Forum > Pony / Excel
Pałąk wycieraczki
Vichur:
Powiem Timon, że może masz racje, ale niezależnie od prędkości to psikało mi na to... Miałem przez chwile ustawione wysoko, to musiałem psikać pulsacyjnie... tak żeby mi lekko pryskało. Ale mnie to denerwowało bo i tak dach miałem spryskany.
No w każdym razie cos podziałam żeby to ściągnąć.
Timon:
Możesz też na jakimś szrocie kupić ramie od strony pasażera. Można to zamontować przemiennie (w sensie lewe ramie z prawym).
Poza tym jak pryskasz to uruchamiasz też wycieraczki (przynajmniej u mnie to jest połączone) - krótko jedno machnięcie, a dłużej to 3 machnięcia od chwili przestania wciskania. Chyba 3 nigdy się nad tym nie skupiałem tak dokładnie. Więc jakby nie kombinować z ustawieniem strumienia to w pewnej chwili będzie pryskać w wycieraczkę przy dłuższym pryskaniu.
Vichur:
--- Cytat: "Timon" ---
Poza tym jak pryskasz to uruchamiasz też wycieraczki (przynajmniej u mnie to jest połączone) - krótko jedno machnięcie, a dłużej to 3 machnięcia od chwili przestania wciskania.
--- Koniec cytatu ---
u mnie jest tak samo jak opisujesz :)
Właśnie dzisiaj pozbyłem sie tego ustrojstwa. Ze względu na to że był to plastik, to ponacinałem go i zdjałem w efekcie zostawiajac na pałąku same te nity.
Skubańce chyba jakos nagorąco były kute bo nie zeszły za żadne skarby świata xD
Osobiście mi nie przeszkadzają, bo teraz strumień pryska pod wycieraczką, pieknie na szybke i oto mi chodziło:)
Później wezme brzeszczotem je utne, polnikiem wyrównam, sprayem machnę. Bo przewiercac nie bede bo osłabie tylko ramię.
Wygadany jestem ... Wiem ;P
grzesiek_92:
A w jaki sposób zdemontować wycieraczkę po odkręceniu nakrętki pod tą zaślepką? Bo próbowałem już chyba wszystkiego i nic to nie dało
kosmos2011:
Nawigacja