Witam.
Zakładam nowy temat, bo stary umar

Sorki z góry ca chaotyczny opis

Pacjent I40 1.7 CRDI 136 kunia, 276000 nalotu. Paliwsko z reguły b7 jak trafię to chętnie B0 leję
Muszę powiedzieć, że ja do swojego nie mam już sił. Dotychczas nie było problemu nalatałem w prawie 3 lata 70 tkm głównie - trasy do pracy ok 25km w jedną stronę, czasem dalsze wypady na zawody gravelowe. Zdążał się wypalić - widać było po spalaniu. Niedawno zaczęło go w dekiel walić. Wypalania różnie - od 20, przez 35 po 100km. eSka, 130km/h szóstka , tempomat i wypalanie co 33-35 km a po zjeźdźie z eSki naraz 80km bo wyczaiłem, że gdy temperatura spalin jest niższa na wejściu do DPF to czas i km między wypalaniem się wydłuża. [Program SdProg z allegro (do zwrotu bo prawie nie działa) pokazywał tylko temp spalin przed DPF oraz widzianą przez niego masę sadzy]. Po wypaleniu do 0 zaraz wskakiwało ok 1,18g a wypalał przy 16.9g. Generalnie - gdyby DPF był zatkany to nagle z 30 km nie zrobiłoby sie 80. Poza tym według moich informacji DPF podczas pracy lubi wyższą temperaturę. U mnie gdy schodze z temperaturą poniżej 300 stopni to interwał między wypalaniem rośnie a gdy dostanie "buta" to 30-50 km i wypalanie. Na logikę wszystko wskazuje na jakiś czujnik temperatury.
Mechanik "podczyścił" filtr jakąś chemią wlewając ją przed DPF wykręcając Sondę lambda i chwilowo wypalanie sie zmieniło na 80-100km ale potem spadlo na 30+ na trasie 'S" i ok50-60 na "zwykłej" drodze . Oddałem go znowu na warsztat.
Dzisiaj dostałem zwrotkę że na 90% DPF jest do kosza bo wkład się oddzielił od jakby korpusu i różnica ciśnień wynosi 0. Po jego wcześniejszym czyszczeniu został również zaadoptowany nowy czujnik różnicy ciśnień gdyby ktoś chciał iść tym tropem.
Ma ktoś jakieś pomysły? Tu ma miejsce coś dziwnego i nie wierm nawet jaki DPF teraz kupić - ori jest ponad mój budżet. Co teraz zrobić? Gumówka i ciąć, czy bawić się w czujnikologię lub wymieniać? Wydaje mi się, że opcja rozwarstwienia filtra jest mało realna, bo ciśnienie podczas wypalania jest i powoduje wzrost poziomu oleju. Gdyby był przelot to nie byłoby paliwa w oleju bo nie byłoby obciążenia. Dobrze kombinuję???