Poprzedni temat «» Następny temat


Tagi tematu: bezawaryjnosc, i40, silnik, vf wersje

Przesunięty przez: tekla
2015-07-08, 13:26
[i40 VF] Jaki silnik i wersje polecacie?
Autor Wiadomość
malutki83 



Kolor: White Crystal PW6
Skąd: Woj. Małopolskie
 #196   Wysłany: 2015-06-23, 20:46   [i40 VF] Jaki silnik i wersje polecacie?

Witam powoli rozglądam się za zakupem nowej I40 jaką wersję i silniki benzynowe polecacie, chodzi o kwestie bezawaryjności i trwałości, będę użytkował samochodu sporadycznie, czego w poszczególnych wersjach unikać i na co być przygotowanym użytkując Hyundaia I40? Zależy mi na waszej rzetelnej opinii.
 
 
Bartek_wroc 



Skąd: okolice Wrocławia
 #197  Wysłany: 2019-01-31, 16:52   

waszek_rmc napisał/a:
2.0 GDI jest rzadkością. Co do oszczędności to w trasie potrafią zejść do „szóstki”.. podobno cichutki i też w miarę elastyczny. Sam takiego szukałem ale ceny plus 20% i normalnie biały kruk.


Dzisiaj znalazłem np. coś takiego:
https://www.otomoto.pl/of...html#19c90061a1

Tylko coś trochę nie wierzę w ten przebieg. Raz, że auto widać trochę zaniedbane, brudne, przykurzone. Dwa, mocno zużyte przy przycisku od otwierania szyb. To normalne przy już tak małym przebiegu??? No, chyba, że to jakaś lalunia z tipsami użytkowała :P

Widzę, że jest jeszcze jakieś ogłoszenie z Wrocka. Jak wyzdrowieję to może po weekendzie wpadnę się przejechać. Zobaczę wtedy ile jest wart ten 2.0 :P
_________________
Citroen C5, 2011r, 2.0HDi 163KM
 
 
robaszek127 



Kolor: czerwony
Skąd: Przedbórz
 #198  Wysłany: 2019-01-31, 17:30   

Trochę daleko jechać z Wrocka do Gdańska. Ciekawe czy to oferta od osoby fizycznej czy firma sprzedała samochód by kupić drugi z racji wwejści nowych przepisów i był przy końcu roku bum zakupowy.
 
 
Bartek_wroc 



Skąd: okolice Wrocławia
 #199  Wysłany: 2019-01-31, 17:41   

Ja mam ten plus, że mam szwagra, który mieszka w Gdyni :) Do tego ma swoją firmę transportową i bdb zna się na autkach. Niedawno z Gdyni i40 poszedł za 64 000. 1,7, przebieg miał 14 000, a rocznikowo chyba był z końca 2017. Normalnie bym brał, ale napisałem do sprzedawcy, ale odpisał mi po 2 dniach, że już sprzedali.
Z tego co widzę, żadnym problemem nie będzie kupno 2016-2017 w granicach 65 000zł. Na taką kwotę mniej więcej się nastawiam.
Z forum Mazdy (bo kiedyś miałem 6tkę I generacji) mam też namiar na firmę, która pod zamówienie sprowadza auta. Zastanawiam się i nad takim rozwiązaniem. Podać im np. w listopadzie wytyczne i niech szukają :)
Mi się nie spieszy. Ja dopiero zakup planuję w grudniu, bo leasing obecnego auta kończy mi się w styczniu. Nie opłaca się natomiast spłacić go wcześniej. Z tego co widzę, Cytrynki czy to 2010 czy 11, to cena różni się o ok. 1000zł. Więcej więc zyskam na utracie wartości takiego i40, niż szybszej sprzedaży C5.
Nie chcę jednak zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę i tak Wam tu tyłki zawracam i pytam, żeby się ostatecznie utwierdzić w wyborze :)

Mam jeszcze prośbę, ktoś zna biegle rosyjski? Bo znalazłem filmik, gdzie koleś coś tam nawija o i40 i wsadza później kamerkę inspekcyjną. Ciekawi mnie gdzie (bez skojarzeń :mrgreen: ) i co tam nawija. Włączyłem tłumaczenie napisów w YT, ale beznadziejnie to jakoś tłumaczy :/
Link do filmu:

Akcja z kamerkami od 7:10


Ale cyrk. Teraz jeszcze z ciekawości zajrzałem na mobile de. Na 844szt i40tki, od 2016 r, przebieg do 60 000km, TYLKO 10 to sedany !!!! A aż 834 to kombi. Masakra jakaś :P
_________________
Citroen C5, 2011r, 2.0HDi 163KM
Ostatnio zmieniony przez Brt 2019-02-01, 07:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gewon 



Skąd: Wrocław
 #200  Wysłany: 2019-02-09, 20:32   i40 - ile km wytrzyma

Cześć,

Mam możliwość zakupu i40 sedan z 2012r, 1.7 CDTi 115KM z przebiegiem 86tyś km. Auto używane z niemieckiego salonu Hyundaia. I mam pytanie bo robię rocznie po 50tyś km i czy to auto wytrzyma jakieś 4-5lat? Po jakim czasie będą czekać mnie poważniejsze naprawy (przy ily tyś km? wtryski, dwumas itd?) i czy opłaca się go tak długo trzymać? (w sensie, że naprawy mogą być tak drogie, że lepiej prędzej sprzedać i kupić wcześniej coś innego lub w ogóle nie kupować).

Pozdrawiam,

[ Dodano: 2019-02-09, 20:39 ]
A i drugie pytanie, jak sprawdzić przed zakupem czy w tym aucie jest sprzęgło z dwumasem lub bez?

[ Dodano: 2019-02-09, 21:02 ]
Najbardziej interesują mnie czyjeś doświadczenie co kiedy było wymieniane i za ile :)
 
 
jareckialfa 



Kolor: ZAR GRAFIT
Skąd: Katowice
 #201  Wysłany: 2019-02-11, 08:28   

powiem szczerze że na Twoje pytanie nie ma odpowiedzi ile km wytrzyma to tak jak wróżenie z fusów :) jedni będą jeździć bez poważnych awarii 5 lat a inni będą co miesiąć lub dwa siedzieli w warsztacie bo okazało się że kupili problematyczny egzemplarz to że z niemieckiego salonu to też o niczym nie świadczy pamiętaj jest to samochód używany i trzeba się liczyć że prędzej czy później będą jakieś koszty naprawy niestety :)
 
 
robaszek127 



Kolor: czerwony
Skąd: Przedbórz
 #202  Wysłany: 2019-02-11, 10:20   

Teraz to nie te silnik co dawniej jak pancerne 1,9tdi gdzie jeździli na opałówce i do tej pory śmiga.
Z używkami bywa różnie jak się trafi. Kupując trzeba się liczyć, że padną wtryski, turbina i dwumasa. Nie wiadomo jak było jeżdżone i na jakich trasach. Mam hyundaia i raczej nie słynie z jakości i cen części.
U nas prędzej ludzie wybierają brzydką ale popularną na drogach i firmach octavię. Popularność i stajna wv sprawia tanie użytkowanie, duży wybór i części tańsze niż w hyundaiu.
Oczywiście jak powyżej z używkami bywa różnie i też trzeba uważać bo były serie silników wadliwych.
50tys rocznie to sporo może lepszym wyborem by był coś ze stajni fiata z pancernym silnikiem jtd.
 
 
Alonzo_ 



Skąd: PL
 #203  Wysłany: 2019-02-11, 12:28   

robaszek127 - co znaczy "urban legend" i prasa ;-)
Auta z grupy VW dawno przestały być bezawaryjne.
Wydaje się że najgorszy czas jaki miały w latach 2006- 2013 mają już za sobą.
Kupując takiego "bezawaryjnego VW miałes w gratisie gówniany silnik 2.0 TDI na poczatku w B6, potem łańcuszki z gumy od gaci w 1,4TSI 122 KM, pękające tłoki w 1,4TSi 160KM, branie oleju wiadrami w 1,8TSI, wycierające się wałki, czy wyłażące bokiem korby w "niezniszczalnym" 1,9 TDI (BXE), całej masie niespodzianek czekających na użytkownika kupującego używane "od Niemca" V6 TDI w różnych wersjach od VW/Audi, sporo tego było.....każda robota zaczynała się od tysiaka do X grubych tysięcy, albo z zaskoczenia kończyło się wymianą silnika.
Bez reguły przy różnych przebiegach - czesto małych.
Oczywiście wszystko było winą użytkownika :mrgreen:

A co do pytania - kolego nikt tego nie wie.
W i40 incydentalnie zdarzały sie pady silników 1,7 spowodowane przebiciem szpilek (mikropęknięcia) przez ścianke bloku i podbieraniem płynu chłodniczego. Ale wg mnie to z reguły zdarzało sie gdzies na początkach eksploatacji i na gwarancji zazwyczaj wynieniano te silniki na nowe.
Tak poza tym nie czyta się jakoś nagminnie o wadach tych silników, ani regularnych problemach z osprzetem (oprócz dpf na naszym forum ;-) ).
Jak silnik miał czestą wymianę oleju to dobrze rokuje - jak każdy obojetnie jakiej marki co nie doświadczył longlajfa co 30 albo co 60 kkm.
Na pewno nie są idealne bo takich już nie ma ale wg mnie sa dobre.
Moim skromnym zdaniem nie ma co sobie tym zaprzatać uwagi. Jak znasz historię auta i jest ono warte zakupu to bierz jak chcesz je mieć.
Jak będziesz miał szczęscie zrobisz te 200km bez problemu, jak pecha to żaden znaczek nie zagwarantuje Ci spokoju.
Zauważ że w dieslach zwłaszcza to chyba każda marka z popularnych miała swoje wtopy większe lub mniejsze na przestrzeni ostatnich 10-15 lat. Nie ma firmy z "czystym" rachunkiem w dieslach.... no może fiat (????) :-) Mam nieodparte wrażenie że te mniej "uznane" są pewniejsze w dieslu i mniej ryzykowne niż z lepszymi znaczkami czy premium.
 
 
robaszek127 



Kolor: czerwony
Skąd: Przedbórz
 #204  Wysłany: 2019-02-11, 15:37   

Wiem, że vw nie jest idealny i chodził mi o silnik 1,9tdi który słynny jest z trwałości i ilości. Oczywiście też tu były wpadki (np. sypiąca się 105 konna wersja)
Nie wspominałem o guanie od niemieszków 2,0tdi czy tsi i innych syfach.
Do jazdy 50tys rocznie trzeba dobrego i taniego w utrzymaniu samochodu gdzie skoda czy nawet fiat jtd raczej przy zakupie dobrego wozu będzie lepszy od hultaja w klasie kosztów.
No chyba, że trafi się i40 w idealnym stanie ale zazwyczaj to sprzedawane są polesingowe samochody bo kupowane są najczęściej na firmy.
A wybór zawsze leży po stronie kupującego.
 
 
Bartek_wroc 



Skąd: okolice Wrocławia
 #205  Wysłany: 2019-02-12, 21:43   Re: i40 - ile km wytrzyma

gewon napisał/a:
Cześć,

Mam możliwość zakupu i40 sedan z 2012r, 1.7 CDTi 115KM z przebiegiem 86tyś km. Auto używane z niemieckiego salonu Hyundaia.


Wow, to brzmi prawie jakby ktoś znalazł Yeti'ego :D
Diesel, 2012 Z NIEMIEC i przebieg 86 000???????
Hm...gdyby nie to, że piszesz, że niby z salonu, to ja bym wstawił przed 8 cyferkę 1 lub 2....
Moja cytrynka z Holandii, po 2 latach miała 120 000 :D
Sam zresztą piszesz, że robisz 50 tysiaków rocznie. W Niemczech diesle były kupowane właśnie na mniej więcej takie przebiegi. Ktoś kto robił mniej, brał benzynę. No, chyba, że to od jakiegoś dziadka... Nie mówię nie, ALE sprawdź dokładnie historię, popytaj w serwisach gdzie niby był serwisowany itp. Powinni mieć elektronicznie wprowadzony przebieg.
_________________
Citroen C5, 2011r, 2.0HDi 163KM
 
 
Alonzo_ 



Skąd: PL
 #206  Wysłany: 2019-02-13, 09:44   

Mój wuj sprzedawał jakiś ładny czas temu autko które miał od nowości. Chyba 8 latek to miało, wypieszczone lepiej niż zona i miał 30 pare tysięcy km.
Ludzie dzwonili tylko po to żeby go normalnie powturwiać, że niby kręcony.
Chory kraj - za dużo na liczniku - źle , za mało tez niedobrze. Ciężko trafić ;-)
Trzeba w ogłoszeniu zawsze przy przebiegu pisać: "a ile ma być" a kręcenie powinno być legalne. To swoisty rodzaj terapii dla Polaka "na kupnie".
Jak zaczna za to karac faktycznie naród wpadnie w depresje bo hurtowo znikną 10 latki z nalotem "1 z przodu". Nie będzie co kupić.

Podobnie byloby z moim jakbym go dziś wystawiał - '12 prod /136KM/93 tyś km/jeden właściciel - 40 paro letni (jeszcze nie) dziadek. I nie do kościoła
I pewnie też bym sie nasłuchał.... :mrgreen:
 
 
robaszek127 



Kolor: czerwony
Skąd: Przedbórz
 #207  Wysłany: 2019-02-13, 11:56   

Nie ma czemu się dziwić skoro pewnie wszystkie sprowadzone są kręcone i słychać przypadki złapanych handlarzy gdzie licznik z 400tys zrobili na 100tys.
Ale mając pewne auto to idzie najczęściej blisko. Dobre samochody są cenowo droższe zazwyczaj i sporo ludzi marudzi bo tam jest tańszy itp.
Ale normalny kupiec da więcej za samochód widząc normalnego sprzedającego.
U nas ciągle wlecze się opinia z czasów malucha i poloneza że samochód powyżej 100tys to juz bliski remontu i handlarze się dostosowali i tak zostało.
Póki nie będzie prawdziwej groźby kary finansowej to tak zostanie.
 
 
Alonzo_ 



Skąd: PL
 #208  Wysłany: 2019-02-13, 12:19   

Ja kupiłem w swoim życiu 2 auta krajowe (3 latki) za które dałem wyrażnie drożej - 10-15% więcej niż mógłbym w importach dziwnych kupić. Świadomie.
Bo krajowe, bo przebieg realny (niby) i niski, bo stan, bo jakaś tam historia.
Raz okazło sie wtopą - po flocie i więcej poflotowego nie kupię.
Drugi od pierwszego właściciela krajowego...na razie jeżdzi.
Czasami mysle ze nie ma reguły.
Patrząc na sytuacje u nas nie wiem czy właśnie nie lepiej szukać auta z przebiegiem prawdziwym nieco ponad 200 tyś. Można to dobrze kupić (kasa), teoretycznie ma jeszcze trochę życia przed sobą. A nawet jak coś klęknie to dobra cena zakupu sprawia że zostaje nam kasa na ewentualne naprawy.
 
 
waszek_rmc 
I am the one who knocks



Kolor: stone gray
Skąd: Roszków
 #209  Wysłany: 2019-02-13, 15:43   

Mój wuj znowu zakupił Lagune II, 9 etnia z autentycznym przebiegiem 105 tys. Znajomej ojciec z pracy za mniejsze pieniądze kupił też 9 letnia, , tez 1.9 dCi ale już z przelotem 215 tys. To było jakieś 5-6 lat temu. W momencie zakupu wujasowi wszyscy zazdrościli auta w takim stanie z takim przebiegiem. A ojciec koleżanki wstydził się mówić o przebiegu swojej królowej lawet(Januszowe podejście). Różnica polegała na tym, ze wujas oddał auto za grosze ukraincom bo wszystko się je**** a laguna ojca koleżanki jeździ z nim do dziś. Poprostu ta z przelotem plus 200 tys miała już wszystkie wymiany za sobą... a ta wujasa turbo, dwumasa, wtryski... inne lagunowe pierdoły. A ze inwestycji dużo a auto coraz tańsze to wujas oszczędzał i wyszło jak wyszło. Czasem zatem mniej nie znaczy lepiej:) Mniejszy, miejski przebieg dla diesla chyba dobry nie jest.
_________________
Escort 92' -> Megane Coupe ph1 96'-> Megane hatchback ph1 97' - Laguna II 01' -> Hyundai Tucson 05' -> Hyundai i40 2011 :)))))
 
 
robaszek127 



Kolor: czerwony
Skąd: Przedbórz
 #210  Wysłany: 2019-02-13, 18:27   

Akurat :-D laguna to zły przykład. Tam były wadliwe silniki 1,9 i sypała się elektronika. Znajomy to kupił bo duże i piękne auto i tanie. Zaraz po zakupie standard czyli padła karta do zapalania, turbina a regenerowana na chińskich częściach 1200zł, wtryski a potem jeszcze skrzynia biegów.
Podobno dopiero laguna 3 jest dobra ale opinia laweciary została.
 
 
Bartek_wroc 



Skąd: okolice Wrocławia
 #211  Wysłany: 2019-02-13, 20:51   

Alonzo_ napisał/a:
Mój wuj sprzedawał jakiś ładny czas temu autko które miał od nowości. Chyba 8 latek to miało, wypieszczone lepiej niż zona i miał 30 pare tysięcy km.
Ludzie dzwonili tylko po to żeby go normalnie powturwiać, że niby kręcony.
Chory kraj - za dużo na liczniku - źle , za mało tez niedobrze. Ciężko trafić ;-)

Nie porównuj Polski do Niemiec. W Niemczech normalną rzeczą jest, że diesel był kupowany na dużą ilość kilometrów. Minimum jakie trzeba przyjąć dla diesla z Niemiec, to 30-40 000 rocznie.
W Polsce owszem, zgodzę się z Tobą, że diesle robią mniej.
Jak pisałem. Mój w Holandii w 2 lata zrobił 120 000, a ja nim w Polsce przez 4 lata 60 000km. Więc masz czas 2x dłuższy, a przebieg 2x mniejszy. U nas nie dojeżdża się do pracy po 50-100km w 1 stronę. A w Niemczech takie dojazd to normalka i dość częste przypadki.

Nie mówię też, że tamto auto nie ma realnego przebiegu. Po prostu przy tak niskich przebiegach, a sporym wieku auta, trzeba być bardzo wyczulonym.

[ Dodano: 2019-02-13, 20:54 ]
robaszek127 napisał/a:
Podobno dopiero laguna 3 jest dobra ale opinia laweciary została.

Dokładnie. Laguna II to była mega wtopa i określenie "królowa lawet" jest w pełni uzasadnione. 3jka podobno faktycznie bardzo udana, ale smród pozostał i wiele osób było nieufnych.
Ja obecnie zastanawiam się także nad Talismanem. Jednak jak poczytałem jakie go trapią usterki, to choć auto jest dla mnie piękne, nie wiem już co o tym myśleć ;) Czy choroby wieku dziecięcego go trapiły, czy faktycznie nie ma co się nawet zastanawiać nad Talkiem.
_________________
Citroen C5, 2011r, 2.0HDi 163KM
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

© 2012 by Hyundai Klub Polska Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie elementów zawartych na stronie zabronione.
Wszystkie znaki towarowe używane są wyłącznie w celach informacyjnych.
Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Regulaminie

Template created by StartVISION.pl modified by HKP. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM