HyundaiKlub.pl
Auta i problemy => Kona => Wątek zaczęty przez: Piotr_wawa w 04 Sierpień 2026, 16:00:42
-
Cześć,
Jak w temacie, silnik stracił kompresję, nikt nie chce się podjąć naprawy, na portalach jakieś kosmiczne ceny za ten model.
Czy ktoś przekładał jakąś inną wersję silnikową do Kony 2020?
Pozdrawiam
Piotr
-
Ja kiedyś wysłałem zapytania odnośnie ewentualnego remontu lub naprawy silnika G4LC do kilku dużych warsztatów, to żaden nie odpisał. Podejrzewam, że nikt w koreańskie silniki się nie będzie brudził, albo nie ma zwyczajnie części lub nie ma to finansowego sensu. Ceny używanych silników też będą wysokie, bo mało tego jest. Niemieckie silniki padają na potęgę, więc jest tego ogrom na rynku i sporo części jest.
-
No tak wygląda rynek, dlatego pytam czy podejdzie jakiś inny kodowo - są podobne a tańsze o połowę. Pewnie bym przeżył 100KM zamiast oryginalnego, bo reszta auta OK
-
może trochę nie na temat, ale gdyby ktoś kiedyś tu szukał info
naprawiać nikt się nie podejmie bo to silniki tzw. jednorazówki, jeżeli mechanik podjąłby się naprawy, to musi dać jakąś gwarancję/ rękojmię, a kto normalny pójdzie na takie coś, wiedząc, że to jest awaryjne już w fabrycznym wydaniu, przecież to jest kręcenie bata na własną skórę... skoro ceny są jakie są, to znaczy, że ten silnik jest awaryjny... zawsze tak było (i będzie w przyszłości), że jeżeli cos jest poszukiwane, to niestety drogie...
silnik 1.0 to silnik do małego autka typu np. i10 w hyundaiu, albo fiatowskie seicento, a nie do wielkiej kony... powiem więcej - w dawnych czasach, za dinozaurów, silniki o takiej pojemności, występowały w wersji R4, a nie R3, a więc siłą rzeczy obciążenie jednego cylindra było mniejsze... fiatowskie, VW silniki o takiej pojemności bez problemu robiły pół mln km, ale w małych, lekkich autkach, w pewnym momencie ktoś wymyślił downsizing i... no właśnie... tym silniczkom od kosiarki zamontował turbo, wycisnął moce jakie kiedyś w tych złych czasach były z silników 1.6-1.8... jaki jest efekt - widać wyżej i w sumie wcale mnie to nie zaskoczyło...
teraz na temat - tu na forum chyba nikt nie robił tego typu przeszczepu, jeżeli się zdecydujesz to raczej będziesz pionierem...
a no koniec jedna sprawa - po co ludziska kupujecie takie wynalazki? 1.0 w aucie, które wazy ponad 1200 kg na sucho? przeciez to nawet na tzw. chłopski rozum się nie moze udać...
-
Ja bym z ciekawości zadzwonił do mechanika co kręci filmiki na youtube z silnikami GDi czy by nie naprawił go. Inaczej nawet jeśli znajdzie się zakład to jest spoer ryzyko naprawy tych nowoczesnych silników, że to nie pochodzi za długo.
Moim zdaniem tylko szukanie silnika zostaje lub mimo dużej straty to bym to pogonił handlarzowi za ile da. A kupił nawet starsze auto z silnikie co może nie spełnia euro 6 ale pojeździ lata. Sam tak zrobiłem i po sprzedaż getza kupiłem auto z fiatoskim 1.6Multijet.