HyundaiKlub.pl
Auta i problemy => Santa Fe (2006- => Wątek zaczęty przez: Miłek25 w 03 Październik 2012, 11:33:15
-
Witam
Mam taką małą zagwostkę, a mianowicie dziś w czasie jazdy po przejechaniu przez kałużę zaświeciła mi się na chwilę kontrola ładowania akumulatora, co ciekawe była tak jakby przyciemniona tzn nie świeciła takim mocnym światłem jak przy rozruchu silnika.
Ma ktoś jakiś pomysł co się może dziać z silnikiem?
Muszę zaznaczyć że ani na chwile nie przestały świecić światła, grać radio, czy inne niepokojące objawy. Jedynie ta kontrolka.
-
MIałem podobne sytuacje w poprzednim samochodzie. Możliwe że to samo dzieje się u Ciebie.
Przy dużej wilgoci lub po wjechaniu w większą wodę zaświecała się też kontrolka ładowania. Winą był pasek klinowy alternatora. Gdy jest za luźny i zostanie ochlapany to przez chwile się ślizga i nie ładuje się akumulator. Ewentualnie podobna sytuacja może mieć miejsce gdy pasek jest ok ale dość mocno zwichrowany jest alternator (np. łożyska w nienajlepszej koncycji) przez co ciężko chodzi i pasek zamiast nim obrócić to się ślizga.
Pozdarawiam
-
dzięki za odpowiedź. przy najbliższej okazji sprawdzę
-
Cześć
Przeczytaj wcześniej moje posty na ten temat , poszedł alternator :oops:
-
W moim przypadku po takich samych objawach padł alternator.
-
Witam ponownie:)
Po wstępnych diagnozach jako winowajca zamieszania związanego z kontrolką ładownia został wytypowany pasek wielorowkowy się troszeczkę rozciągnął.
W związku z tym mam kolejne pytanie:
Czy wymieniając pasek wymienić też od razu napinacz czy tylko sam pasek????
-
Sam pasek to nie rozrzad wiec wrazie jak padnie napinacz to nic sie nie stanie z silnikiem.
-
W Końcu wybrałem się do serwisu i co się okazało.
Pasek jest w porządku napinacz jeszcze też, alternator ładuje normalnie, zaistniałe zdarzenie według mechaników było spowodowane dostaniem się wody i chwilowego uślizgu paska. Tak mi powiedzieli. Jak będę miał chwilę to jeszcze wybiorę się do zaprzyjaźnionego mechanika żeby on rzucił na to okiem. Zawsze co dwie diagnozy to nie jedna.
-
Cześć dawno nie pisałem. Ale mam problem z santkiem tydzień temu zapaliły sie kontrolka od abs esp i hamulec ręczny. Sprawdziłem ladowanie wyszlo mi na aku nie całe 12 v . Sprawdziłem wyjście na alternatorze multimetrem i wyskoczyło mi ze 16 v. Obstawiałem ze chyba alternator padł chodz go wymieniałem rok temu .zamówiłem nowy ( regenerowany ) zamontowałem. odpalam a na aku znowu to samo nie całe 12 v .ponownie Sprawdziłem. Samo wyjście z altka wyszlo 16 v .zmierzyłem przwod + na alternatorze z przodem na aku wynik 4 v prawie różnicy. Dodam ze na desce rozdzielczej nie pali sie kontrolka ładowania. Przy włączeniu zapłonu zapali sie a po odpaleniu gasnie . Dzis zrobiłem tak dodałem kabel bezpośrednio od alternatora na plus do akumulatora i ladowanie bylo na poziomie 13- 14 volt . I teraz nie wiem czy cos jest nie halo na przewodzie alternator - aku czy dostalem altka uszkodzonego .
-
A nie masz czasami tego wynalazku jak inteligentne ładowanie? To potrafi nie ładować wcale a chyba przy hamowaniu nawet ponad 15v. Jednak w starszym aucie tego nie powinno być. U mnie w getzie między alternatorem a akumulatorem też była róznica i dodanie przewodu poprawiło ładowanie. A też myślałem, że alternator siada.
-
No tu raczej nie ma inteligentnego ładowania. Dzis jeszcze sprawdzę czy altek dostaje wzbudzenie na kostce . Mi juz ręce opadają. Bezpieczniki wyglądają ze sa ok. Wszędzie piszą ze na wyjsciu z alternatora przy samym alternatorze powinno być max 14.7 a u mnie 16 .masakra
-
Przypatrz się zakuciom końcówek przewodów czesto tam śniedzieje i robi się duży opór... a najlepiej kamerką termowizyjną albo na dotyk, bo w tym przypadku spadek napięcia idzie w 100% na ciepło... ale na przewodzie też wzrasta rezystancja... dlaczego 16V? bo możliwe, że sterownik silnika próbuje podnieść napięcie ładowania aby uzyskać 14V na aku... sprawdz też połączenia masowe.. akumulator-nadwozie oraz nadowie-silnik.. przy projektach typu CarAudio robi się tzw Big3 zobacz co to i te połączenia muszą być pewne w 100%
-
doładnie tak, skoro na alternatorze masz 16V, a na aku 12, to winnym jest tylko i wyłacznie kabel który je łączy, może plusowy, moze minusowy, a może obydwa, łatwo sprawdzić - końcówki woltomierza na końce przewodu i zmierzysz spadek napięcia, najlepiej byłoby wystrugać własnoręcznie nowe takie kable, kupić w elektrycznym kabel najlepiej 25 mm2 (16 to absolutne minimum, ale lepiej 25, bo to 16 to jest tak na styk przy pełnym obciążeniu alternatora) i zacisnąć nowe końcówki, a najlepiej zaciskać na gorąco z dodatkiem spoiwa lutowniczego popularnie zwanego cyną - takie połączenie jest niezniszczalne, wypełnia przestrzenie między drucikami, dzięki czemu poprawia styk i zabezpiecza przed korozją, faktem jest że jest trochę kłopotliwe w wykonaniu i dlatego niewielu jest takich którzy tak robią
-
Tylko broń Boże nie daj się naciągnąć na kable zasilające do wzmacniaczy audio gdzie jest bardzo dużo cienkich drucików! To najczęściej aluminiowe przewody z pokryciem miedzianym i są do niczego.. szukaj coś typu kabel spawalniczy, będzie zaledwie kilkanaście żył ale miedzianych i konkretnych.. przez taki kabel może iść duży prąd i się nie upali..
-
zwykły kabel instalacyjny jednożyłowy LgY ze sklepu elektrycznego, najlepiej od któregokolwiek naszego polskiego producenta, są miedziane, spełniają wszystkie rygorystyczne normy prawa budowlanego, a wierzcie mi, obecnie nikt, żaden inspektor nie odbierze instalacji wykonanej na badziewiu, bo to w skrajnym przypadku może skończyć się kratami
a co do światka audiodebi yyy fili to zauważcie że wsród nich nie ma elektroników, elektryków, jak myślicie - dlaczego ;) jako idealne podsumowanie
-
Hej problem rozwiązany. Okazało sie ze upalił sie bezpiecznik ten płaski. Najlepsze ze go wcześniej sprawdzałem i wydawalo sie ze dobry .dzis go wykręciłem i jeszcze raz sprawdzilem nie bylo przejścia kupiłem nowy bezpiecznik i zaczął ładować. Spadek napięcia na przewodzie teraz wyszedł 0.5 volta .kupując bezpieczniki zaopatrzyłem sie w nowy przewod 25mm2 .jak sie ociepli to zabiorę sie za wymianę. Dzięki za pomoc .Pozdrawiam .Podejrzewam ze stary alternator tez pewnie działa. Zostawiam sobie go na zapas . Moge sie tylko domyślać dlaczego tak sie stalo . A mianowicie samochód długo stał i nie mogłem odpalić go normalnie bo aku bylo slabo naładowane. Podłączyłem boostera do odpalania. Odpalił ale wydaje sie ze wlasnie przez niego upalił sie ten bezpiecznik .Gdzieś tez wyczytałem ze te nie markowe boostery mogą wlasnie zrobić takie szopki .jescze raz dzięki