja tego nie napisałem....
PROSZĘ POPRAWIĆ AUTORA
-
To żeś pojechał michal1142 po całości. Idąc tym tokiem myślenia oczywiście nie negując Twojej opinii , rolls royce phantom, jaguar, land rover, lexus niektóre modele audi, BMW i inne luksusowe samochody w których w standardzie jest automat są jak autobusy miejskie. Dobrze rozumiem. Oczywiście żeby nie było że porównuje santka do tych samochodów, ale one mi przyszły go głowy jak pomyślałem o automatach
Miałem na myśli konstrukcje bliższe naszym portfelom. Oczywiście, że Audi A4 (98) ze swoim automatem nie ma wspólnej płaszczyzny porównawczej z nowym A8. Kwestia jazdy tylko w mieście i po utrzymanych drogach jest czymś zupełnie innym niż wyjazd w góry zimą i na tym bardziej bym się skupił. Wyobraź sobie, ze jedynego jak dotątd rowa zaliczyłem dzięki automatowi. Na szczęście sam jakoś z niego wyszedłem
-
Witam
Posiadam Santka z 2002r 2,0 CRDi z automatyczna skrzynią biegów. Zgodzę się z przedmówcami. Jeżeli dbamy o skrzynię jak i o cały samochód to nie ma prawa nic złego sie jej stać. Co do kosztów wymiany oleju w skrzyni to 1000zł z robocizną nawet nie wychodzi tylko zdecydowanie mniej, a to ze względu, że nigdy nie jesteśmy w stanie spuścić całości oleju ze skrzyni i z tych 8 czy nawet wiecej jak to podaje instrukcja Santy litrów oleju, daj boże by weszło 6. Cena o ile dobrze pamiętam to około 45-50zł za litr. Filtr oleju w skrzyni też nie jest jakimś tam mega wydatkiem. To tyle co do kosztów. Moje zdanie jest nie zmienne od momentu kiedy kupiłem Sante w automacie. Only automat :)
Czytając opinię o większym zużyciu paliwa pojazdu z automatyczną skrzynią aniżeli w manualu, to racja różnica jest około 1-1,5litra na 100km, lecz wygoda nieporównywalna. Ja osobiście polecam Santka w automacie
-
Witam
Posiadam Santka z 2002r 2,0 CRDi z automatyczna skrzynią biegów. Zgodzę się z przedmówcami. Jeżeli dbamy o skrzynię jak i o cały samochód to nie ma prawa nic złego sie jej stać. Co do kosztów wymiany oleju w skrzyni to 1000zł z robocizną nawet nie wychodzi tylko zdecydowanie mniej, a to ze względu, że nigdy nie jesteśmy w stanie spuścić całości oleju ze skrzyni i z tych 8 czy nawet wiecej jak to podaje instrukcja Santy litrów oleju, daj boże by weszło 6. Cena o ile dobrze pamiętam to około 45-50zł za litr. Filtr oleju w skrzyni też nie jest jakimś tam mega wydatkiem. To tyle co do kosztów. Moje zdanie jest nie zmienne od momentu kiedy kupiłem Sante w automacie. Only automat :)
Czytając opinię o większym zużyciu paliwa pojazdu z automatyczną skrzynią aniżeli w manualu, to racja różnica jest około 1-1,5litra na 100km, lecz wygoda nieporównywalna. Ja osobiście polecam Santka w automacie
Podpisuje się rękami i nogami.... Automat to super sprawa i również nigdy nie zamienię na manuala... można czerpać przyjemność z jazdy bez konieczności machania wajchą:)... czasami w mieście jednak ręka przydaje się do czegoś innego niż zmiana biegów:) Jednym słowem automat to luksus a nie utrapienie...
Za płyn wychodzi mi ok 1000 zł z robocizną bo wymieniają również płyn w przekładniach oraz robią płukanie skrzyni tak żeby cały stary płyn wylać... bez tego to koszt byłby w okolicach pewnie 600-700 zł max.
