Forum > Sonata

[Sonata NF] Opiłki w oleju i filtrze oraz panewki

<< < (2/4) > >>

gordoon:
Hmm. Cos sie łapało. To był pyłek. Dosłownie pyłek. Olej strasznie zużyty. Filtr oleju tak samo. Cholera wie kiedy ta panewka padła. Teraz jak się o tym dowiedziałem to człowiek ma już wyczulony słuch i cały czas to słychać .Panewka nie tylko stuka ? Przy dodawaniu gazu słychać z rosnącymi obrotami metaliczny świst ( to nie turbina) .

Teraz bez deptania jeżdżę na świeżym oleju .

ELETomek:
Zwykle jak coś świszcze to łożysko. Alternator, rolki, itp, coś w układzie paska klinowego  czy rozrządu, a jeśli to coś świszcze w samym silniku to nie mam pojęcia co to może być.

Piotrek79:
Panewka raczej nie świszcze tylko rytmicznie stuka.
Może ten olej nie był zmieniamy tylko np dolewany i stąd ten syf i stan oleju.

gordoon:
Opiłki mogły gdzieś wejść i może stąd ten świst. Mogły wejść do panewki ?

Piotrek79:
Mówisz,że to nie są opiłki tylko jakiś pyłek.
Coś tak drobnego raczej nie będzie powodowało świstu.
Panewka raczej w 99% to stuki.
Trzeba było wypłukać silnik i dopiero wtedy zalać nowym olejem.
Jak nie kupiłeś drogiego oleju to możesz go wylać i zalać jakimś dobrym.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej