Forum > Sonata
[Sonata Y2] Piszczy pod maską po obciążeniu elektrycznym.
Hants:
Od biedy jestem w stanie zrozumieć, że po 50 metrowych przeprawach przez 30 cm kałuże (oh yes.. takie lato w UK) Paski sobie zapiszczą, ale nie podoba mi się głosne piszczenie na wolnych przy uruchomieniu kilku odbiorników prądu, nawiew, ogrzewanie, długie i np otwieranie okna.
Czy to oznaka padającego alternatora? Ten ma dopiero 3 lata, aluminium wciąz się swieci. 72A - o ile dobrze pamiętam.
KAROL208:
Miałem podobnie w swojej i niestety z czasem skończyło mi się uzwojenie w alternatorze. Po wymianie nic nie piszczy
Złośnik:
Uzwojenie ? Jak się kończy to chyba nie ładuje wogóle ?
Na 90% łożysko. Zwłaszcza jak na wolnych piszczy.
Tylko, że to są początkowe objawy a sam piszesz że częste przeprawy przez kałuże nie służą - woda jak się dostaje na paski to w 90% najpierw od dołu i pasek się moczy a skoro często tego dostaje to łożyska też dostają wody. Efekt - częste działanie wody na łożyska powoduje ich niszczenie.
BartBartez:
Nie mam pojęcia jak jest napinany pasek w Sonacie ale to nie koniecznie musi byś alternator. Jeśli na tym samym pasku kręci się jakaś rolka to ją sprawdź.
KAROL208:
--- Cytat: "Złośnik" ---Uzwojenie ? Jak się kończy to chyba nie ładuje wogóle ?
--- Koniec cytatu ---
Zaśniedziałe styki uzwojenia oraz iskrzenie wewnątrz alternatora pojawiało się to tylko podczas dużego poboru prądu czyli np światła ogrz. szyby głośno muzyka czy nawet odsuwanie szyb. Alternator wydawał dźwięk jakby miał się zaraz zatrzymać no i pasek mimo że nowy piszczał. Po reanimacji uzwojenia (zimne luty) wszystko wróciło do normy.
Nawigacja
[#] Następna strona