-
Panowie dyskusja nad wyzszoscia a/t nad manualem , i odwrotnie , nie ma sensu. Kazdy lubi co innego. Bardziej chodzi o aspekty jakosci stosowanej skrzyni w hyundaiu , czy mozna ja polecic. Z moich obserwacji ( i niestety doswiadczenia ) jedyna problematyczna ( awaryjna ) skrzynia to ta z 2,0 crdi 2wd.
Masz na myśli manual?
Tak manual
Teoretycznie kupujac uzywke z automatem to i silnik powinien byc w lepszej kondycji. Skrzynia eliminuje szarpanie, przeciaganie na biegach itp. Teoretycznie zapewnia ciagle optymalne warunki pracy silnikowi. A jak ktos na dodatek szanowal skrzynie to , poza zmora dzisiejszych czasow , czyli czujnikami, nie powinno sie tam nic dziac
-
No tak jeden woli córkę, drugi teściową. Zgodzę się z argumentem, że w miejskiej jeździe przy automacie można kogoś pogłaskać lub pobawić się smarkfonem :-D
Jednak będę się upierał, że skrzynia manualna daje lepsze panowanie nad autem i pozwala nam ograniczyć zużycie paliwka.
Podpowiedzcie mi jeszcze ile wytrzymują automaty w Santafku? 200 tyś? 300tyś
A jaka jest żywotność sprzęgła i dwumasy?
-
Witam wszystkich forumowiczów.
Panowie prosiłbym o bardziej szczegółowe informacje na temat wyglądu zewnętrznego Santa Fe pierwszej generacji. Chcę kupić to auto w wersji z napędem na cztery koła, piszecie na forum, że jest to dość charakterystyczny model, więc mam kilka pytań, co może ułatwi mi selekcje ogłoszeń które przeglądam.
1. Jeśli chodzi o emblematy 4WD i ewentualnie CRDi to gdzie one powinny się znajdować?
2. Czy jest jakaś reguła, tzn. że np. emblematy są zawsze na drzwiach i tylnej klapie i jak ich nie ma to znaczy, że elementy były wymieniane lub malowane?
3. Co z wlotem na powietrza na masce? Czy występuje tylko a autach z rocznika 2001 i 2002 czy w nowszych też (bo i takie ogłoszenia oglądałem?
4. Tak ogólnie proszę jeszcze o jak najwięcej wskazówek na co jeszcze zwrócić uwagę przy przeglądaniu ogłoszeń, żeby nie tracić czasu i pieniędzy na jazdę po kraju.
-
Znaczek napedu jest tylko na klapie bagaznika. Znaczki crdi tylko na obu przednich drzwiach. 2wd czesto jest na felgach stalowych, a jesli na alumach to maja inny ksztalt, niz w 4x4 i sa to 15' a w 4x4 16'. Ogolnie cale kola sa zauwazalnie mniejsze. 4x4 jest zawsze na alufelgach. Wlot na masce ostatecznie zniknal w 2003 roku i byl tylko w dieslach.
Wersje z za oceanu maja slupki boczne w kolorze nadwozia i zdarzaja sie klapy bagarznika bez wycieraczki. Wersje po lifcie od 2005 maja inne zderzaki , atrape chlodnicy , tylne swiatla i nowy wzor felg alu. Roznia sie tez materialami w srodku i innymi zegarami. Wystepowaly przejsciowki od 2004 roku. Ale zawsze byly w konfiguracji nowe nadwozie/stary silnik i naped, lub odwrotnie. A nigdy np. nowe wnetrze, nowa atrapa a stare zderzaki i np swiatla. To juz jest kombinacja. Zdarza sie tez ze nowy silnik i tylny most nie maja przycisku zmiany napedu. Wtedy sprzeglo elektromagnetyczne jest zapiete na stale.
Dodam ze w.w. informacje sa oparte na moim doswiadczeniu ponad 4 letniej eksploatacji trzech sanciakow i ogolnym zainteresowaniem modelem. Wiec jesli gdzies sie myle to prosze o poprawienie. Niestety znalezc szczegolowe info na temat s.f. wcale nie jest tak latwo. A strona autocentrum np. wprowadza w blad piszac ze santa fe i kia sorento to blizniacze konstrukcje, gdzie te auta poza detalami w nadwoziu nie maja ze soba nic wspolnego.
-
Do Jnx. Posiadam wg mnie Sante pierwszej generacji z 2002r, w automacie z silnikiem 2,0 CRDi i potwierdzam słowa mojego przedmówcy stolek 6. Z optycznych różnic to na pewno wewnątrz pojazdu niewiele zmieniła się w modelu przejściowym deska rozdzielcza, zegary, umiejscowienie zegarka, posiadam u siebie na masce wlot powietrza, który w niektórych modelach późniejszych niekoniecznie zauważałem. Różnią się również światła tylne. Wszystko oczywiście kwestia estetyki. Mi osobiście nie przeszkadzało to w nabyciu auta w 2008r bardfziej oceniałem stan pojazdu zaróno karoserii jak i mechaniki. Faktycznie kupiłem auto na kołach 16", lecz osobiście do dnia dzisiejszego nie wiedziałem o takich niuansach napisanych powyżej przez kolegę stolek6. Santa na 15: jakoś mi nie wygląda, po prostu te koła są optycznie za małe do całości kubatury pojazdu.
-
Panowie proszę zatem o opinie na temat tych ogłoszeń, jeśli można rzecz jasna :-D
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-2-0-crdi-125-km-po-oplatach-C27963487.html
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-1-wlasciciel-stan-tech-bdb-C28219384.html
[ Dodano: 2013-05-14, 21:38 ]
Kolego pumek1976
Powiedz jak spisuje się to autko w automacie z tym silnikiem, szczerze powiem, że mocno się waham czy wybrać w manual czy automat. Nigdy dotąd nie jeździłem automatem, ale wczytując się w forum przeczytałem dużo dobrego na temat automatów. Jeszce jedno pytanie, czy po zakupie auta w automacie trzeba jeszcze doliczyć jakieś koszty związane ze skrzynią, oczywiście oprócz wymiany rozrządu, oleju itp.
-
Pierwszy link:
W sumie nic poza standardem. Wypisuje standardowe wyposażenie jakby były to jakieś super opcje z dopłatą. Przebieg już trochę bardziej realny niż w innych ogłoszeniach... niestety komis co jak dla mnie na starcie jest już podejrzane.
Zdjęcia jak zwykle nic nie pokazują -pełna profesjonalność komisu:)
"W CENĘ SAMOCHODU WLICZONY JEST PODATEK AKCYZOWY" - łaski nie robi... on przejechał z samochodem przez granicę i to ON musi to zapłacić i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.
Drugi link:
Ogłoszenie tragiczne. Te rozmazane zdjęcie wnętrza... jak na komis to raczej celowe. Kolejne zdjęcia, które nic nie pokazują. Przebieg trochę mały jak na samochód z Włoch - na zachodzie diesla nie kupuje się bo jest taka moda tylko po to żeby trzepać km bo taniej wychodzi ale dopiero po jakimś czasie.
Opis kolejna tragedia - albo amator (w co raczej nie wierze) albo szuka łosia, który wierzy w ogłoszenia. Mógłby napisać prościej : "Wszystko w samochodzie OK- przyjeżdżaj z kasą i nie zadawaj więcej pytań." Bardzo niepokoi mnie ta kratka... często zdarza się, że samochody osobowe są sprowadzane jako ciężarowe i są zwalniane z tego powodu z opłat celnych.. niestety a może i stety urzędy to prędzej czy później wyłapią i kare płacisz TY a nie komis....
Tak na przyszłość jak będziesz kupował z komisu (psia ich mać) to NIGDY ale to PRZENIGDY nie daj się zrobić z balona i nie podpisuj umowy niby bezpośrednio z Niemcem/Belgiem/Włochem itp. Umowę podpisujesz z komisem a nie poprzednim właścicielem bo w przypadku wpadki (opłaty skarbowe, samochód kradziony, zabezpieczenie bankowe itp.) to komis powie, że Cię na oczy nie widział.... i nie udowodnisz mu, że było inaczej....
Do do automatu to mimo, iż pytanie było do pumek1976 to Ci podpowiem, że żeby podjąć decyzję to musisz się przejechać... jednym automat odpowiada innym nie... ja już nigdy nie chce mieć manuala:) Jeżeli chodzi o koszty związane ze skrzynią to raz na 50 tyś km przydałoby się wymienić płyn w skrzyni... koszt ok 1000 zł wraz z płynami w mostach - powierz to raczej specjalistom od automatów bo można spierniczyć skrzynię wlewając nieodpowiedni płyn i lejąc za mało / za dużo.
Jak coś to pytaj:)
-
Witam,co prawa kolega jaclawpl już mnie uprzedził w odpowiedzi. W 2008r również stałem przed dylematem czy manual czy automat, lecz po przejechaniu kilku kilometrów automatem nie miałem już wątpliwości. Co prawda bardziej szukałem santy z sielnikiem 2,7 w benzynie, ale to co znajdowałem to były szroty z USA po kolizji z przystankiem lub służące jako amfibia albo po trzech dzwonkach lecz zbywane jako bezwypadkowe. Znalalzłem fajny egzemplarz na litwie na gieldzie w kownie, lecz litwin za zadne skarby nie chcial zejsc z ceny i nie ukrywał wolal sprzedać go za ural bo tam rosjanie brali pojazdy hurtem po kilkanascie sztuk. I znalazlem swoja sante w dieslu. Był i jest nadal to moj 1 diesel. Koszty były już opisane zarówno przeze mnie powyżej jak i innych forumowiczów. oczywiście wszystkokwestią w jakim stanie jest skrzynia, mi póki co się udało. Co by się nie działo zawsze wymien kompletnie rozrząd ( rolki, paski pompa wody ), oleje filtry to standard, i kupując automat to olej też polecam wymienić, tylko proponuję zalać zalecany olej, bo jak sam wiesz diabeł tkwi w szczegółach, niektóre oleje wyglądają identycznie i większość mechaników bedzie twierdzić, że sie nadaję, a potem okaże się że olej nie spełnia normy ( ja olej zmieniałem w serwisie gdyż po rabatach wyszła cena bardzo okazyjna jak w sklepie internetowym ). Oleje w mostach to też nie majątek bo w sumie wchodzi 2 litry.
Co do podanych linków to cięzko mi się odnieść, ja też kupiłem swoją sante w komisie tuż po sprowadzeniu z austrii, lecz kupiłem na fakture po wszelkich opłatach, nigdy nie dałbym się wrobić w podpisanie niby umowy że to ja osobiście sprowadzałem pojazd. Za dużo z tym problemów. Z drugiej strony kupując pojazd oglądałem go z każdej strony i pod każdym kątem. Niestety Hyundai nie ma centralnej bazy a przynajmniej nie miał by można było potwierzić autentyczność przegladów , przebiegu i wykonanych napraw. Można jedynie skontaktować się z serwsem którego pieczątki widnieją w książce i jeśli nam powiedzą to wtedy będziesz miał orientacyjną wiedzę na temat pojazdu.
Ps. około poł roku temu chciałem sprzedać swoją sante i zamienić na model po 2006 czyli w nowej budzie, lecz teraz z tą zamianą musiałem się wstrzymać na około 20 miesięcy :lol: Nię smuce się z tego powodu,gdyż santa to pojazd jak zadbany odwdziecza się niezawodnością. Warto szukać i nie spieszyć się z zakupem.
-
Pierwszy tez ma kratke co jest troche niepokojaca ostatnio praktyka , ze auto jest sprowadzane jako ciezarowe bez zaplaty akcyzy i przerabiane na osobowe. Jak pisal jaclwapl pozniej mozesz miec problemy.
Pierwszy prezentuje sie ciekawiej ale ma , teoretycznie , silnik od modelu przynajmniej 2004 r. wiec albo oslona jest zmieniona albo silnik byl wymieniany. Mysle ze jesli s.f. nie byl bity to zawsze jest godny uwagi , bo reszta to kwestia ceny. Poza tylnym mostem to auto jak kazde inne, czesci dostepne i niedrogie.
Jeszcze auta sprzed 2003 mialy te wadliwe tylne wachacze , wiec to warto sprawdzic.
Co do kupowania auta z komisu/od handlarza to nie od razu bym skreslal ale , absolutnie konieczne jest bardziej drobiazgowe sprawdzenie auta i na dziendobry skreslenie tego co handlujacy opowiada. Jedynie dokumentacja cos moze nam powiedziec, ale tez ostroznie.
-
Pierwszy link:
W sumie nic poza standardem. Wypisuje standardowe wyposażenie jakby były to jakieś super opcje z dopłatą. Przebieg już trochę bardziej realny niż w innych ogłoszeniach... niestety komis co jak dla mnie na starcie jest już podejrzane.
Zdjęcia jak zwykle nic nie pokazują -pełna profesjonalność komisu:)
Napis CRDi nie powinien sie znajdowac na klapie bagażnika a tak tu jest
-
No właśnie nie wiadomo jak jest z tym znaczkiem na klapie bo temat był kiedyś już poruszany. Osobiście widziałem kilka takich ze znaczkiem z tyłu i nie wiem czy tak ma być czy nie... może to być tak jak z maską - niektóre mają wlot, a niektóre nie i zależy jak się trafi w modelu przejściowym.
-
Panowie będę wdzięczny jeszcze za opinie na temat tego ogłoszenia:
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-C28997673.html
-
Ladny. Ze zdjec nie ma sie do czego przyczepic. Jak bylby ok technicznie, to za 15000 warto go wziac.
Ja osobiscie jak szukalem to skreslalem auta bez przyciemnionych szyb (oryginalnie ) i bez anteny w szybie. Inaczej antena jest po japonsku zamocowana w przednim lewym slupku, a to nie dosc ze moze korodowac, to jest upierdliwe. A tu jest na szczescie w szybie.
-
Jnx, Ja bym nie brał....
17 tyś za prawie najbiedniejszą wersję Santka jaka była to trochę za dużo.
Przebieg NIEREALNY!!! dodaj lekko 100-150 tyś!
Z zewnątrz wydaje się ok ale z doświadczenia powiem żebyś nie brał weluru tylko szukał skóry.
Tak jak pisze stolek6, - szukaj wersji z przyciemnianymi szybami:) przydaje się w upały:), co do anteny to ja mam przy słupku i nie narzekam:)
Szukaj...szukaj... aż znajdziesz:) mi to zajęło 3 miesiące:)
-
Jaclwapl powiem Ci szczerze ze skora w te upaly daje mi sie we znaki. Nawet z klima nie ma bata zebym przez pierwsze 5 min nie mial mokrychch plecow. Gdyby nie male dziecko i kudlaty pies ( skora - czystszy samochod ) wolalbym welor, ktory w santku naprawde jest przyzwoity.
A przebiegu nie ma co okreslac bez obejrzenia auta. S.F. w automacie to raczej miejskie auto. W trasy ( duze przebiegi) to sie bierze mocnego diesla w kombi ( np. Mondeo 2.2 tdci - mialem , na trase idealny )
Ale prawda jest tez taka ze 200tys zrobione w trasie ( o dobrej nawierzchni ) mniej zuzyje auto niz 100 tys krotkich dystansow po miescie.
-
Witam Panowie.
Wczoraj kupiłem Santa Fe 2.0 Crdi 125 Km 2004 r. w manualu i się nieźle naciąłem.
Mianowicie wracając po zakupie autem do domu samochód w połowie drogi zaczął gasnąć podczas jazdy i zapala się kontrolka check. Jestem załamany bo nie wiem o co kaman, Stało to się chyba z dziesięć razy, głownie przy przyspieszaniu (niestety ani razu podczas jazdy próbnej). Dzwonię do gościa (handlarz) a on mówi, że sprzedał mi dobre auto, że żona nim jeździła i było ok i że mam sobie jechać pod komputer go podpiąć. Ja na to, że chce je zwrócić, oczywiście odmówił. Na umowie są dwa punkty, że znałem stan auta i że nie podlega ono zwrotowi. Płakać mi się chce normalnie.....
-
żona nim jeździła i było ok
:roll:
Przykra sprawa. Niestety nie zostaje ci raczej nic innego jak faktycznie pojechać na diagnostykę. Tyle dobrze, że Check świeci. Gorzej gdyby gasł a błędu nie pokazywał.
Trzymam kciuki.
-
Czy masz jakies nietypowe odglosy z prawej strony silnika cos jak by trzaski? ( pompa common raill ) Albo jak wlaczysz zaplon to czy z okolicy zbiornika paliwa przez ok 5 sek jest rownomierny dzwiek zalaczonej pompy czy raczej wycie? W warsztacie ew. Pierwsze co to niech sprawdza cisnienie jakie wychodzi z filtra paliwa ( sprawdzenie pompy wstepnego cisnienia na zbiorniku ) musi byc ok 3,5 bara. U mnie kiedys bylo 1,5 i tez gasl co chwile. Okazalo sie brudne sitko w zbiorniku i pompa nie miala sily zrobic 3,5 bara.. Daj znac jak sprawdzisz to bedziemy dalej myslec.Powodzenia.
-
A ja zawsze powtarzam, że KOMIS/HANDLARZYNA TO ZŁO!
Niestety tak jak koledzy piszą, nic mu nie udowodnisz i nic mu nie zrobisz. Sprzedał Ci grata, a Ty dałeś się na to złapać i taki był jego cel. Jedź na diagnostykę bo może nie jest to jakiś ogromny problem skoro silnik staje ale można go uruchomić (gorzej jakby stanął i laweta). Na przyszłość zaufaj i posłuchaj się osób, które w temacie Santków mają dużą wiedzę i jeszcze większe doświadczenie.
Powodzenia i daj znać jak Ci poszło.
-
Pompa pracuje normalnie, jak napisałeś przez ok. 5 sek., auto odpala bez problemu, sprawdzałem wtryski i wszystko jest ok. Auto pracuje równo i cicho, nic nie kopci. Gość z warsztatu zamówił na dziś jakiś regulator ciśnienia (zawór), nie wiem czy dobrze powtarzam bo z mechanikom u mnie słabo. W każdym razie jeśli to nie będzie to, wtedy nie wymienia części i nie płacę. Podrzucę mu temat z tym ciśnieniem ale myślę, że to sprawdzali, robili test przelewowy wtrysków i sprawdzali pompę i jest 100 % sprawna. Dam znać co dalej.
[ Dodano: 2013-05-28, 08:47 ]
Panowie auto nadal w warsztacie - czyli już tydzień. Sprawdzali wtryski, pompę, wszystkie czujniki układu paliwowego i nic. Dziś zabrali się za czyszczenie baku i tego sitka o którym pisaliście. Jak to nie pomoże to zastanawiam się nad zwrotem tego auta do komisu. Zasięgnąłem porady rzecznika praw konsumenta i z tego co mi tłumaczył mogę się domagać od gościa naprawy auta (gdyż jest to wada ukryta) lub w ostateczności żądać zwrotu gotówki.