Forum > Tucson JM

Gaśnie w trakcie jazdy

(1/4) > >>

Bocian:
Witam,
szanowni mój Tucson 2.0 diesel 113km ma ostatnio straszna dolegliwość.  W trakcie jazdy nie wiadomo kiedy i skąd porostu gaśnie i wszystko się na desce zapala tak jak przy odpaleniu.  Jak odczekam ok 2 min na poboczu odpalam silnik normalnie i jadę dalej. Nie wiem kiedy znów ta sytuacja się powtórzy, w różnych cyklach czasu i różnych sytuacjach się tak zdarza. POMOCY.

Piotrek79:
Na początek sprawdź błędy,ale to wygląda na standardową przypadłość tych ''koreancow'' czyli złazi farba w baku i zatyka sitko pompy paliwa która właśnie jest w zbiorniku.
Trzeba zajrzeć do baku.
Było już o tym dużo.
W mediach też o tym było.
http://hyundaiklub.pl/forum/viewtopic.php?t=9031&view=next

Nuna:
Wcześniejszą oznaką powyższego jest wycie/buczenie pompki paliwa w zbiorniku ( w ostatnim stadium zatkania - odgłos wręcz nie do zniesienia).
Operacja przywrócenia samochodu do życia trwa ok. 45 min.
Ja sobie zrobiłem takie sitko do odławiania farfocli ( jak do akwarium) i czynność powtórzyłem 2-3 razy w odstępie 1 lub 2 miesięcy.
Nie wiem, czy wszystko się odłowiło, ale na razie mam spokój.

Violetta:
U mnie przyczyną gasnięcia auta w biegu był uszkodzony czujnik położenia wałka rozrządu.
Róznica tylko taka że to była Vectra, ale możesz to rozpatrzyć :)

Bocian:
jak wcisnę nagle na hamulec wyjeżdżając z garażu prędkość ok 10 km/h również gaśnie, pomocy

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej