Forum > Zakup Hyundaia
KUPNO - Matrix
TomPL:
OK, może być tutaj :)
Opisałem moje wrażenia licząc, że ktoś ma taki model i porówna, bo może mój egzemplarz nie jest w najlepszym stanie, ale generalnie jednak podtrzymam opinię, że na trasy typu autostrada/droga ekspresowa to Matrix nie jest najlepszym rozwiązaniem...
[ Dodano: 2016-01-21, 11:05 ]
Po ostatnich opadach śniegu dołożę jeszcze refleksję, że po jeździe w śniegu w garażu możemy spodziewać sporej kałuży :-/ Śnieg gromadzi się mocno pod nadkolami, na wlotach nawiewu, na dachu (a relingi utrudniają jego usuwanie). To kolejne sprawy, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że Matrix bardziej nadaje się na cieplejsze klimaty, np. śródziemnomorskie :lol:
yanek:
--- Cytat: "TomPL" ---Na Święta przejechałem kilkaset kilometrów, m.in. po E7, więc w końcu miałem okazję sprawdzić swoje podejrzenia, że Matrix to raczej... miejski samochód.
Dlaczego tak sądzę? Kilka spraw:
1.Przełożenia biegów. Są tak dobrane, że na 4 swobodnie można jechać 40-60, a na 5 biegu po płaskim już przy 60km/h nie ma problemu (2 tys. rpm) a 70 to nawet pod górkę. Tyle że na 5 biegu już przy 90km/h mamy 2,8 tys. rpm, przy 100km/h - 3000rpm a przy 120 - ponad 3500 rpm! I to już słychać, niestety, a i spalanie też pewnie mocno rośnie.
2.Dźwięk/hałas silnika. Specyficzny, prawie sportowy warkocik, może jestem przewrażliwiony, bo jeździłem wiele lat Nissanem Almerą gdzie ten dźwięk był wręcz matowy, niezauważalny. To jest nawet fajne, przyjemne, ten sportowy zadzior, ale tylko gdy nie przekraczamy 3 tys. rpm, potem to jest po prostu hałas. Może coś jest z tłumikiem, ale na przeglądzie mechanik sprawdzał i nic nie znalazł...
3.Wyciszenie. Bardzo słabe, zaskakująco głośno słychać też wodę bijącą w nadkola i podwozie.
4.Opór powietrza. Matrix jest jednak dość wysoki i to słychać, jak przebija powietrze. To się też bardzo czuje, gdy mijamy się z TIR-em, a jeszcze jak trochę wieje z nieodpowiedniego kierunku to naprawdę potrafi wstrząsną Matrixem :shock:
Czy ktoś ma podobne doznania i mógłby się podzielić swoimi wrażeniami?
--- Koniec cytatu ---
W dieslu jest trochę inaczej. Np. zestopniowanie skrzyni, u mnie na 5ce przy 100km/h obrotomierz pokazuje 2200, 3000 obrotów przy 120.. Także nie mam większych uwag co do hałasu w środku.
c-matix:
I co kupiłeś w końcu .
No to się zgadza bo dizelki mają turbinki i mogą mieć dłuższe przełożenia.
Wikinger:
Widzę tutaj sporo opinii o CRDI a niewiele o benzynowych silnikach, więc może ja napiszę coś o swoim benzyniaku 1,6.
Przeczytałem trochę uwag na temat komfortu, wyposażenia, wrażeń z jazdy, ale jeśli ktoś zaplanuje zakup takiego cuda to na co zwrócić uwagę, lub na czym się skupić zaraz po zakupie?
Ja zacząłem od podwozia - sporo powierzchniowej korozji, więc lepiej szybko oczyścić i zabezpieczyć. Oględziny tylnych nadkoli przy okazji i zabezpieczenie ich na wszelki wypadek, jeśli auto ma już kilka/kilkanaście lat. U mnie okazało się, że skorodowane były też dolne krawędzie drzwi od wewnątrz - tam gdzie są odpływy (otworki) wody z drzwi. Nazbierało się w nich syfu i stała wilgoć, co doprowadziło do korodowanie, szczególnie mniej używanych tylnych drzwi.
Silnik 1,6 l, 103 KM do jakichś rewelacyjnych nie należy. Tak jak wcześniej ktoś napisał jest głośny przy wyższych prędkościach, zestrojony ze skrzynią raczej do jazdy miejskiej. Do tego przy tak ciężkim aucie o bryle dość topornej auto pociskiem nie jest. W trasie może przeszkadzać, że czasem przy wyprzedzaniu brakuje momentu obrotowego.
Jego zalety to przede wszystkim niezawodność - kompletnie nic się w nim nie dzieje ( półtora roku jazdy autem z 2004 roku i ok 32 tyś km. póki co ) i można do niego założyć prostą instalację LPG już za 2 tysie. Średnie spalanie na takiej niskobudżetowej instalacji kręci się koło 9 l. gazu w cyklu mieszanym, więc do przyjęcia (używam klimy i mam raczej ciężką nogę).
Silniczek powinien pracować cicho i równiutko - bez żadnego klekotania małego diesla. Jeśli tak pracuje należy go osłuchać po przeciwnej stronie paska rozrządu - jeśli słychać tam jakieś metaliczne grzechotanie spod pokrywy zaworów to do wymiany może być łańcuszek łączący wałki rozrządu.
Na szczęście nie jest to jakoś bardzo droga rzecz - sam łańcuszek 65 - 135 zł, zależy czy zamiennik/oryginał. Do tego simmering do wałka rozrządu max. 20 zł i uszczelka pokrywy zaworów koło 50 zł. No i kwestia jakiego mamy drogiego mechanika - u mojego 200 zł za wymianę. Najlepiej zrobić to
razem z wymianą paska rozrządu jak się da.
Ceny części eksploatacyjnych - pasków, filtrów itp. są naprawdę przyzwoite i jest spory wybór zamienników. Ze zużycia wymieniałem dopiero końcówki układu kierowniczego ( luz jednego z kół na boki ) - po 30 zł sztuka, robota samodzielna, potem tylko sprawdzenie na stacji diagnostycznej zbieżności.
Samochód jest praktyczny i nie brakuje w nim miejsca dla sporego gościa (mam 195 cm). Dłuższa jazda nie męczy mimo dość twardych siedzeń i dość blisko położonego pedału gazu. Nawet kilka godzin za kółkiem bez przerwy i nic nie boli, nie cierpnie, jak miałem w swoim poprzednim, niby sporo wygodniejszym roverze 400.
Ogólnie po półtora roku jeżdżenia kupił bym to autko jeszcze raz. Ok. 30 tyś. km temu założyłem LPG ze sterownikiem Stag 200 GoFast, listwą AC W01, reduktorem tomasetto i póki co żadnych problemów. Taki niskobudżetowy samochód ludowy dla niewymagających, praktycznych ludzi. Za rozsądne pieniądze można kupić matrixa w dobrym stanie, wyposażonego we wszystko co najważniejsze, bez zbędnych bajerów i elektroniki.
No i na koniec - z mojej perspektywy do tej bryły pasuje tylko czarny lakier. Oglądałem auta w innych kolorach i o dziwo były brzydkie! Hehe, a mój czarny ma swój urok :)
Hants:
Po latach nagabywania, namówiłem lepszą połówkę na zakup Hultaja. Ponieważ autko ma być "einfach praktisch", wydaje mi się, że Matrix byłby dobrym wyborem.
Auto jest koszmarnie brzydkie (sorry), ale za to ma wszystko czego potrzebujemy: klima, 5 drzwi, fajny bagażnik, elektryka, hak itp. itd.
Znalazłem takie cuś:
https://www.ebay.co.uk/itm/Hyundai-Matrix-1-8-CDX-Automatic/263462022704?hash=item3d578f6e30:g:TywAAOSwfoNabFJq
Silnik suchy, tarcze do wymiany, tylnia prawa szyba się nie opuszcza, tylna poducha do wymiany, wydech szczelny, ale już mocno podrdzewiały. Dwa lata temu na przeglądzie wpisano uwagę odnośnie lekko lużnej końcówki drążka, czy maglownice łatwo w tym padają?
Interesują mnie opinie użytkowników tego modelu, co się psuje i co sprawia Wam problemy?
Silnik 1.8l to chyba dość rzadki okaz w tym modelu?
Wszelkie komentarze mile widziane, decyzję o kupnie muszę podjąć "na wczoraj".
-
edit
dodałem screenshota "as per regulamin" ;)
Nawigacja
[#] Następna strona