Forum > Tucson JM
Zamarzający parownik klimatyzacji, nie działająca klimatyzac
Virtualer1:
Od czasu gdy zakupiłem auto, klimatyzacja w samochodzie działa słabo. Działa dobrze przez około 15minut, potem jakby się wyłączyła. Gdy ręcznie wyłączymy klimatyzację, odczekamy 10minut i ponownie ją włączymy, znowu działa przez 15 minut - i tak w kółko. Dochodzenie jakie przeprowadziłem wykazało, że problemem jest zamarzający parownik pod deską oraz rurka jaka biegnie od niego do pompy. Wiele naczytałem się na różnych forach co może powodować taki problem i jednym z nich jest błędnie działający czujnik temperatury parownika. Czy wie ktoś gdzie on się znajduje w naszych tucsonach?
Z góry dziekuje :-)
kosmos2011:
:->
NieAmator:
kolego do wymiany jest zawór rozprężny jeśli ściąga ciśnienie na ssaniu praktycznie do zera, dlatego zamarza parownik, możesz mieć również zawilgocony układ i filtr (osuszacz) powoduje blokade układu
Virtualer1:
Zawór rozprężny wymieniony i nadal to samo. Z tym zapchanym filtrem lub skraplaczem faktycznie może być coś na rzeczy bo kilka osób już mi to sugeruje. Wymienię więc skraplacz (jest razem z osuszaczem) i dam znać.
:->
subaru:
Specjalnie reaktywowałem konto :-)
Miałem to samo; walnięty czujnik przy parowniku i w efekcie zarastanie lodem itd.
Żeby go wymienić trzeba rozebrać pół auta; spece od klimatyzacji zaproponowali wstawienie nowego w obudowę parownika po stronie pasażera: mała dziura, trochę kleju, od dwóch lat wszystko ok.
Nawigacja
[#] Następna strona