Forum > Tucson JM

Jak wasze crdi odpalały przy mrozach?

(1/3) > >>

doc:
Podczas ostatniego ataku mrozów u mnie (na wsi w Małopolsce) było nad ranem do -18 st., a w chwili porannego rozruchu -14 do -16 st.
Jak wasze crdi radziły sobie z odpalaniem?

U mnie to były 2 podgrzania i 2 zakręcenia po ok. 5 sekund. Dłużej niż 5 s nie kręciłem.
Z wydechu tylko para, bez dymienia na biało.
Olej 0w30.

Piotrek79:
Jak bym widział swoje odpalanie:)
Praktycznie identyczne bez większych problemów. Bardziej bałem się o akumulator,bo trochę wiosen już ma.
Olej Ravenol 0w40+ceramizer, dolewany do ropy olej do dwusuwów.
Okolice Miechowa, małopolska.

czep07:
Ja swojego kupiłem bardzo niedawno gdy było -10 za dnia. Nie odprowadzałem specjalnie do garażu i z rana palił nieźle, aku podobno nowy, jestem zadowolony

Piotrek79:
Panowie a jak w te mrozy ze spalaniem???
Mój codziennie robi w jedną stronę 12 kilometrów w tym trochę miasta i rano był odpalany tak na 5 minut przed jazdą i pokazuje 12 litrów.

doc:
Codziennie 20 w jedną i 20 w drugą, z czego w każdą stronę 5 km krakowskich korków. Średnie spalanie teraz 9,5. W lecie 8,5. Jak jest poniżej zera, to zagrzewam kilka minut przed jazdą.
Z tym że ja mam Kię Sportage, ale to są kosmetyczne różnice, nawet masa jest taka sama.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej