Forum > Zakup Hyundaia
Zakup Santa Fe
jaclwapl:
Przecież wiadomo, że sprawnych samochodów z USA się nie sprowadza. Pewnie był po dachowaniu i wyklepali...
cingular:
Witam, jestem nowy na forum i planuję kupić Santka ze stałym napędem na 4 koła z silnikiem 2.4 do 2004 roku. Śledzę temat od kilku miesięcy no i w tym czasie znalazłem może kilka ogłoszeń godnych uwagi ale z tym problemem że trzeba by jechać praktycznie pół Polski żeby zobaczyć co i jak bo telefonicznie to wiadomo - różnie bywa a ja takich podróży zaliczyłem parę kupując poprzednie auto. Zastanawiam się czy na własne potrzeby nie lepiej sprowadzić by anglika przerobić tylko tak profesjonalnie i mieć święty spokój ( generalnie wiele aut angielskich można sprawdzić przez internet nie pakując się w jakieś spore koszta). Pytanie tylko ile taka prof. przekładka może kosztować i co Wy w ogóle sądzicie o takim rozwiązaniu???
javelin:
Nie wiem jak z samochodami, ale w kwestii motocykli: Ze względu na panującą tam pogodę większość egzemplarzy jest po prostu przegnita.
Oprócz zakupu samochodu opłaty akcyzy i opłaty środowiskowej dojdzie Ci całkiem poważna przebudowa samochodu. Cała deska, fotele, układ kierowniczy, światła, wiązki elektryczne. Moim zdaniem nieopłacalne.
jaclwapl:
cingular, a mi się wydaje, że jesteś jakoś powiązany z handlarzami i chcesz "zbadać rynek" czyli ile można zarobić. Przecież twoje pytanie nie trzyma się kupy.
--- Cytat: "cingular" ---Śledzę temat od kilku miesięcy no i w tym czasie znalazłem może kilka ogłoszeń godnych uwagi ale z tym problemem że trzeba by jechać praktycznie pół Polski żeby zobaczyć co i jak bo telefonicznie to wiadomo - różnie bywa a ja takich podróży zaliczyłem parę kupując poprzednie auto.
--- Koniec cytatu ---
Nie chcesz jechać pół Polski żeby zobaczyć samochód a z UK chcesz ciągnąć?? Człowieku... my tu myślimy... coś mi tu wałkiem śmierdzi.
--- Cytat: "cingular" ---Zastanawiam się czy na własne potrzeby nie lepiej sprowadzić by anglika przerobić tylko tak profesjonalnie i mieć święty spokój
--- Koniec cytatu ---
znaczy się tanio kupić - tanio przerobić - drogo sprzedać i mieć święty spokój... napaliłeś się na UK jakby nie było innych opcji z kierownicą po normalnej stronie. Może już masz nawet upatrzonego anglika i teraz nie wiesz co zrobić:-)
--- Cytat: "cingular" ---( generalnie wiele aut angielskich można sprawdzić przez internet nie pakując się w jakieś spore koszta)
--- Koniec cytatu ---
Ciekawe jak chcesz sprawdzić samochód będący 2tyś km od Ciebie? co rozumiesz pod pojęciem "spore koszta"?? gwarantuję, że te koszta będą conajmniej 2x wyższe niż przejechanie się przez pół Polski dwukrotnie.
--- Cytat: "cingular" ---Pytanie tylko ile taka prof. przekładka może kosztować i co Wy w ogóle sądzicie o takim rozwiązaniu???
--- Koniec cytatu ---
Taka przekładka "profesjonalna" biorąc pod uwagę dostępność części i znajomość Santka przez przygodnego mechanika będzie kosztowała tyle co pół samochodu.
reasumując - nikt nie kupi samochodu po przekładce za takie pieniądze jakie dadzą Ci choć minimalny zysk.
santa claus:
Z tego co się orientuję to angliki na ogół sprowadza się na części i nie widziałem aby kiedykolwiek pojawiła się oferta sprzedaży Santa Fe jako anglika w Polsce.
Generalnie a Azjatami przeróbki są problematyczne i kosztowne i niewiele osób to potrafi w Polsce. To zapytanie przypomina mi nachalne badanie rynku bo jak napiszemy, że Tak tak opłaca się warto sprowadzić i przerobić, pełno takich warsztatów to zaraz pojawią się oferty i ludziska niewiele myśląc kupią bo w końcu na forum ktoś napisał, że warto.
Po drugie nie rozumiem jak komuś nie chce się jechać obejrzeć auto które kosztuje 15-20 tyś i które ma służyć jakiś czas i w miarę bezpiecznie wozić nasze dupsko i ewentualnie żony, dziecka, psa, babci itp. itd. Kupno auto to nie zamówienie pizzy...
Nawigacja
[#] Następna strona