Witajcie.
Kilka dni temu podczas powrotu z pracy (25km praca-dom) nic się nie działo, ładowanie ok. Po około 30 minutach postoju pod domem, chciałem pojechać na zakupy, odpalam i brak ładowania, napięcie 11V na aku. Odpalam auto po następnych 2 - 3 godzinach, auto odpala, ładowanie OK, 14.4V. Odpalam auto następnego dnia rano, wszystko ok, jadę do pracy, nic się nie dzieje. Dojeżdżam do pracy, wyłączam auto na pięć minut, odpalam i brak ładowania ... Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem?
Jak odpalę i nie zgaszę to cały czas jest ładowanie, jak tylko zgaszę na ciepłym to koniec, dopóki silnik nie ostygnie. Czy powinienem się czepiać usterki w alternatorze?