Forum > Accent

Trudności z uruchomieniem silnika po jezdzie na gazie.

(1/2) > >>

opel19786:
Witam wszystkich,mam problem z odpalaniem auta rano bądz po dłuższej przerwie ale tylko jak skończę jezdzieć na gazie, po jezdzie na benzynie jest ok.
Ostatnio miałem ten sam problem i jeszcze porzerywanie podczas jazdy, byłem u Gazowników którzy specjalizują sie w tego typu instalacjach Elpigaz,po czyszczeniu zaworu na parowniku, kalibracji i ustawieaniu komuterowym przez tydzien jezdziło sie jak marzenie odpalał na dotyk nie szarpał nic wszystko ok, aż do wczoraj czyli dokładnie 7 dni, wszystko podczas jazdy jest ok ale przy odpalaniu na zimnym silniku masakra.Odpala za 3,4 razem a jak odpali to ruszając sie dusi gasnie i jak już ruszy to jakby go coś blokowało dopiero jak dobrze przygazuje to po jakimś czasie wejdzie na obroty. Czasami miga lampka check engine po odpaleniu tak z 15 razy i przestaje,powiem jeszcze ze na parowniku zrobiłem już ze 120000 km,może to jego wina.Niewiem proszę o pomoc w tej sytyuacji.

Samochód Hyundai accent instalacja sekwencyjna Elpigaz Stella, założona od 2006 roku.

Roman_d:
Może masz uszkodzony reduktor albo elektrozawóri puszcza gaz do układu dolotowego.
Zakręć gaz na butli, zgaś silnik i zobacz na drugi dzień rano.

opel19786:
Ale jak normalnie przyjechac na gazie, zakręcić gaz "ja mam zbiornik stako w kole",i rano zobaczyc czy odpali na benzynce po przejechaniu na gazie, a jak odpali tzn ze elektrozawór puszcza gaz razem z paliwem tak?? bo nie rozumiem??

Roman_d:
Przy zbiorniku jest zawór którym zakręcasz gaz.
Ja miałem tak że podczas dłuższego postoju puszczał gaz do kanałów dolotowych i jak chciałem odpalić auto to była mieszanina benzyna, gaz, i powietrze ale za mało powietrza i musiałem długo kręcić aby zaskoczył.
Okazało się że uszkodzony był reduktor gazu. Po wymianie uszczelek i przeglądzie reduktora wszystko chodzi ok.

Podjedź do gazowników i niech oni sprawdzą reduktor.
Podobno da się to wykryć i sprawdzić odkręcając jakieś rurki i wtedy delikatnie czuć gaz.

opel19786:
Sytuacja jest już opanowana.Do wymiany był czujnik temperatury gazu i przewód podciśnienia.Koszt 90 zł, po kłopocie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej