Forum > Sonata

[Sonata EF] Piszczący pasek alternatora

(1/2) > >>

mik03:
Witam,
tak jak w temacie, od jesieni występuje notoryczne piszczenie paska alternatora. Na początku tylko po spadkach temperatur i lekkiej wilgotności, a później bez względu na pogodę, o dziwo pasek piszczał tylko po ruszaniu - przy zmianie biegu i odjęciu gazu piszczenie ustawało.
W październiku naciągnięty został pasek alternatora - po 3 dniach pękł, zostały wtedy wymienione oba paski osprzętu.
Piszczenie nie ustawało, więc pasek znów został naciągnięty - skończyło się wymianą alternatora i kolejnego paska.
Pasek nadal piszczał i dałem sobie spokój - przyzwyczaiłem się do tego i jeździłem na tyle ostrożnie, żeby piszczenie było jak najdelikatniejsze.
Dzisiaj sprawdziłem stan paska i stwierdziłem zużycie (dość dużo drobinek gumy na mocowaniu alternatora) - i tu rodzi się moje pytanie, co można jeszcze zrobić żeby zredukować lub wyeliminować piszczenie paska, a co za tym idzie dalsze jego zużywanie? Powiem szczerze, że nie widzi mi się zmieniać pasek co pół roku, albo raz w roku po zimie.
Mikołaj

kosmos2011:
Jakiej firmy paski stosowałeś?

Spróbuj tego BANDO 4PK945 produkcja Japonia.

Sprawdź stan kół pasowych: wału korbowego, alternatora i pompy wody.

mik03:
Były dwa ContiTech.
Na co zwracać uwagę przy oględzinach kół pasowych? Czy jest możliwość ich wymiany w razie czego? No i ostatnie - czy to w ogóle się opłaca?

kosmos2011:
W Mitsubishi w podobnym silniku paski BANDO się sprawdzają.
Koła muszą być bez zniekształceń i wszystkie trzy powinny być w jednej płaszczyźnie.

mik03:
Gdzie mogę kupić taki pasek?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej