Forum > Zakup Hyundaia
Zakup Santa Fe
zmstr:
santa claus, czytam ile wlezie ale im więcej czytam, tym więcej informacji wypłukuje poprzednie i "wiem, że nic nie wiem". Do tego mieszanie opinie wśród znajomych m.in. handlarzy czy sprzedawców części używanych, którzy ostrzegają przed awaryjnością CRDI. Jeśli chodzi o zagranicę w rejonie, z którego mógłbym przywieźć auto jest straszna posucha na santki, więc pzeglądam to, co jest dostępne tutaj. Coraz bardziej kieruję też myśli wobec innych aut, bo w moim budżecie chyba Santa Fe w dobrym stanie będzie nieosiągalne
Dareq36:
Witam . Napisze tylko tyle: mam Santa juz 6 rok, z poważniejszych napraw to: 2 razy alternator - z tym że za pierwszym razem naprawiany na "nie orginałach", wymiana tylnego wahacza, wymiana czujnika wałka rozrządu i uszczelnienie pompy wysokiego ciśniena. Kupiłem jak miał na liczniku 88tyś.km a obecnie 170017 :mrgreen: Pomijam takie sprawy jak : klocki , płyny , opony czy żarówki. pozdro
valdi:
--- Cytat: "santa claus" ---
Ta aukcja z SF w TDI to powinna wylądować w dziale Humor, ktoś używa gotowca do wystawiania aut i nawet nie czyta co tam jest.
--- Koniec cytatu ---
Ciekawe, czy handlarze nie piszą rozmyślnie tego TDI. W Polsce wiara w niezawodność i trwałość tych silników, jest niemalże bałwochwalcza, więc może wielu mniej uświadomionych kupców się na to łapie?
Tak tylko piszę, bo dość często widać w ogłoszeniach Hyundaie z silnikami TDI :-)
Sorry za mały off topic ;-)
Mistrz:
--- Cytat: "zmstr" ---
Znalazłem też coś takiego:
http://otomoto.pl/hyundai-santa-fe-klimatyzacja-serwisowany-C31419759.html
ale tu znów oznaczenia nie ma na klapie
--- Koniec cytatu ---
Nie jestem expertem i nie będe się wypowiadał o tym samochodzie, jednak moge powiedzieć parę słów o tym komisie - omijaj go z daleka.
Sam wiem z doświadczenia i z opinii znajomych (a mieszkam ok 12-15km od tego komisu) że trudno znaleźc tam cokolwiek ciekawego, głównie mają samochody z przebiegami 200-300kkm (na liczniku), a w środku wszystko powicierane jakby mialy po pół miliona. Jak jest samochód ladny i warty 20000zł to cena będzie w granicach 28-32000zł, więc szkoda gadać. Sam szukałem tam samochodu i na cały komis było ze 2-3 konkretne egzemplarze, jednak ceny nie z tej epoki.
zmstr:
Dzisiaj byłem oglądać tego z Włoch. Z zewnątrz faktycznie calusieńki w oryginale ale klar płowiał i trzeba by malować w przyszłości. Mniejsza z tym, ważne że oryginał. Przebieg na oko po aucie też jako tako wyglądał. Napaliłem się, że wreszcie coś się trafiło. Jednakże:
Maski nie dało się podnieść, musieliśmy się oszarpać, podociskać maskę, żeby zaskoczyło i otworzyło (i za każdym razem to samo po zamknięciu) - Facet rżnie głupa, że teraz pierwszy raz tak się stało.
Samochodu się nie da... odpalić. Uwalony rozrusznik, chłop się upiera że się zawiesił i rżnie głupa po raz drugi, odpaliliśmy na popych. Silnik ładnie cyka, jest ok więc pasowałoby przetestować napędy i wjechać w śnieg albo błoto. Facet rżnie głupa po raz trzeci, że po co, przecież wszystko chodzi ale się trochę z nim pokłóciłem i w ten śnieg faktycznie wjechaliśmy zobaczyć jak to się odpycha.
Zacząłem sprawdzać szyby (nawyk mi po BMW został, w którym szyby na "stałe" ktoś zamknął), a facet rżnie głupa po raz czwarty, że za zimno na sprawdzanie (na dworze 8 stopni :lol: ).
Ostatni sprawdzian i przejażdżka. Facet rżnie głupa po raz piąty i się dziwi, że ja wsiadam za kierownicę, a nie on. Samochód strasznie muli na 2 z dołu ale facet rżnie głupa po raz szósty, że czego się spodziewać po takim silniku (dwa dni wcześniej testowałem santa z tą samą jednostką i nie mial problemów z podnoszeniem się na dwójce). Z tyłu dym niebieski, a facet rżnie głupa, że to przecież para :D
Ogólnie zwątpiłem i jeśli nic nie znajdę w Niemczech, odpuszczam ten temat w tych pieniądzach
Nawigacja
[#] Następna strona