Forum > i30 GD

Wadliwy katalizator efek końcowy zatarty silnik GDI

<< < (54/63) > >>

MichalAndrzej:
Odnośnie temperatury katalizatora wrzucam jeszcze z jazdy testowej wykres temperatury katalizatora (kolor niebieski) i obrotów silnika (kolor czerwony).
Doraźnie kręciłem obroty na 5 tys. OBD pokazuje wtedy temperaturę katalizatora 970 stopni.

Kateko deklaruje że wkład stalowy katalizatora to:
Stała wytrzymałość na temperaturę 950 °C
Chwilowa wytrzymałość na temperaturę 1100 °C

Zajrzę co jakiś czas przez otwór sondy lambda czy nic się zmienia na powierzchni wkładu katalizatora.

MichalAndrzej:
Pojawiło się trochę ogólnego narzekania na współczesne auta.
Główny problem jest taki, że od 2018 roku mocno wzrosły ceny nowych aut a za nimi używanych. Kiedyś kupowało się używane auto za stosunkowo nieduże pieniądze i było wiadomo, że trzeba trochę włożyć na początku.
Teraz używane kilkulatki są relatywnie drogie, więc jest nastawienie, żeby trafić na egzemplarz nie wymagający dodatkowych nakładów.

Poprzednie auto (turbo diesel 2.0) miałem w ciągłym użytku od 11 lat aż w końcu doszło do zatarcia/opiłkowania pompy wtryskowej, więc ekonomicznie naprawa nieopłacalna plus duże ryzyko innych usterek bo auto ma prawie 20 lat. Auto było na bieżąco naprawiane, żeby było sprawne mechanicznie.
Szukałem używanego kilkulatka 1,5 roku temu i miałem problem z wytypowaniem marki i modelu, bo w każdym jest jakiś powtarzalny, specyficzny problem. Jak już coś wytypowałem i dzwoniłem po ogłoszeniach, to po dłuższej rozmowie właściciel przyznawał, że jest coś nie tak.
Poleasingowe to długie interwały olejowe, zaciemniona historia, jak dopytywałem o szczegóły to odpowiadali wymijająco.
Byłem bliski zakupu Hyundai i30 kombi 1.5 DPI, ale nie mogłem trafić na pewny egzemplarz. Słyszałem też, że na prędkościach powyżej 110 km/h jest głośny w środku.

Ostatecznie wziąłem z salonu Hyundai używanego Tucsona 2017 1.6 GDI z przebiegiem 68 tys km. Znając bolączki tego auta stwierdziłem, że najwyżej w okolicy 100 tys km zrobię remont silnika.

Przestawiłem się z podejścia religijnego na mechaniczne. To są maszyny użytkowe o wysokiej wydajności w porównaniu do aut sprzed 20 lat i mogą się psuć.
Dla typowego doświadczonego mechanika remont silnika to normalna sprawa i zrobi to sprawniej niż trafną diagnostykę systemu sterowania we współczesnym aucie, stąd tendencja do wymieniania całych elementów.

Z religijnego podejścia nie wierzę w auta po 2019 roku. Mam wrażenie, że wszystko jest robione na styk, minimalnie powyżej modeli wytrzymałościowych. Od mechaników słyszę same tragiczne opinie o jakości komponentów w tych autach.

robaszek127:
No nie wiem mam już od wielu lat auta i nie zmieniam często ale to co wiem, że remont silnika to nie jest za faja sprawa. Dawniejsze jednostki były łatwiejsze do naprawy a i tak ciężko było znaleźć dobrego mechanika by to zrobił dobrze. Z drugiej strony cena dobrego remontu robi się kosmiczna co do ceny auta używanego.
Przytaczany tu silnik gdi jest awaryjny więc i cena za używany będzie duża. Kupuje się takie auto co ma silnik dobry więc nawet jak padnie to używany kupuje się za grosze bo ofert ich jest dużo bo mało kto kupuje. Dlatego sam nie kupiłbym niestety gdi. Dla mnie liczy się by były tanie części i bym nie musiał kalkulować, że za kilka lat nie będę szukał mechanika do remontu za kilkanaście tysięcy.
Remont to nie zwykła sprawa i po nim nigdy silnik nie będzie taki jak fabryka złożyła. Kup regenerowaną turbinę czy inną część i porównaj z żywotnością oryginału.

elektron1234:
robaszek127 Popieram i tak samo mysle. Nigdy bym nie remontował silnika bo to nie jest możliwe w obecnym czasie. Po prostu jest to nie opłacalne i niemożliwe przy obecnej jakosci częsci zamiennych.

daniello1234:
Dzis miałem okazję popatrzeć na temperaturę katalizatora. 400 kilometrow
Średnio 850 stopni 
Wiatr podjazd pod górkę przyspieszenie chwilowy wzrost do 915 stopni

Jazda po płaskim  lekko z górki 830  stopni.

Dzis troszkę mimo wszystko szalał wiatr. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej