Forum > Tucson JM

[Tucson] wymiana rozrządu

<< < (5/22) > >>

pitu90:
Witam przymierzam sie do wymiany rozrządu i moje pytanie jest czy wymieniać też pasek do klimatyzacji i czy jeszcze jakiś ?

bobek310:
Ja bym wymienił wszystko (razem z paskami).  Będziesz wiedział wtedy, że masz jeden problem mniej na przyszłość, a koszt robocizny ten sam.

pitu90:
to w sumie ile tych pasów będzie od klimy i od alternatora i to wszystko ?

rarog2691:
Podepnę się pod temat i z czystej ciekawości zapytam, czy może ktoś wie dlaczego w dieslach wymiana rozrządu przewidziana jest po 120 tys. km, a w benzynie już po 90 tys. km? Pytanie ma poniekąd związek z informacją jaką uzyskałem od poprzedniego właściciela mojego Tucsona, który twierdził, że na przeglądzie po 90 tys. km powiedzieli mu w serwisie, że rozrząd może poczekać do następnego przeglądu po 105 tys. km. Przyjąłem to za dobrą monetę, ale teraz zacząłem się trochę zastanawiać, czy nie powinienem wymienić, skoro instrukcja przewiduje 90 tys. km. Auto kupiłem z przebiegiem właśnie 90 tys. km. Przy okazji zapytam także o jakiś sensowny sklep z zamiennikami do Tucsona (internetowy, a jeżeli stacjonarny, to w Poznaniu).

arcii111:
No tak jak wiedział, że sprzedaje Tucsona to po co pchać się w koszty z rozrządem. W ASO sami nie odmówią wymiany. Instrukcja mówi 90 tyś.  to się wymienia osprzęt i już. Co innego jak nie chce wymiany bo wiem, że sprzedaje, głoszę poglądy o wyższości rosyjskiej ruletki nad obliczeniami inżynierów. Miałem kupić Tucsona przebieg coś koło setki przebiegu z Piaseczna na jeździe przede mną się wysypał. Sprzedawca ściemniał o pasku klinowym, po 2 tygodniach wymiany paska (pękł) powiedział, że pasek ale rozrządu się zerwał. Tucson czarny przyciemniane szyby tył światła okrągłe przerobione z tyłu takie nie oryginały, orurowanie przód, może ktoś kupił? Co do rozrządu do G4GC jak chciałem sam kupić rozrząd sprzedawca powiedział, że są tam różne napinacze u mnie rok 2008 dlatego lepiej rozebrać i dobrać. Kupiłem na chybił trafił no i mam dodatkowy napinacz. Jak widziałem pracę magika od korekty licznika to kupując auto zawsze wymieniam rozrząd. Nawet jak wszystko jest ok to też wymieniam są to koszty o wiele niższe niż remont silnika.  Jeśli części mam nieoryginalne to zdejmuje 10-15 tys i wymiana. Do tej pory mi się udawało, a może jestem silnikowym hipochondrykiem. Zawsze słyszę jakieś niepokojące dzwięki, których żona nie słyszy. Pozdrawiam

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej