Forum > Zakup Hyundaia

Zakup Santa Fe

<< < (88/312) > >>

mille:
Dziękuje za odpowiedzi, odniosę się do wątku który najbardziej Was poruszył. Dlaczego diesel.  8 lat jeżdżę 1.9TD XUD9TE PSA - jednym z najbardziej udanych silników w historii, baza dla współczesnych HDI, TDCI, JTD itd. Prosta konstukcja z epoki dobrych mechanicznych diesli, w która nigdy mnie nie zawiodła, z wiecznymi wtryskami i turbiną. Kupił bym taki drugi raz.
Jestem świadomym kierowcą diesla. Szukając nowego auta trafiłem na Santa Fe właśnie ze względu na CRDi 83 KW VM Motori z tanim kołem zamachowym, łatwymi w naprawie wtryskami, bez filtra cząstek, turbina o stałej geometrii. Takich silników wiele nie ma. (Jest jeszcze 1.6 HDI 90KM i 2.0HDI 110KM - ale nie do końca).
Nie uważam żeby CRDi 83 KW nie  nadawał się na krótkie trasy, dlaczego? Raz w roku wakacje na dystansie 4tyś km też są dla mnie powodem posiadania diesla (rowerem nie jeździmy na południe). Poza tym po prostu lubię krzywą przebiegu momentu w takich silnikach.
Dlaczego nie benzyna:
a) akcyza 18,6% !
b) instalacja w której cenie mogę: uzdrowić układ CR, turbo itp.


--- Cytuj ---I tak i nie... po co wymieniać jak jest sprawne? taka sztuka dla sztuki - bo pisali na forum, że może się zepsuć? Jak nie kupisz złoma to nie wymieniasz nic z tych rzeczy - idąc Twoim tokiem rozumowania to kup drugiego i od razu przełóż części... to co zostanie będziesz miał części na wymianę... ręce opadają  :mrgreen: - "rozrusznik (chyba nie są w Santa Fe zbyt trwałe)" - a skąd Ty możesz o tym wiedzieć? z forum? jakoś nie widzę postów o rozrusznikach natomiast o padających Dieslach jest ich całe mnóstwo ale Ty i tak chcesz ropę.. bo tak.
--- Koniec cytatu ---


Myślę, że nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi.  Kupując auto staram się zawsze doprowadzić je do jak najlepszego stanu. Nie ma samochodów: "Panie, wsiadać i jechać!" Poza tym ze względu na długie wyjazdy, cenię sobie niezawodność i nie mogę wyobrazić awarii która mnie unieruchamia (nie zażyło mi się nigdy w ciągu ostatnich 12lat). Dlatego pytam co warto zrobić, poza oczywistymi rzeczami, w CRDi 83KW aby zminimalizować taką możliwość. Gdybym szukał benzyny, zadał bym identyczne pytanie.

Rozumiem, że śmieszą Cię, jak piszesz, posiadacze diesla, którzy wydają na naprawy wielokrotność oszczędności wynikających z posiadania takiego silnika. Ja jednak nie mam takich doświadczeń i myślę że dzięki 2.0 CRDi mogę w dalszym ciągu mieć pozytywną opinię.


--- Cytuj ---Kup benzynę i na gaz przerób... wyjdzie taniej. 10-11-12 litrów/100
--- Koniec cytatu ---
2.7 V6 ASB 4WD pali do 12l LPG w mieście? trudno mi w to uwierzyć.

Argumentu o nie opłacalności diesla ze względu na nie dogrzewanie się przy krótkiej trasie, nie rozumiem bo dotyczy on każdego rodzaju paliwa, a przy LPG jeszcze ogranicza ekonomiczność takiego rozwiązania.

Bardzo chętnie przeczytam opinie odnoście konsumpcji w mieście u posiadaczy 2.0CRDi 2WD i 4WD, może wyleczy mnie to z 4WD (którego pewnie nie potrzebuję, choć ilu posiadaczy 4WD rzeczywiście potrzebuje :-P ).

jaclwapl:

--- Cytat: "mille" ---
2.7 V6 ASB 4WD pali do 12l LPG w mieście? trudno mi w to uwierzyć.
--- Koniec cytatu ---

W 12-14 spokojnie się zmieścisz nie jadąc na 5000r/pm między światłami. weź pod uwagę że LPG jest prawie połowę tańsze od benzyny/ropy. Te moje 10-11-12 litów tyczyło się Twojego pytania ile pali diesel...
Rób jak uważasz ale dla mnie kupowanie diesla po to aby raz czy dwa przejechać większą ilość km to nieporozumienie... ale życzę jak najlepiej i życzę ci żebyś nie musiał pisać w dziale serwisowym jaki ten Santek w dieslu jest zły i niedobry.

fliper_nx:
O to może ja dorzucę parę groszy, może sam auto posiadam od niedawna ale posiadam  ;-) .
mille jak widzisz w stopce mam Santka z 2.0 CRDi (93kW), z automatyczną skrzynią biegów oraz napędem 4WD. Napęd jest dołączany co w mieście lub na szeroko pojętych asfaltach jest dobrym rozwiązaniem. Sam kupiłem diesla m.in. z powodu akcyzy (chociaż nie był to najwyższy priorytet). Jak sam napisałeś diesel "ciągnie" od dołu, a z drugiej strony może sporo pociągnąć - to mój główny argument - auto ma czasem ciągnąć przyczepę z koniem, a napęd 4WD ma w tym pomóc jak się czasem wjedzie w leśną drogę, błoto itp.
Co do napraw - mam takie same podejście. Lepiej zawczasu wymienić newralgiczne elementy. W moim przypadku oczywiście po zakupie miałem do wymiany płyny, rozrząd, filtry, krzyżak przy wale bo był wysypany, tuleje stabilizatora. Wydałem na to ok 2,6 tyś przy oryginalnych częściach, jeszcze muszę wymienić olej w skrzyni oraz uszczelniacze przy tylnym dyfrze. Wtedy będę auta pewny  ;-) .
Naprawy za nami, teraz spalanie. Jako, że mam automat trzeba liczyć o ten litr więcej - faktycznie coś w tym jest. Przy miejskiej jeździe, oczywiście wyłączonym napędzie na 4WD (mam rocznik 2005) spalanie przy normalnej jeździe (1,5-2tyś obr.) wynosi ok 11,5-12l/100km, w trasie przy aucie z pasażerami i bagażami w górach spalanie wyniosło mi coś pomiędzy 9-10l. Nadmienię, że były to początki jazdy, a nigdy wcześniej nie miałem automatu.
Na dniach czeka mnie niedaleka trasa bo łącznie z 250km, ale wtedy z weryfikuję jeszcze raz spalanie.
Pozdrawiam

santa claus:
Gdyby miał dziennie pokonywać tylko 10-20 km to przywiózłbym swój skuter z działki. Niestety z racji mojej pracy( dojazdów)  i hobby robię dużo kilometrów dziennie 100 a i 150 się zdarzy. No i w każdy weekend po 150-200 km.
Dla żony ona ma zamiar robić ok 10-15 dziennie robić - głownie dzieci zakupy to tylko benzyna.

Miasto: *
- ok 9 bez korków
- 9,5-10-11 w korkach w zależności od wielkości i długości korka
Po za miastem:*
 - od 8 autostrada do 13 ( prędkości ślimacze 80-90 do dopuszczalnych ;) 160-170
- teren hmm nawet 16

Dodatkowe ważne informacje: ja na kopytkach mam ATeki a na dachu bagażnik ( balkonik). A jeżdżę w miarę ekonomicznie.

* dane ze spalania wg komputera.

mille:

--- Cytat: "santa claus" --- Gdyby miał dziennie pokonywać tylko 10-20 km to przywiózłbym swój skuter z działki.
--- Koniec cytatu ---

Skuter mam, 250ccm, ale nie nadaje się do wożenia dziecka :-(

Wracając do tematu. Dzięki, Wasze wypowiedzi bardzo mi pomagają. Co prawda oboje macie polifa z dołączanym tyłem, ale Wasze wyniki są na tyle spójne, że stały 4WD z manualem w 10l się na pewno zmieści, pomimo mojego spokojnego stylu jazdy.
Na model od 2005 roku mnie nie stać (<20tyś PLN ze wszystkim), czyli jeśli Santa Fe to 2WD.

Głównymi założeniami zakupu są: silnik (wg. kryteriów o których pisałem w poprzednim poście), wygodnie i miękko (zawieszenie) oraz spalanie do 10l ON w mieście. W ten sposób tu trafiłem. :-) 4WD mogło być bonusem.
Pozostaje kwestia wyposażenia, zależy mi na klimie automatyczej, fajnie by było mieć grzane fotele - a to w 2WD się nie często spotyka. :roll:

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej