Forum > Tucson JM

Nagły brak ogrzewania w Tucsonie

<< < (4/8) > >>

Shadows:
Ja nagrzałem silnik i gniotłem górny i dolny wąż przy odkręconym korku aż przestały lecieć bąble powietrza. Nie wiem czy tak się odpowietrza, ale pomogło.

Zerknij też na ten temat: http://hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=7753&highlight=odpowietrzanie+ch%B3odnicy

kerad:
Tu masz procedurę odpowietrzania:

--- Cytuj ---7.    Uruchomić silnik i pozwolić, aby płyn chłodzący krążył w układzie.
Kiedy wentylator chłodnicy obraca się, a płyn chłodzący krąży w układzie, należy wlać płyn chłodzący przez otwór zakrętki z zaworem parowo-powietrznym.
8.    Powtarzać procedurę opisaną w punkcie 7., aż wentylator chłodnicy włączy się 3 ÷ 5 razy i wystarczająco odpowietrzy układ chłodzenia.
9.    Dokręcić zakrętkę z zaworem parowo-powietrznym i napełnić zbiornik płynu chłodzącego do poziomu MAX.
10.    Pozwolić aby silnik pracował na biegu jałowym i zaczekać, aż wentylator chłodnicy włączy się 2 ÷ 3 razy.
11.    Wyłączyć silnik i odczekać, aby płyn chłodzący wystygł.
12.    Powtarzać procedurę opisaną w punktach od 6. do 11. do czasu, aż poziom płynu chłodzącego będzie stały, a cały układ zostanie dokładnie odpowietrzony.
 
   
   
Po 2 ÷ 3 dniach od wymiany płynu chłodzącego ponownie sprawdzić poziom płynu w zbiorniku.
________________________________________Objętość płynu chłodzącego: 6,0 [l]
________________________________________


--- Koniec cytatu ---

borsuk2444:
Witam może trochę nie w temacie ale widzę dużo zorientowanych osób.
Chciałem wymienić płyn chłodniczy w Moim Tucsonie 2.0 benzyna. Kupiłem płyn 6 litrów. odkręciłem kranik w chłodnicy na dole także korek w chłodnicy i w zbiorniczku wyrównawczym. Gdy płyn przestał wyciekać zakręciłem i zacząłem nalewać nowy.
i tu weszło mi tylko około 3,5 litra
czy jeszcze gdzieś jest jakiś  zawór do spuszczania płynu?? czy robi się to jakoś inaczej.

kosmos2011:
http://hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=5730&start=45

Luzy zaworów były sprawdzane?

Sqishy:
Dziękuję za pomoc. Wymiana termostatu była zbędna okazało się że winę za szystko ponosił czujnik temperatury wewnętrznej, po wyczyszczeniu ogrzewanie zaczęło działać poprawnie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej